Prezydent Lublina odpowiada na nieprzychylne komentarze dotyczące budowy stadionu żużlowego
12:31 06-03-2020 | Autor: redakcja
Dyskusja na temat budowy nowego stadionu żużlowego trwa pośród mieszkańców Lublina, a także w lubelskich mediach. W piątek rano prezydent Lublina postanowił raz jeszcze przypomnieć argumenty, na których została oparta decyzja o lokalizacji nowego stadionu na terenach pomiędzy ul. Ciepłą i Krochmalną.
Krzysztof Żuk zaznaczył, że jest to jedyny teren, którego właścicielem jest Miasto Lublin, na którym można zlokalizować taki obiekt pozwalając jednocześnie architektom na pewną swobodę w przygotowaniu koncepcji, a potem projektu stadionu. Lokalizacja przy al. Zygmuntowskich z góry narzuca poważne ograniczenia, np. co do pojemności.
Z tym należy się zgodzić. W minionym sezonie podczas spotkań żużlowych organizatorzy zmuszeni byli zamykać al. Zygmuntowskie na czas wydarzenia, ze względu na ilość kibiców oraz ich bezpieczeństwo. Sytuacja taka powodowała również komplikacje w kursowaniu komunikacji miejskiej, z powodu wyłączenia z ruchu jednej z arterii miasta.
Jak zaznacza prezydent, w przedstawionej lokalizacja jest miejsce, tak dla stadionu żużlowego, jak też dla działalności rekreacyjnej z końmi. Będą to tereny dostępne dla mieszkańców Lublina.
– Krytycy lokalizacji nowego stadionu powtarzają argumenty o hałasie w sąsiedztwie rzeki oraz osiedli mieszkaniowych i wskazują na modernizację al. Zygmuntowskich jako lepsze rozwiązanie. To nielogiczne, skoro stadion przy alejach Zygmuntowskich jest położony jeszcze bliżej rzeki i również blisko budynków mieszkalnych (ok. 600-800 metrów od domów przy al. Piłsudskiego i ul. Środkowej, Gminnej czy Granicznej, odległość do budynków po drugiej stronie rzeki przy Wesołej czy ul. Rusałka jest jeszcze mniejsza – argumentuje Krzysztof Żuk.
Co więcej, ci którzy krytykują lokalizację stadionu, nie biorą pod uwagę jego możliwości technicznych.
– Owszem, obecnie w czasie meczów żużlowych przy al. Zygmuntowskich poziom generowanego hałasu jest wysoki. To przecież przestarzały „otwarty” stadion, z którego dźwięk natychmiast rozchodzi się po bliższej i dalszej okolicy. Chcemy zaś zbudować obiekt sportowy XXI wieku, dzięki czemu uciążliwość związana z hałasem będzie zminimalizowana. Podam przykład stadionu Friends Arena w Szwecji, dużego obiektu zbudowanego kilka lat temu w mieście Solna w aglomeracji Sztokholmu. Odbywają się tam mecze reprezentacji Szwecji w piłce nożnej, a także zawody żużlowe, w tym te o mistrzostwo świata z cyklu Grand Prix. W sąsiedztwie stadionu Friends Arena są osiedla mieszkaniowe, jezioro, rezerwat przyrody. Możliwości techniczne stadionu pozwalają zminimalizować uciążliwości dla otoczenia. Przykład szwedzki pokazuje, że takie sąsiedztwo jest jak najbardziej możliwe – wyjaśnia prezydent.
Emisję hałasu ograniczy tutaj przede wszystkim budowa samego obiektu. Stadion ma być w pełni zadaszony, co za tym idzie poziom hałasu nie będzie taki, jak ten na obecnym stadionie. Co więcej, stadion ma być przeznaczony nie tylko dla wydarzeń sportowych.
– Zadaszony stadion będzie w praktyce nową halą sportowo – widowiskową w mieście. Uważam, że posiadając taki obiekt Lublin będzie mógł z powodzeniem starać się o organizację żużlowych zawodów z cyklu Grand Prix, oraz meczów reprezentacji Polski w sportach halowych, takich jak koszykówka, siatkówka czy piłka ręczna. Fakt, że gościliśmy reprezentacje (koszykarzy czy piłkarek ręcznych) w hali Globus. Z racji jej ograniczeń technicznych byliśmy jednak praktycznie wykluczeni z możliwości starania się o status miasta – gospodarza meczów mistrzostw Europy i świata w tych dyscyplinach, jakie odbywały się w Polsce. Zyskamy też znakomite miejsce na koncerty, które będzie mogło z powodzeniem konkurować z takimi obiektami jak hale w Gdańsku, Łodzi, Krakowie, czy choćby Gliwicach – argumentuje Krzysztof Żuk.
