05/06/2026
690 680 960

Prawiedniki: Łoś nie przeżył zderzenia z volkswagenem

W poniedziałek wieczorem w Prawiednikach doszło do zderzenia auta osobowego z łosiem. Zwierzę nie przeżyło konfrontacji z niemieckim pojazdem.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 20 w Prawiednikach, na odcinku drogi prowadzącym w kierunku Mętowa. Kierujący volkswagenem golfem jadąc w stronę Prawiednik zderzył się z łosiem. Na szczęście mężczyzna nie jechał szybko i jak nam przekazał na miejscu zdarzenia, zobaczył dwa łosie przechodzące w poprzek drogi. Jeden zdążył przejść a drugi dostał się wprost przed jadący pojazd.

Zwierzę nie przeżyło zderzenia z autem. Kierowcy na szczęście nic się nie stało. Poważnemu uszkodzeniu uległ natomiast volkswagen. Uderzenie było na tyle silne, że uszkodzeniu uległa przednia szyba i dach oraz wypadły wszystkie szyby w drzwiach z jednej strony auta.

Na miejscu interweniowała policja. Kierujący był trzeźwy. Przez kilkadziesiąt minut ruch w okolicach zdarzenia odbywał się wahadłowo.





2014-10-06 22:38:24
(fot. lublin112.pl)

19 komentarzy

  1. Jak mi łoś wyskoczył w Zemborzycach do uciekałem żeby go nie trafić i zwierze pobiegło sobie dalej, ale jak widać temu kierowcy zabrakło refleksu albo poprzez brak abs-u zblokował koła. A auto? Przecież to tylko kawałek metalu a łosia szkoda 🙁

  2. Ocena: 0

    asd głupoty gadasz, wczoraj miałem identyczną sytuację tyle że w pod Parczewem, też uderzyłem w Łosia ale samochód mniej ucierpiał a łoś był dwa razy wiekszy niż ten z Prawiednik…szkoda zwierzęcia ale ja się pytam kto nam odda za rozbite autka????? Dzwoniłem do kilku firm które zajmują się odszkodowaniami i wszystkie dały mi do zrozumienia że jestem kilka tysięcy złotych w plecy….

  3. Tomku nie gadam głupot tylko piszę co mi się przytrafiło, owszem jak ktoś nie posiada AC to ma problem ale po uderzeniu w łosia też Ci nikt nie wypłaci bo niby kto? Znajdziesz właściciela? Nie więc o odszkodowaniu zapomnij jak nie masz AC takie realia. Jakiś miesiąc temu kolega jechał z Warszawy na Lublin i uderzył w dzika, rozwalił pół przodu w busie nie wypłacili mu odszkodowania bo nie miał AC a z OC nie chcieli bo nie ma winnego. Witamy w Polsce.

  4. A co do walenia w łosia bo nikt za auta nie odda to sory wolę walić w rów gdzie mam większe szanse niż bezpośrednio w łosia, życie ważniejsze niż auto, a widziałem takie wypadki z łosiami że można nawet zginąć, już wole rów, masz szanse się uratować.

  5. od nadleśnictwa można żądać tylko wtedy gdy na danym terenie i w danej chwili prowadzone jest polowanie.a można to ustalić bo jest rejestr u szefa koła łowieckiego.a takiego szefa można ustalić w nadleśnictwie.ustalamy czy ktoś w tym czasie np. jakiś kowalski siedzi na ambonie i sobie strzela lub grupa kowalskich buszuje po lesie i wtedy bierzemy koło za jaja.w rejestrze każdy mśsliwy wpisuje datę godzinę i miejsce gdzie dokonuje odstrzałów. A Np. jak ktoś walnie sarnę dzika i łosia w Dąbrowie jadąc od Prawiednik w stronę l-na możemy starać się o odszkodowanie od zarządcy drogi .w tym przypadku jest to urząd miasta lublin który nieprawidłowo zabezpieczył drogę publiczną w zalesionym terenie miejskim!!!!!

  6. Do znawca tematu, niestety jesteś marnym znawcą tematu gdyż łoś objęty jest całoroczną ochroną i myśliwym nic do niego. Także zanim coś napiszesz to wcześniej poczytaj.

  7. Znawca tematu, ma rację. Jak jest polowanie to łoś ma imunitet?Nie . Wieje gdzie pieprz rośnie, przez jezdnię też. Jak trafiłem dwa dziki w terenie zabudowanym ale na wichurce, cały przód samochodu na własny koszt naprawiałem. Jedynie holowanie miałem z OC.

  8. te znaki co dodał vuri są całkiem w innym miejscu niż było zderzenie

  9. do jegomościa hunter.Naucz sie czytać ze zrozumieniem.kto pisze o polowaniu na łosia.???? ogólnie podczas strzałów i polowań zwierzyna leśna wpada w popłoch i wieje gdzie pieprz rośnie nie zważając co przebiega wtedy możemy ubiegać sie o odszkodowanie od koła które prowadzi odstrzał lub polowanie.ale jest to straszna mozolna sprawa długo się walczy o swoje.

  10. Szkoda łośa ;(