Prąd z OZE psuje pralki? Dezinformacja jako narzędzie wojny hybrydowej, jest reakcja na fałszywe przekazy
07:17 27-02-2026 | Autor: redakcja
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała o zdecydowanej reakcji na pojawiające się w przestrzeni publicznej nieprawdziwe doniesienia sugerujące, że energia pochodząca z odnawialnych źródeł energii może powodować uszkodzenia urządzeń domowych, takich jak pralki. Jak podkreśliła, tego typu przekazy wpisują się w szerszy kontekst działań dezinformacyjnych, których celem ma być podważanie zaufania do transformacji energetycznej i wzmacnianie zależności od paliw kopalnych.
W ocenie przedstawicieli rządu rozpowszechnianie fałszywych informacji dotyczących odnawialnych źródeł energii stanowi element wojny hybrydowej wymierzonej w rozwój niezależności energetycznej państwa. Rosja – jako jeden z kluczowych eksporterów surowców energetycznych – ma być zainteresowana utrzymaniem uzależnienia krajów europejskich od tradycyjnych źródeł energii, co przekłada się na próby wywoływania społecznych obaw wobec nowoczesnych technologii energetycznych.
Resort klimatu wskazuje, że budowa stabilnego i niezależnego systemu energetycznego opartego na odnawialnych źródłach energii jest jednym z fundamentów bezpieczeństwa państwa. Z tego względu konieczne jest systemowe przeciwdziałanie dezinformacji, która może hamować inwestycje w sektorze OZE oraz osłabiać społeczne poparcie dla transformacji energetycznej.
W kontekście pojawiających się doniesień o rzekomym wpływie energii z OZE na awarie sprzętu AGD eksperci podkreślają, że nowoczesne systemy elektroenergetyczne są projektowane w taki sposób, aby zapewnić stabilne parametry jakościowe dostarczanej energii – niezależnie od źródła jej wytwarzania. Energia pochodząca z instalacji fotowoltaicznych czy wiatrowych po przetworzeniu przez odpowiednie układy energoelektroniczne trafia do sieci w formie spełniającej rygorystyczne normy napięciowe i częstotliwościowe. Ewentualne awarie urządzeń domowych mogą wynikać z lokalnych zakłóceń sieciowych, wad instalacji elektrycznej lub zużycia sprzętu, a nie z samego faktu wykorzystania odnawialnych źródeł energii w krajowym miksie energetycznym.
Zdaniem ministerstwa stawka transformacji energetycznej jest wysoka i dotyczy zarówno bezpieczeństwa państwa, jak i jego przyszłego rozwoju technologicznego. Wybór pomiędzy nowoczesnością a utrzymaniem zależności od zewnętrznych dostawców paliw kopalnych ma mieć kluczowe znaczenie dla dalszego kierunku polityki energetycznej Polski.
– Każdy fake news o „pralkach psujących się od energii z OZE” to amunicja w wojnie hybrydowej, o której mówił minister Radosław Sikorski. Rosja panicznie boi się naszej niezależności energetycznej, więc karmi ludzi strachem. Dlatego jednoznacznie reagujemy na rosyjską dezinformację. Stawka jest wysoka. Albo wybieramy nowoczesność i bezpieczeństwo, albo zostajemy na krótkiej smyczy eksporterów paliw kopalnych, w tym Rosji. Rosyjska dezinformacja ma zatrzymać budowanie niezależności energetycznej Polski. Jesteśmy odpowiedzialni za przyszłość. Dlatego systemowo musimy walczyć z rosyjską dezinformacją – poinformowała w serwisie X Paulina Hennig-Kloska.
Człowiek o inteligencji większej od psa ogarnie, że to bujda. O reszcie nie świadczy to dobrze 🙂
i znowu Kurski miał rację że ciemny lud to kupi
prąd to prąd nie ważne skąd pochodzi, ważne jest jak jest przesyłany a u nas w kraju sieci nie są dostosowane pod takie produkcje przez prywatne osoby i napięcia w słoneczne dni potrafią skakać do 250v w gniazdku. nie wszędzie ale w dużej częsci miejscowości tak jest
Reszta to wyborcy PiS, brauna i konfederacji.
Wszyscy wiedzą że do niemieckiego AGD potrzebny niemiecki prąd.
Jak to niemiecki prąd skoro minister/ministra mówiła, że prąd wytwarzany z wiatraków zasilany jest wiatrem narodowym, a fotowoltaika polskim słońcem.
i złoty prąd, bo węgiel to nasze złoto…
to że krowy pier dzą to pewnie też hybrydowe coś tam :p
Prawda jak zwykle leży po środku, samo OZE nie psuje urządzeń ale w naszym kraju nie ma infrastruktury pod takie instalacje co skutkuje czasami dużymi wahaniami napięć nawet powyżej 250v w sieci domowej. Nowoczesne użądzenia wykorzysują technologie inwerterowe które są bardzo czułe na takie wahania, stąd pojawiają się informacje że niby OZE psuje urządzenia. Dopóki infrastrukura energetyczna nie będzie odpowiednio dostosowana moga takie sytuacje występować. Budynki mieszkalne muszą koniecznie zabezpieczyć swoje domy poprzez np stabilizatory napięcia lub zabezpieczenia przeciw przepięciowe. Prąd z OZE nie psuje urządzeń, psuje je inftrastruktura która nie jest przystosowana pod takie obciążenia.
mylisz 2 rzeczy:
sama niewydolność sieci nie powoduje wzrostu napięcia w sieci
wzrost napięcia w sieci wynika z konfiguracji falowników (falownik wyłącza się automatycznie po przekroczeniu określonego limitu napięcia), a że nasi domorośli janusze podkręcają ustawienia falowników, to mamy jak mamy
Otóż to! Zabójcze dla wielu odbiorników zawyżone napięcie wynika z tego, że nasza sieć nie jest i jeszcze długo nie będzie przystosowana do zasilania „od tyłu”.
Od kiedy to Paulina Klęska zna się na elektroenergetyce? Albo na czymkolwiek czyli tak jak inne ministry?
od tego samego czasu jak zacząłeś komentować
Bo to prawda, falowniki podbijają napiecie i się sypią wrażliwsze układy elektroniczne podczas pracy na wyższym napięciu.
Większego kłamstwa nie slyszałam, napiecie w Polsce zawsze jest 230 watuw!
Watuf🤣🤣🤣
Nie tylko pralki,latarnie uliczne też,przykładem ta na Ponikwodzie!
ba, cała Ponikwoda…
powinni ją odłączyć od sieci
Po raz kolejny okazuje się .że rząd uważa Polaków za idiotów (być może słusznie bo w końcu ich wybrali)
W następnej kolejności ministerstwo spraw zagranicznych powinno zdementować pojawiające się w internecie informacje,że Ziemia jest płaska.
Komunikat brzmiał by tak: „Pojawiające w internecie informacje ,że Ziemia jest płaska to fake news i i element wojny hybrydowej”
W tych czasach co się nie wydarzy to winna Rosja. Trochę to nudne się zrobiło
Powiedz to Władimirowi, na pewno cię posłucha i przestanie.