04/06/2026
690 680 960

Prezes nałęczowskiej fundacji stanął przed sądem. Odpowiada za przywłaszczenie ponad 3,2 mln zł

Fundacja miała prowadzić lecznictwo uzdrowiskowe rolników i ich rodzin. Prokuratura zarzuciła jej prezesowi „wyprowadzenie” środków pieniężnych z konta. Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

W piątek, 17 października, przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się Kacpra N., prezesa nałęczowskiej fundacji „Sanatoria Kardiologiczne dla Rolników”. Zgodnie z jej statutem, miała ona prowadzić lecznictwo uzdrowiskowe rolników i ich rodzin, tworzyć coraz lepsze warunki dla ich leczenia, prowadzić badania nad problemami dotyczącymi zdrowia rolników, czy też wspierać materialnie Sanatorium Uzdrowiskowe dla rolników w Nałęczowie w celu podniesienia poziomu świadczeń leczniczych, jak również dofinansowywać rolnikom leczenie w tym miejscu.

Jak wynika z aktu oskarżenia, przeznaczone na ten cel pieniądze były zdeponowane na rachunkach bankowych Fundacji. Jednak kwota w wysokości ponad 3,2 mln zł została przywłaszczona. Zdaniem śledczych, Kacper N. mając dostęp do rachunków bankowych rozporządzał pieniędzmi jak własnymi wypłacając je w gotówce oraz zlecając przelewy i płatności na cele niezwiązane z działalnością statutową i funkcjonowaniem Fundacji. Tym samym, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień, miał wyrządzić podmiotowi szkodę majątkową w wielkich rozmiarach.

Prokuratura wskazała, iż działania Kacpra N. miały na celu ominięcie przeszkody formalnej i „wyprowadzenie” środków pieniężnych z Fundacji innymi sposobami, a mianowicie poprzez zawarcie umów z inną Fundacją oraz Krajowym Związkiem Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, a także poprzez nieuzasadnioną wypłatę nagród dla siebie i innych osób.

Podczas przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Twierdził, że rozporządzał majątkiem Fundacji jako Prezes Zarządu zgodnie z jej celami statutowymi oraz potrzebami, które wynikały ze skomplikowanego stanu faktycznego Fundacji. Oświadczył ponadto, że podejmowane przez niego działania były zgodne ze statutem Fundacji, jako że jej celem jest podejmowanie różnorodnych działań mających na celu poprawę ochrony zdrowia rolników.

Dziś przed sądem Kacper N. jeszcze raz zaznaczył, iż w całej sprawie ma być niewinny. Sędzia odczytał też jego zeznania ze śledztwa, które mężczyzna potwierdził jako zgodne ze stanem faktycznym. Wyjaśnił, że problem pojawił się na skutek działań poprzedniego prezesa zarządu, który miał nie przekazać całej dokumentacji oraz mienia. Szczegółowo też wskazał cel przelewów środków, do których zastrzeżenia ma prokuratura.

Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Na poczet ewentualnej kary śledczy zabezpieczyli u niego środki w kwocie 2,2 mln zł. Na kolejnej rozprawie mają być przesłuchiwani świadkowie.

5 komentarzy

  1. wielkie mi halo, normalne działanie każdej fundacji. Najpierw kasa dla prezesa i jego znajomych, na końcu dla potrzebujących. Z zebranych pieniędzy na potrzebujących idzie około 10%.

  2. To nieźle się obłowił – TERAZ MA NA PODZIAŁ I Adwokata !!!

  3. zupełnie jak PIS przez 8 lat tyle że oni legalnie

  4. Złodziej? Idealnie nadaje się do pisu.

  5. No przecież sporo chorych umysłowo wyleczył …… z kasy , to o co chodzi 🙂

Dodaj komentarz