Prezydent RP spotkał się z przedstawicielami protestujących rolników
13:02 09-01-2026 | Autor: redakcja
– Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z rolnikami zapewnił o pełnym wsparciu polskich rolników i polskiego rolnictwa. Pan Prezydent wyraźnie powiedział, że nie zgadza się na szkodliwą dla polskiej gospodarki umowę z krajami Mercosur – przekazał minister Rafał Leśkiewicz w rozmowie z mediami.
Przypomniał również, że Prezydent RP podczas wizyt w Paryżu i Rzymie przekonywał zachodnich partnerów do zablokowania tej umowy. Zwrócił uwagę, że polski rząd ma jeszcze czas, by stworzyć mniejszość, która przeciwstawi się tym rozwiązaniom zanim dojdzie do podpisania umowy 12 stycznia br. w Paragwaju. Zaznaczył, że umowie sprzeciwia się Polska, Francja, Irlandia i Węgry.
– Pan Prezydent apeluje do polskiego rządu, by podjąć wszelkie możliwe działania w celu zablokowania szkodliwej umowy Mercosur – podkreślił.
Rzecznik Prezydenta RP zwracał uwagę, że polska gospodarka opiera się na rolnictwie.
– Tysiące polskich rolników dziś w Warszawie demonstruje, by wyrazić swój sprzeciw wobec umowy Mercosur i by wyraźnie powiedzieć, jakie ryzyka niesie ze sobą podpisanie umowy szkodliwej dla polskiego rolnictwa. Jak wiele polskich gospodarstw upadnie, do czego doprowadzi sytuacja, w której będziemy sprowadzali tańszą żywność z krajów Ameryki Południowej – wytwarzaną w warunkach, które są niemożliwe w Unii Europejskiej przy zastosowaniu pestycydów, herbicydów, środków zakazanych w Unii Europejskiej – mówił.
Minister Mateusz Kotecki zapowiedział, że trwają pracę nad drugą inicjatywą ustawodawczą Prezydenta RP o podtrzymaniu funkcji produkcyjnej polskiej wsi, której celem będzie „ochronienie polskiego rolnika przed zgubnym działaniem umowy z Mercosur”.
– Pan Prezydent podkreślił również, że Pałac Prezydencki wesprze prawnie polskich rolników, jeśli dzisiaj podczas protestu dojdzie do jakichkolwiek zakłóceń spowodowanych prowokacjami – zaznaczył. Jak dodał, to „rzecz żenująca i niedopuszczalna, aby dziś przy kilkunastostopniowym mrozie polscy rolnicy musieli ubiegać się o polskie prawa – o takie same prawa, jakie mają inni rolnicy w Europie”.
W pierwszych dniach prezydentury Karol Nawrocki złożył projekt ustawy „Ochrona polskiej wsi”, który zakłada przede wszystkim przedłużenie zakazu wyprzedaży polskiej ziemi w obce ręce o 10 lat do 2036 roku oraz zmienia preambułę ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego w celu zobowiązania władzy publicznej do ochrony przed efektami umowy UE–Mercosur.
Wczoraj po upływie 151 dni sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi pochyliła się na projektem Prezydenta RP, a w wyniku głosowania przyjęła te rozwiązania. Minister Zbigniew Bogucki stwierdził, że prezydencka ustawa daje „instrument polskiemu rządowi do tego, żeby powstrzymać Mercosur bez względu na to, jaka będzie decyzja Unii Europejskiej”.
Mydlenie oczu. Żadna preambuła Prezydenta nie zablokuje Mercosur. Przecież pisiwcy o tym dokładnie wiedzą. Spotkanie było, obietnice były, Prezydent narodu punkty zebrał a przyszłość pokaże jak zwykle czyli nici z deklaracji. Szum medialny na pokaz
Zobaczymy teraz czy to jest prezydent RP czy jakiegoś innego mocarstwa.
Czy snusiar przypomniał, że zarówno zielony ład jak i umowę mercosur opracowali i nosili na sztandarach Wojciechowski i Morawiecki.
Niech rolnicy protestują na Nowogrodzkiej, tam jest sprawca ich buntu.
Mogą również użyć swoich wspaniałych traktorów i pomóc przy dośnieżaniu.
Jak to z pisowskimi oszustami bywa, najpierw tworzą problem później z nim walczą a na koniec ogłaszają sukces a w razie klapy to winni inni, Mercosur negocjowała Szydło i Morawiecki a pilotował i wspierał Wojciechowski w kraju ministerstwo rolnictwa w tym Kowalski, Teraz obwiniają o to Tuska bez mrugnięcia okiem, Takiej hipokryzji i obłudy to nawet kościół nie pokazuje.
Dlaczego na Żoliborz nie pojechali? Przecież to Balbina z wateuszem są odpowiedzialni za tą umowę. Za zielony ład również. Należało by zapytać u źródła co mieli na myśli podpisując takie umowy.
Rolnictwo dorżną zwykli obywatele, bo kalkulują tylko cenę, tu i teraz. Będzie tak, jak z komunikacją publiczną. Ludzie pchali się do busów bo było złotówkę taniej. Gdy PKS zrezygnował z kursu lub całkiem splajtował, cena u busiarza gwałtownie rosła. Dziś bardziej opłaca się jechać samemu samochodem niż busem. A kto nie ma samochodu, to może sobie tylko powspominać ile to kiedyś na busie oszczędził i czy dziś to mu się kalkuluje.
„Piotrek” nie zapominaj, że ci „zwykli obywatele” to bardzo duża grupa osób zarabiających najniższą krajową lub emeryci, którzy zastanawiają się, z którego leku z recepty zrezygnować.
Wytłumacz im aby nie robili kalkulacji przy zakupach.
A o „dorżnięciu rolnictwa” to słyszymy już od wielu lat – najczęściej w czasie protestów gdy domagają się kolejnych ulg i dopłat 🙂
A dlaczego nie bata która podpisywała porozumienie?
Pan Prezydent się nie zgadza. A pewnie jak PiS podpisywał to badziewie to był jednym z tych co klaskali najgłośniej
Wystarczy nie kupować.
Całe życie będą zakazywać zamiast edukować…
A wy wszyscy się trzepcie jakbyście mieli odlecieć.
Biedronka was i tak zerze 🙂