28/09/2026
690 680 960

Pożar hali i poszukiwania dronów w Poniatowej. Służby ćwiczyły reakcję na atak

Uderzenie dwóch dronów w halę produkcyjną, liczni poszkodowani i trzy kolejne bezzałogowce, które spadły do lasu — taki scenariusz przećwiczyły w piątek służby w powiecie opolskim. Celem było sprawdzenie, jak współpracują podczas zagrożenia.

Alarm po uderzeniu dronów

Ćwiczenia dowódczo-sztabowe przeprowadzono w Poniatowej i pobliskim kompleksie leśnym. Obejmowały alarmowanie służb, osiąganie gotowości do działania oraz koordynację akcji ratowniczo-gaśniczej.

Przebieg pierwszego etapu przedstawiła nadkomisarz Sabina Piłat-Kozieł z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim:

— W piątek na terenie Poniatowej odbyły się intensywne ćwiczenia dowódczo-sztabowe z udziałem Policji, Straży Pożarnej, Wojska Polskiego oraz administracji samorządowej. Ich celem było sprawdzenie gotowości operacyjnej służb w obliczu ataku z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych. Scenariusz zakładał pożar hali produkcyjnej oraz dużą liczbę osób poszkodowanych w wyniku uderzenia dwóch dronów. Kolejnym etapem działań była akcja poszukiwawczo – ratownicza w kompleksie leśnym, gdzie spadły trzy kolejne uszkodzone bezzałogowce.

Poszukiwania w lesie

Policjanci mieli zadania zarówno przy hali, jak i w miejscu upadku kolejnych maszyn.

— Po otrzymaniu zgłoszenia o pożarze hali w Poniatowej i wielu osobach poszkodowanych w wyniku uderzenia dwóch dronów, Komendant Powiatowy Policji w Opolu Lubelskim ogłosił alarm dla całej jednostki. Do zadań policjantów należało zabezpieczenie miejsca zdarzenia, wsparcie ewakuacji osób oraz zapewnienie płynności ruchu na drogach dojazdowych dla pojazdów ratowniczych. Na miejscu pracowały załogi Straży Pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Gdy wpłynęła informacja o prawdopodobnym miejscu upadku kolejnych trzech bezzałogowców, policjanci natychmiast ruszyli w teren, aby odnaleźć i zabezpieczyć wraki. Działania te prowadzono we współpracy ze Strażą Pożarną i Wojskiem Polskim.

W działaniach uczestniczyły również jednostki ochotniczych straży pożarnych, leśnicy i przedstawiciele samorządu. Jak wskazała rzeczniczka:

— W ćwiczenia zaangażowane byli znaczne siły Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, Policji, Wojska Polskiego, Nadleśnictwa Kraśnik oraz przedstawiciele zarzadzania kryzysowego Gminy Poniatowa. W działaniach poszukiwawczych wykorzystano specjalistyczny sprzęt, w tym pojazdy terenowe oraz drony.

Ćwiczenia miały sprawdzić współdziałanie formacji w warunkach zmieniającej się sytuacji.

— Tego typu przedsięwzięcia to doskonała okazja do przetestowania procedur w praktyce. Pozwalają one ocenić nie tylko indywidualne umiejętności funkcjonariuszy, ale przede wszystkim zdolność do współdziałania różnych służb w warunkach dynamicznie zmieniającego się zagrożenia. Zdobyte doświadczenie posłuży do dalszego usprawniania systemów bezpieczeństwa.

Źródło: Policja Opole Lubelskie

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

3 komentarze

  1. Grzybiarzy niech przeszkolą .

  2. Ocena: -4

    łoj, to walcownicy spod geesu w szczuczkach kanałami chodzili.

  3. Ciekawe jakby taka akcja została przeprowadzona w rzeczywistych warunkach. Tj. wszystkie place oraz drogi pożarowe zastawione samochodami. Nawet pomijam to, że podnośniki nie miałyby miejsca się rozstawić. Bo one nawet by nie dojechały na miejsce. Do hydrantów także często dostępu nie ma. Bo też obstawione samochodami z każdej strony.

Dodaj komentarz