Pracownik banku miał nosa. Jednak było już za późno, kobieta straciła 55 tys zł
15:56 12-07-2015 | Autor: redakcja
W piątek do jednego z banków na terenie Lublina przyszła 73-letnia kobieta, która poprosiła o wypłacenie jej wszystkich zgromadzonych na koncie środków. Ponieważ wyraźnie wskazywała oznaki zdenerwowania, jeden z pracowników banku nabrał podejrzeń, czy przypadkiem nie padła ona ofiarą wyłudzenia na tzw. wnuczka. Powiadomił o swoich wątpliwościach policję. Gdy mundurowym po kilku minutach udało się namierzyć kobietę, okazało się, że jest już za późno. Całe oszczędności w kwocie 55 tysięcy złotych, przekazała przestępcom.
Jak ustalili policjanci, do 73-latki zadzwoniła nieznajoma jej kobieta, która przedstawiła się za członka rodziny i próbowała wyłudzić pieniądze. Mieszkanka Lublina nabrała podejrzeń co do prawdziwości jej słów, jednak po chwili telefon zadzwonił po raz kolejny. Tym razem odezwał się mężczyzna, który podał się za oficera Centralnego Biura Śledczego Policji. Stanowczym głosem poinformował staruszkę, że usiłowano ją oszukać, następnie poprosił, by pomogła w ujęciu oszustki.
Kobieta poszła do banku i wypłaciła 55 tysięcy złotych. Pieniądze schowała następnie do reklamówki i pozostawiła na jednym z parkingów, za kołem stojącego tam samochodu. Po kilku minutach przyjechali policjanci, jednak po sprawcach oraz gotówce nie było już ani śladu. Teraz policjanci prowadzą intensywne śledztwo w tej sprawie.
(fot. lublin112)
2015-07-12 15:55:17
ktos bedzie mial niezle kieszonkowe na wakacje
zamiast dać wnuczkom na mieszkanie albo samochód to dała jakiemuś obdartusowi
Taaa, sprob sprobujcie cos mojej babci przetlumaczyc. Ona wie najlepiej, a wszyscy sie nie znaja….
Ot mądrego warto posłuchać jak babciu dołóż to bidna ni ma a jak złodziej powie daj to da wszystko
Utarło się twierdzenie, że młody to głupi – tymczasem jak widać starszy nie mądrzejszy.
Ale na tyle dobrze się stało, że chciała pomóc CBŚ, a nie pewnemu „ojcu” piernikowi z Torunia
ja od swojej 2 dych wyciągnąć nie umiem , a co dopiero 55k ?
A babcia zapomniała powiedzonka z jej młodości: Nie wierzę Ci jak psu.
Własna rodzina ją okradła, nie chciała nikomu dać, ściskała grosz w kieszeni to ją zrobili
a nad tym też można by się dobrze zastanowić może coś w tym jest
Skąd oszuści wiedzieli, że babcia dysponuje taka wielką sumą pieniędzy?
Powinni trabic o tym w tv, zeby przestrzegac te biedne staruszki… 🙁
Najlepiej jak by te ostrzeżenia leciały w radiu ojca Rydzyka Maryja i TV TRWAM to może dotarło by do większej ilości dziadków
kup se tv i ogladaj to bedziesz wiedzial, ze o tym trabia
Rozumiem, że na stare lata ludzie mogą mieć problemy z logicznym myśleniem i chłodnym oglądem sytuacji, jednak… w głowie mi się nie mieści, jak można tak naiwnie i bez zastanowienia oddać nieznajomemu całe życiowe oszczędności. Finansowa katastrofa na własne życzenie, pomimo faktu, że od wielu lat trąbi się w mediach i innych ogłoszeniach społecznych o nowych metodach oszustów. Właściwie to trudno nawet o żal dla takich ofiar… :/