Potrącony przez skodę rowerzysta uciekł. Została po nim puszka z piwem i okulary (zdjęcia)
17:07 30-03-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 16 na ul. Długiej w Lublinie. Na odcinku między ul. Krańcową a Pawią rowerzysta został potrącony przez samochód osobowy. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący skodą mężczyzna poruszał się w stronę ul. Pawiej. Na wysokości sklepu monopolowego przed jego auto wjechał nagle rowerzysta. Nie zdołał wyhamować i jadący jednośladem został potrącony.
Po chwili cyklista wstał, wskoczył na rower i uciekł z miejsca zdarzenia. Na jezdni pozostały po nim: puszkę z piwem, okulary przeciwsłoneczne i lampka od jednośladu. Teraz policjanci prowadzą dalsze czynności w tej sprawie. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest pas jezdni w stronę ul. Pawiej.
Galeria zdjęć
Franiunia jak nic
Franiunia by piwa i okularów nie porzucił 👀
Właśnie to miałem pisać. Z ust mi wyjąłeś 😉
To Franio jechał
I to całe !!! Nie wiem czemu uciekał, przecież roweru za jazdę po pijaku mu nie zabiorą…
Franio jest zbyt cwany ,by wpaść w takie kłopoty.Zasada nie masz znajomości,ratujesz się sprytem ,ile można
To mówisz, że Frania raz złapali, jak był bo Vibovicie, mało wtedy zbroi nie zapaskudził i od tamtej pory nie jeździ już po substancjach psychoaktywnych?
Ten tutaj to pewnie lumpenproletariat z okolic Kunickiego… okularki, Perła Mocna – dowodów brak, ale poszlaki są mocne.
Zastanawia tylko to oświetlenie roweru – jest jak stokrotka, która wyrosła na kupie łajna.
Stul dziób lewacki przygłupie.
Kurde łapcie bandziora,rowerem jechał 300k./,h i zabił trzyosobową rodzinę we fiacie panda
Kamera na domku jest i nie tylko jak by komuś ważnemu wyjechał moment by go znaleźli…
Gratulacje dzisiajeszym kaskaderom na rowerach, którzy podziwiali widoki na drodze gdzie ograniczenie prędkości wynosi 90km/h. Kupcie sobie kamizelki. To przyśpieszy szukanie waszych ciał.
O ile nie ma wyraźnego zakazu, to rowerzysta ma prawo korzystać z każdej drogi, poza ekspresówką i autostradą.
Ruszyłbyś cztery litery, przewietrzył płucka, pokręcił się rowerem po okolicy, to byś ich lepiej zrozumiał.
pijana morda jak nic
Jakby go mocniej stuknął to by tak szybko nie uciekł.
Potencjalny pijany wykazał się niebywałym rozsądkiem i refleksem. Znaczy pijany nie był, jedyne co można dodać do sprawy to że był w szoku.
Raczej pijany, ale całkiem trzeźwo myślący. Wolał stracić perełkę, okularki i światełko niż dostać kolejny zakaz na rowery😉