04/06/2026
690 680 960

Prezydent apeluje o zmiany w ETS. „Nie ma miejsca na półśrodki”

Prezydent Karol Nawrocki przedstawił stanowisko w sprawie reformy Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS), kierując je do premiera Donalda Tuska przed posiedzeniem Rady Europejskiej. W ocenie głowy państwa konieczne są zdecydowane działania, które ochronią polską gospodarkę i obywateli przed skutkami polityki klimatycznej.

Prezydent Karol Nawrocki skierował do premiera Donalda Tuska stanowisko dotyczące reformy Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS). Dokument został przekazany przed czwartkowym posiedzeniem Rady Europejskiej i zawiera postulaty mające na celu zabezpieczenie interesów gospodarczych Polski.

– Oczekuję od polskiego rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej – podkreślił Prezydent RP.

Podczas konferencji prasowej minister Karol Rabenda zaznaczył, że stanowisko prezydenta jest jednoznaczne.

– Unia Europejska powinna rozpocząć drogę wychodzenia z ETS, ponieważ jest on głównym powodem tego, że nie tylko mamy wysokie rachunki, ale większość przemysłu i gospodarki wycofuje się nie tylko z Polski, ale również z Europy – mówił.

Minister wskazał również na koszty ponoszone przez Polskę.

– Polska rocznie wydaje na ETS 35 miliardów złotych, a po likwidacji darmowych uprawnień będzie to około 48 miliardów złotych.

Zwrócił uwagę, że mimo ograniczenia emisji CO₂ w Unii Europejskiej o około 35 proc. w ciągu dwóch dekad, globalny bilans emisji wzrósł.

– Jeśli chodzi o bilans światowy, to emisja wzrosła. Dla porównania gospodarka chińska, swoim rozwojem spowodowała wzrost o 110 proc. samej emisji – dodał.

Karol Rabenda odniósł się także do zmian w strukturze przemysłowej.

– Dwadzieścia lat temu udział Unii Europejskiej w produkcji przemysłowej to było około 20 proc., dzisiaj jest to 17 proc. (…) Z drugiej strony mamy Chiny, które z 9 proc. dwadzieścia lat temu, podniosły udział w produkcji przemysłowej do 28 proc. – wyjaśnił.

Jak zaznaczył, dane te pokazują, że ETS „nie zmniejsza produkcji przemysłowej, lecz ją wypycha w inne regiony świata”.

Minister podkreślił również znaczenie decyzji dotyczących systemu dla obywateli.

– Od rozwiązania tego problemu zależeć będzie to, czy Polacy będą płacić niższe rachunki, czy będą miejsca pracy i czy polska gospodarka będzie mogła się rozwijać.

– Pan Prezydent stoi na stanowisku, że tutaj nie ma miejsca na półśrodki. Tu powinniśmy zacząć od przyczyny, czyli od likwidacji ETS – zaznaczył Karol Rabenda.

W przypadku braku poparcia dla likwidacji systemu, prezydent proponuje alternatywne rozwiązania. Doradca Wanda Buk przedstawiła ich szczegóły podczas konferencji prasowej.

Jednym z nich jest wprowadzenie tzw. opłaty zastępczej.

– Proponujemy, aby instrument finansowy, którego wysokość jest niczym nieograniczona, i którego zmienność jest absolutnie niekontrolowalna, zmodyfikować poprzez umożliwienie polskim przedsiębiorcom, a także przedsiębiorcom europejskim wnoszenie tzw. opłaty zastępczej do budżetów poszczególnych państw członkowskich. Opłata zastępcza miałaby być nie wyższa niż koszt najniższego systemu ETS na świecie – mówiła.

Kolejna propozycja dotyczy limitu cenowego emisji CO₂ i reformy mechanizmu MSR.

– Niestety ten mechanizm działa fatalnie, bo jest powiązany z wolumenem uprawnień na rynku, a nie faktycznymi wzrostami cen. To tak jakbyśmy mieli termostat, który działa w taki sposób, że reaguje na to ile mamy paliwa w piecu, a nie na to jaka jest temperatura w pokoju. Proponujemy, żeby zrobić z systemu MSR dobrze funkcjonujący termostat. W sytuacji, kiedy cena EU ETS przekroczy dziesięć euro za tonę do emisji, dodatkowe uprawnienia powinny być uwalniane na rynek – wyjaśniła doradca.

Wśród postulatów znalazło się także ograniczenie roli instytucji finansowych.