Pojawia się jeszcze jeden problem. Przy przystąpieniu do prac modernizacyjnych stadionu przy al. Zygmuntowskich, należałoby znaleźć miejsce dla klubu żużlowego na czas modernizacji tego obiektu. W chwili obecnej nie jest to możliwe na Arenie Lublin, ponieważ dostosowanie Areny do potrzeb żużla, a następnie przywrócenia tego stadionu do poprzedniego będzie kosztowało przynajmniej 20 milionów złotych. W chwili obecnej nie ma możliwości przeniesienia zawodów żużlowych na Arenę Lublin.
– Modernizacja stadionu przy al. Zygmuntowskich oznaczałaby więc konieczność czasowej wyprowadzki klubu żużlowego z Lublina, który musiałby rozgrywać swoje mecze w innym mieście. Jest to z kolei wariant nie do przyjęcia dla władz klubu. Podobnie dla lubelskich kibiców żużla, jak sądzę – dodaje prezydent.
W chwili obecnej powstaje koncepcja stadionu, a nowa lokalizacja pozwala np. zrezygnować z niektórych kosztownych rozwiązań. Chodzi tu o podziemny parking, który musiałby powstać przy modernizacji istniejącego stadionu. Na terenach przeznaczonych na nowy stadion nie trzeba koniecznie go budować pod stadionem, bo w bliskiej odległości jest infrastruktura przy Arenie Lublin. Natomiast przy al. Zygmuntowskich musiałby powstać podziemny parking przy zastosowaniu palowania, płyty betonowej, czyli kosztownej technologii.
(fot. Krzysztof Żuk)
„musiałby powstać podziemny parking” – nie, nie musiałby. wystarczy uświadomić kibicom, że istnieje coś takiego jak autobus miejski
wszystkie te argumenty może i miałyby rację bytu, gdyby nie jeden drobny szkopuł – pieniądze, których miasto nie ma. brakuje na autobusy, ulice dosłownie się rozpadają, ale co tam – ponieważ raz na tydzień, w weekend, przez kilka godzin „utrudniony jest przejazd zygmuntowskimi” zadłużymy się na kolejną budowlę, której budowa i utrzymanie dodatkowo obciąży budżet miasta.
jestem daleki od popierania kaczystów, ale to co wyprawia żuk to jest zwyczajna niegospodarność. on wkrótce odejdzie (w niesławie), natomiast z ręką w nocniku pozostaniemy wszyscy na długie lata.
Pan prezydent nie ma na długopisy dla swoich pracowników a co na stadion.
Szanowny Panie Żuk,
Odnosi się Pan jedynie do kwestii lokalizacji ignorując większość mieszkańców, którzy są całkowicie przeciwni budowie jakiegokolwiek następnego stadionu…!!!
Jeśli ktoś zarzuci, że to nie prawda to proszę o przeprowadzenie REFERENDUM!!! (Z 3 możliwymi wyborami: TAK (w tym lok. „Z” lub lok. S); NIE)
Lublina nie stać na kolejny obiekt który będzie utrzymywany z budżetu miasta… Mieszkańcy mając przykład Areny nie nabiorą się już, że taki stadion będzie służył innym celom przyniesie zyski…!!! Jeśli to nieprawda to prosimy o rachunek ekonomiczny Areny, Aqua, CSK, itp „inwestycjom”…
było wynosić z pracy długopisy ?
Wszystko wie najlepiej, ale okazuje się, że nie. To są Aleje Zugmuntowskie, a nie aleje Zygmuntowskie. Szkoła podstawowa. Nie wiem, jak teraz, ale niedawno tabliczka na rondzie przy Gali też była z błędem.
Nie wiem co do tego ma szkoła podstawowa.
W nazwie ulicy może być „aleja” i „aleje”.
Do tego z pisownią przez „a’ i „A”.
Wszystko zależy od tego, jaką nazwę w uchwale przyjął dany samorząd.
Uchwała obowiązuje nawet, gdyby wystąpił tam błąd (to tak przy okazji).
