Prezes Portu Lotniczego Lublin stracił stanowisko. Odwołani zostali również członkowie zarządu
16:46 25-06-2020 | Autor: redakcja
W czwartek odbyło się zebranie rady nadzorczej Portu Lotniczego Lublin. W jego trakcie zapadła decyzja o odwołaniu dotychczasowych członków zarządu lubelskiego lotniska. Ze stanowiskiem pożegnał się prezes Krzysztof Wójtowicz, a także jego dwaj zastępcy Sebastian Meitz oraz Adam Klinert. Jako uzasadnienie podano oczekiwania akcjonariuszy w zakresie zarządzania Portem Lotniczym Lublin, jak również fakt, że dotychczasowy zarząd 25 czerwca br. uzyskał absolutorium za 2019 r. i został skwitowany przez akcjonariuszy. Dodatkowo zdaniem rady nadzorczej lotniska, nowa sytuacja z jaką ma do czynienia branża lotnicza w ostatnich miesiącach, wymaga także nowych rozwiązań personalnych w zakresie zarządzania Portem Lotniczym Lublin.
Decyzja ta nie jest zaskoczeniem. Już od ubiegłego roku marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski namawiał pozostałych akcjonariuszy do podjęcia takich kroków. Jak wyjaśniał marszałek, ma to na celu poprawę sytuacji spółki. Konieczne miało być również wdrożenie planu naprawczego, gdyż w samym tylko 2018 lotnisko zanotowało 30,2 mln zł straty, w ostatnim czasie zaś liczba pasażerów wciąż spadała, a zarząd miał nie mieć pomysłów mających pomóc lotnisku. Krzysztof Wójtowicz kierował Portem Lotniczym Lublin od maja 2013 roku, a więc ponad siedem lat. Zastępcy mają znacznie krótszy staż pracy. Sebastian Meitz na stanowisko został powołany w sierpniu ubiegłego roku, zaś Adam Klinert w listopadzie.
Jednocześnie powołany został nowy prezes, którym został Andrzej Hawryluk. Jak zapewnia rada nadzorcza lubelskiego lotniska, ma on wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu instytucjami i przedsiębiorstwami sektora lotniczego. Do tego posiada szereg certyfikatów i uprawnień w zakresie lotnictwa krajowego i międzynarodowego. Andrzej Hawryluk ukończył Wyższą Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie, kierunek Ruch Lotniczy, uzyskując tytuł inżyniera, Politechnikę Warszawską, Wydział Transportu, uzyskując tytuł magistra inżyniera transportu o specjalności sterowanie ruchem w transporcie oraz Politechnikę Łódzką, Studia Podyplomowe w zakresie Zarządzani Przedsiębiorstwem.

(fot. PLL)
Ciemne chmury nad portem 😉
A jak by tak samoloty z Chin tu z towarem przylatywały, może to by coś pomogło.
W Porcie potrzeba – „Wietrzenia w biurze” – czyli nowych kadr, bez ruszania Dyrektorów Operacyjnego i Handlingu – bo to są prawdziwi fachowcy.
Może aviator Kuchciński by pomógł?
A ile dostali na odchodne?
… dobre pytanie … tylko retoryczne
Pewnie to byli pełowcy i dlatego pożegnali się ze stołkami
Jak od 2013 to na pewno. I napewno byli nieudacznikami jak Tusk czy Trzaskowski.
To teraz przyjdą udacznicy w ramach akcji „Nasz Nepotyzm” i port lotniczy Lublin w rok przebije LAX i JFK. Trzeba będzie nowe pasy pobudować.
Teraz przyjdą fachowcy z PIS i zrobią z portu lotniczego to, co zrobili już np. ze stadniną w Janowie.
a czytając między wierszami – sytuacja w transporcie lotniczym, spowodowana koronawirusem, już nie pozwala osobom niekompetentnym po prostu trzymać się państwowego stołka i zmuszeni byliśmy poszukać kogoś z kwalifikacjami 🙂
uwielbiam <3
kazdy z nich zarabiał 38 tys brutto jako że byla to strata to szło z podatników woj lubelskiego
Horałe niech wezmą,on teraz zarządza największym lotniskiem w Europie,zna się chłop na rzeczy. Zarabia tylko ok 50 tys a lądują tam niewidzialne samoloty a na parkingach miliony aut elektrycznych od Morawieckiego i też niewidzialnych,taki gość uratowałby lubelskie lotnisko tak jak jego kumple postawili w końcu na nogi stadninę w Janowie
Kolejni koledzy do odprawy po kilku miesiącach na stanowisku ??
Paranoja popędzana hipokryzją. Ile to razy były podawane informacje, że super a za jakiś czas, że spadek, straty itd.