– Proponujemy wykluczenie instytucji finansowych, które w żaden sposób nie przyczyniają się do dekarbonizacji, a obławiają się już nie tylko na portfelach gospodarstw domowych, ale też na przemyśle i naszej przyszłości – dodała Wanda Buk.

Doradca prezydenta odniosła się również do kwestii bezpłatnych uprawnień dla przemysłu energochłonnego.

– Dotychczas przemysł energochłonny miał możliwość korzystania z tzw. bezpłatnych uprawnień. Jednak teraz Komisja uznała, że skoro wprowadzono podatek graniczny CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism), to możemy wycofać te bezpłatne uprawnienia.

Jak zaznaczyła, CBAM nie działa – nie obejmuje całego łańcucha dostaw, bardzo łatwo można go obejść.

– Proponujemy rezygnację z wycofywania bezpłatnych uprawnień – podkreśliła.

Krytyce poddano także planowane wdrożenie systemu ETS2.

– To system najgorszy ze wszystkich wprowadzonych w ramach Zielonego Ładu, który będzie ogromnie bolesny dla polskiej gospodarki i polskich odbiorców – przekonywała doradca.

Podsumowując, Wanda Buk zaznaczyła konieczność głębokich zmian.

– Uważamy, że to najwyższy czas, aby wprowadzić zmiany, które nie będą zmianami fasadowymi, zmianami pozornymi, bo jesteśmy na granicy upadku europejskiego przemysłu – podsumowała.

Źródło: KPRP

33 komentarze

  1. Kopacz z Trzaskiem podpisujący w Nrukseli program ETS w 2013 roku. Jestem pewna że prąd nie zdrożeje po 2019r. hahahahahaha

    • Ocena: 7

      Czy aby na pewno ? ETS obowiązuje od 2003 roku gdy nie byliśmy jeszcze w unii.

      • Dzbanie odróżniasz 2013 od 2003 ? Pomyliłem sie o rok. Pyzatym ETS obowiązuje od początku naszego wejścia do UE
        Premier Ewa Kopacz zgodziła się na zaostrzenie unijnego pakietu klimatycznego (będącego podstawą systemu ETS) podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli, który odbył się w październiku 2014 roku

    • Gdzie jest sznuks

  2. najlepsze to jest to, ze pis prawa do emisji sprzedał spekulantom a następnie pieniądze ze sprzedaży przehulał, a teraz krzyczy, że drogo itd. Pisowska hipokryzja do kwadratu

  3. Koniec ets to prąd i wszystko inne tańsze o conajmniej 30 %. I wtedy wszyscy z Uni pchają się do nas, aby inwestować. bo niskie koszty produkcji.

  4. Jak się tankuje w czerwonej czapeczce make america great again – jest rabat 1zł na litrze. Warunkiem musi być czapka nie wyprodukowana w chinach.

  5. Ocena: 1

    ETS hamuje rozwój gospodarczy całej Europy ,kiedy te urzędasy to zrozumieją…?

  6. J***ć PiSS !!!

  7. Mam sposób jak tankować za 5,19zł musicie wysłac paragon na adres [***] i podać nr konta zwracają różnice ceny do tego co zapłacicie na stacji.

    • Ocena: 11

      Donald Trump
      Donald Trump
      Donald Trump
      Donald Trump

      Czerwone czapeczki na głowę i skandować

  8. Ocena: -1

    no to czekamy na pieniądze SAFE od Glapińskiego , pewnie to tylko słowa i obietnice .

    • Ocena: 11

      asss Czekamy na odmrożenie ustawy Prezydenta i Glapińskiego bo czerwony towarzysz marszałek Czarzasty nawet nie nadał numeru sprawie.

      • może poczekajmy aż prezydent znajdzie źródło finansowania swoich pomysłów…

        Póki co NBP od dwóch lat nie wykazał zysków, za ub. też nie wykaże…
        Czyli manewr z „kreowaniem zysków” to tak w połowie 2027 roku może coś dać, o ile sytuacja tzw. geopolityczna nie ulegnie gwałtownej zmianie.

        A kolega pomarańczowy mocno nad tym pracuje, ma już niewątpliwy sukces w „poprawieniu” ceny ropy

      • niech sam sobie odmorozi Nawrocki taki pewny swego czekamy dalej

    • Ocena: 2

      To nie wziełeś z KPO..?

  9. Ocena: -5

    O Karol!

  10. Ocena: -5

    Maci3 telefon do tej pani z foty ?

Dodaj komentarz