Warto też zacząć od siebie zanim komuś zwrócisz uwagę.
„Aleje Zugmuntowskie” to przecież ludzka pomyłka i nie będę odsyłał cię do szkoły podstawowej.
Chyba sobie żartujesz. Norma językowa jest w tym przypadku jednoznaczna i żaden analfabeta nie może przyklepać jej zmiany.
Myślałem, że jesteś inteligentną osobą i zrozumiesz mój komentarz.
Nie będę zatem pytał co oznacza „Zugmuntowskie”.
Postaram się dostosować do twojego toku myślenia (?).
Szkoła podstawowa? 🙂
Tam może dowiesz się o różnych formach pisowni nazw obiektów miejskich.
Póki co, sam naucz się poprawnej pisowni zanim zaczniesz oceniać innych.
w kalendarzu żużlowym motoru w zeszłym roku było 7 spotkań na własnym stadionie. czy na 7 dni w roku fani żużla nie mogą pojechać gdzieś 20-30km za miasto, a obok stadionu wybudować tor?
nie, trzeba na atrakcyjnym terenie, jednym z ostatnich zielonych w mieście, walnąć kolos dla kilku tysięcy ludzi!
jak jest taki duży popyt na żużel, to niech się fani składają na swój stadion. bo w dodatkowe wydarzenia organizowane oprócz żużla już nie wierzę – patrzcie na tą masę imprez na Arenie
„To nielogiczne, skoro stadion przy alejach Zygmuntowskich jest położony jeszcze bliżej rzeki i również blisko budynków mieszkalnych (ok. 600-800 metrów od domów przy al. Piłsudskiego i ul. Środkowej, Gminnej czy Granicznej, odległość do budynków po drugiej stronie rzeki przy Wesołej czy ul. Rusałka jest jeszcze mniejsza – argumentuje Krzysztof Żuk.” – pogięta logika. Równie dobrze może powiedzieć, że nie rozumie dlaczego Jankowska narzeka, że ją bije mąż. Przecież Nowakową mąż bije dwa razy mocniej.
Dobrze prawi, ale głupole zawsze będą negować wszystkie jego decyzje. Jedyną błędną decyzją była Arena Lublin, zamiast tego stadionu dla pożal się boże drużynki piłkarskiej powinien być stadion żużlowy
jesteś de-bil zafiksowany na jednym, żaden logiczny argument do ciebie nie dotrze – a tych jest cała masa w komentarzach
Pisiorom nigdy nie dogodzi. Choćby stadion miał powstać na księżycu i za pieniądze kibiców. Jakoś imperium rydzyka nie kłuje w oczy. Proszę działać Panie Prezydencie. Pozdrawiam.
a dlaczego miałby przeszkadzać na prywatnym terenie za prywatne pieniądze?
Bo im wszystko przeszkadza
ja też nie widzę sensu wydawania setek milionów z kasy miasta na realizację pasji kilku tysięcy osób przez kilka dni w roku
Jakim Pisiorom??? Przecież to twoi czerwoni i zieloni bracia przy wsparciu lewactwa i gazety GW tak protestują w sprawie stadionu. Nawet w radzie miasta razem ze sobą nie mogą się dogadać. Sprawdź najpierw kto najbardziej krzyczy a później pisz swoje komenty.
Żal mi Was chorych na politykę… nie potraficie uruchomić myślenia i logicznie analizować faktów…
jedyne co potraficie to wzajemne wyzwiska: „wyśta pisowce ile ukradły”… „a wyśta pełowcy ile ukradły..”… poziom dyskusji poniżej gruntu…
Tu idzie o przyszłość ekonomiczną miasta a hobby niewielkiej części mieszkańców nie może być od tego ważniejsza…!
Zachowanie naszego włodarza świadczy o jego inteligencji – po co ten błazen się wdaje w te internetowe gierki ! Niech sobie jeszcze konto na instagramie założy i sefie na górkach sobie robi !
15 x 70 sekund hałasu… no dramat mieszkańców.
koniecznie musi przyjechać Uwaga TVN i Sekielski musi zrobić o tym film !
aa i koniecznie zakazać koncertów w mieście, kozienaliów, juwenaliów itd.
koncerty to hałas przez wiele godzin.
😀
Dlaczego tak szeroko się nie wypowiadał w sprawie górek czechowskich i referendum za 500tys zł !