Poznał w sieci Jennifer z US Army, ta obiecała do niego przyjechać. Wydał 100 tys. zł, a z miłości nic nie wyszło
17:38 19-09-2022 | Autor: redakcja
Ofiarami oszustów podających się za „amerykańskich żołnierzy” padają nie tylko kobiety. Wielokrotnie informowaliśmy o paniach, które skuszone obietnicą odwiedzin przez poznanego w sieci przystojnego mężczyzny w mundurze, wysyłały na wskazane konta spore sumy pieniędzy. Tym razem w podobną pułapkę wpadł 44-letni mieszkaniec powiatu radzyńskiego.
Na początku września do pochodzącego z gminy Wohyń mężczyzny napisała Jennifer. W kolejnych wiadomościach wyjaśniła, że jest amerykańskim żołnierzem, a obecnie przebywa w Syrii na misji. Z uwagi, że w armii tego kraju służy sporo kobiet, mężczyzna uwierzył w całą historię. Z dnia na dzień internetowa konwersacja przybierała też na sile,.
Najczęściej w takich przypadkach osoby, z którym „amerykański żołnierz” nawiązał znajomość, liczyły na jego przyjazd. Niektóre nawet na dalsze wspólne życie. Dlatego też, choć się ani razu nie spotkali, gotowe były dla niego zrobić wiele.
W tym przypadku Jennifer poprosiła 44-latka o, jak to określiła, drobną przysługę. Napisała, że jej oddział stacjonuje teraz w Damaszku a ona musi wysłać sporą sumę pieniędzy oraz ważne dokumenty. Zadaniem mężczyzny będzie tylko odebranie przesyłki i jej przechowanie do czasu, aż ona zakończy misję i do niego przyjedzie. Dodała też, że mu to wszystko wynagrodzi.
Słowa te sprawiły, że mężczyzna nie zastanawiał się ani chwili. Podał dane do przesyłki, czyli imię i nazwisko, adres zamieszkania, mail oraz numer telefonu, a niebawem otrzymał wiadomość z linkiem do śledzenia przesyłki. Jej nadawcą miała być firma kurierska.
Sprawdzając drogę jaką pokonuje paczka dowiedział się, że została ona zatrzymana na Ukrainie ze względu na brak certyfikatów. Ruszy w dalszą drogę jeżeli te zostaną opłacone. 44-latek przelał więc na wskazane konto równowartość 1800 dolarów. Niebawem pojawiły się kolejne podobne wiadomości, a certyfikaty były coraz droższe.
Ze względu, iż Jennifer za każdym razem przepraszała go za problemy oraz zapewniała, że kiedy tylko do niego przyjedzie od razu odda mu wszystko co do grosza, mężczyzna wpłacał kolejne żądane kwoty. Kiedy suma wpłat wyniosła już ponad 100 tysięcy złotych, a on otrzymał kolejną wiadomość o potrzebie uiszczenia opłaty, tym razem w wysokości 20 tysięcy dolarów, w końcu zrozumiał, że padł ofiarą oszustwa.
Mężczyzna udał się do Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu Podlaskim, gdzie opowiedział dyżurnemu swoją historię. Teraz sprawą zajmują się funkcjonariusze. Sama Jennifer przestała odpisywać na wiadomości.
(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne )
No cóż marzenia o Jennifer też mają swoją cenę. Co tam 100 tys w porównaniu z tym że miał ( co prawda przez chwilę) dziewczynę z US ARMY. Prestiżu odmówić chlopowi nie można.
Suweren łyka jak młody pelikan ?
Rolnik szukał żony a znalazł fantoma żołnierkę US army za 100 tysi złotówek. Mężczyźni mają przeciętnie o 10% większy mózg od kobiety. Ten osobnik przeczy statystyce.
Obiecanki-cacanki a głupiemu stoi.
Chłopie chyba Palnikiem myślałeś?
O jen(n)y.Jak utrwali demokrację w kolejnym kraju może przyjedzie.
Zostałeś zrobiony w Renifera.
dżenifer z wąsem
To chyba już lanie wody na czytanie 112
Teraz niech sobie z jakąś miejscową Dżesiką pogada. Taniej wyjdzie???