04/06/2026
690 680 960

Pożar lasu w powiecie biłgorajskim. W akcji ponad 450 strażaków i wsparcie z powietrza

Ponad 450 strażaków, policjanci, żołnierze, leśnicy oraz specjalistyczne grupy ratownicze brały udział w działaniach gaśniczych prowadzonych 6 maja 2026 roku na terenie pożaru lasu w powiecie biłgorajskim. Ogień objął rozległy obszar Puszczy Solskiej, a powierzchnia pożaru była szacowana na około 500 hektarów.

Strażacy prowadzili intensywne działania gaśnicze w powiecie biłgorajskim, gdzie ogień objął znaczny obszar leśny. Akcja była realizowana zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Ratownicy koncentrowali się na gaszeniu ognia, obronie zagrożonych kompleksów leśnych, dogaszaniu zarzewi, kontroli pożarzyska oraz zabezpieczeniu logistycznym prowadzonych działań.

W akcji uczestniczyły liczne siły Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych. Łącznie zaangażowano ponad 450 strażaków. W działaniach brali udział także policjanci, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, pracownicy Lasów Państwowych, przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratury.

Na miejscu pracowało 102 policjantów, 68 żołnierzy oraz około 70 pracowników Lasów Państwowych. Do działań skierowano także kompanie gaśnicze z województw małopolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego, a także moduły GFFF z Rzeszowa, Olsztyna, Łodzi i Poznania. Wsparcie zapewniał również pluton logistyczny z województwa mazowieckiego, samochody dowodzenia i łączności z Komendy Wojewódzkiej PSP w Białymstoku oraz Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie, a także Grupa Operacyjna Komendy Głównej PSP.

Działaniami kierował komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek. W pracach sztabu uczestniczyli m.in. minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, sekretarz stanu w MSWiA Wiesław Leśniakiewicz, wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. Paweł Frysztak oraz nadbryg. Sławomir Sierpatowski.

Podczas wieczornej odprawy sztabu minister Marcin Kierwiński podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w akcję za ciężką pracę i wysiłek włożony w prowadzenie działań gaśniczych. Komendant główny PSP podsumował dotychczasowe działania ratowników oraz przedstawił założenia taktyczne na kolejne godziny akcji.

Szczególnie trudna sytuacja występowała minionej nocy na terenie Puszczy Solskiej. Ogień miejscami przenosił się po koronach drzew, zwłaszcza tam, gdzie drzewa rosły blisko siebie. Z tego powodu do działań skierowano dwa harwestery. Ich zadaniem było wycinanie pasów drzew o szerokości od 20 do 40 metrów, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia i umożliwić jego skuteczne zduszenie.

Takie rozwiązanie zastosowano tam, gdzie tradycyjne pasy zaporowe mogły okazać się niewystarczające. Wyorywane pasy są skuteczne przede wszystkim wtedy, gdy ogień przesuwa się po powierzchni ziemi. W tym przypadku miejscami płomienie przeskakiwały na wysokości kilkunastu metrów, co wymagało przecięcia zwarcia koron drzew przed zbliżającą się linią ognia.

Harwestery obsługiwali pracownicy zakładów usług leśnych. Leśnicy przez całą noc współpracowali ze strażakami, wspierając działania prowadzone w trudnym, zalesionym terenie. Na miejscu obecny był również Adam Wasiak, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

Do akcji wczoraj skierowano sześć samolotów typu dromader oraz sześć śmigłowców Lasów Państwowych. Maszyny wykonały kilkaset zrzutów wody i pracowały bez przerwy, wspierając strażaków walczących z ogniem na ziemi. Równolegle pracownicy zakładów usług leśnych, kierowani przez leśników, wyorywali pasy zaporowe, aby ograniczyć dalsze rozprzestrzenianie się pożaru.

Działania prowadzone w powiecie biłgorajskim miały szeroki zakres i wymagały koordynacji wielu służb. Oprócz bezpośredniego gaszenia ognia prowadzono także monitoring terenu przy użyciu bezzałogowych statków powietrznych, organizowano podmiany ratowników, zabezpieczano zaplecze logistyczne oraz realizowano briefingi prasowe.

Służby pozostawały w lesie przez całą noc, kontynuując walkę z ogniem i zabezpieczając zagrożone obszary. Priorytetem było zatrzymanie linii pożaru, niedopuszczenie do dalszego rozprzestrzeniania się płomieni oraz pełna kontrola pożarzyska. W działania zaangażowani byli również żołnierze Grupy Rozpoznania Obrazowego – 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, którzy wykorzystywali bezzałogowy system obserwacyjny FlyEye do wykrywania i identyfikacji źródeł ognia na terenie akcji gaśniczej.

Źródło: KG PSP

4 komentarze

  1. Albo ktoś jeszcze śpi, albo tęskni za 2025 rokiem😉

  2. Ocena: -5

    W Polsacie mówili o 6 e ugasili ten pożarem,w Australii kilka lat temu spłonęło 10000ha to był pozar

  3. Tak se myślem, że...
    Ocena: -5

    Wczoraj, korzystając z tego, że do mojej macochy (jak co tydzień) przyjechał (nowym elektrycznym) Lexusem, szaman spowiednik, wysupłałem stosowną cołaskę i poprosiłem pokornie o modlitwę w intencji płonących lasów.
    Wziął, obiecał, że pogada z Szefem, ale żadnych gwarancji nie dał.
    Dlatego uważam, że trzymanie kciuków aczkolwiek jest tańsze, ale tak samo goowno da jak modlitwy „dobrodziei”.
    Dlatego nie dajcie na dziękczynne msze, lepiej wypłaćcie jakieś, nagrody strażakom za trud i poświęcenie.

    • Ocena: 4

      To ka byłem tym szamanem, a twoja Macocha fajnie jęczała:)

Dodaj komentarz