Wypadek na al. Kraśnickiej zakończył się tragicznie. Potrącony 14-latek zmarł w szpitalu (zdjęcia)
14:38 11-12-2024 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
14:38 11-12-2024 | Autor: redakcja
Dlatego należy pamiętać, żeby ZAWSZE się rozglądać. Nie ważne czy światło jest zielone, czerwone czy pomarańczowe. Zawsze może jechać ktoś kto zasłabł, pijany, ktoś kto się zagapił, a z samochodem nie mamy szans, pomimo tak reklamowanego pierwszeństwa. Zacznijmy samodzielnie w końcu myśleć; Szkoda dziecka.
*nieważne
Ale czytałeś, że to 14-latek przebiegał na czerwonym świetle i wbiegł pod samochód?
A ty przeczytałeś co Heniek napisal
PISowcy mówią co innego, nawet przepisy uchwalają odpowiednie ogłupiające ludzi.
Szkoda tylko że w oczy się nikt nie chce przyznać że głosował na PIS.
głupia, niepotrzebna śmierć. szkoda młodego, miał całe życie przed sobą
Wyrazy współczucia dla rodziny, narobiłeś dzieciaku ….
Sam jest sobie winien, szkoda tylko i wyłącznie kierowcy.
Michał, jesteś debilem
Zafodowiec się nam wypowiedział…
Kierowca krzyżem leży
„Ratownicy medyczni prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową nawet podczas transportowania chłopca do szpitala.” Jak to nawet, czyli zazwyczaj nie lub czasem, czyli normalnie robi się przerwę w trakcie transportu? Co za pismak to umieszcza, dramat…
Nie oskarżaj, nie znając realiów.
RKO wykonuje się na miejscu zdarzenia do momentu przywrócenia czynności życiowych, by pacjent był wydolny krążeniowo i oddechowo. W niektórych przypadkach (jak zapewne ten) na miejscu zdarzenia nie da się przywrócić pełnej wydolności organizmu i lekarz podejmuje decyzję o transporcie niewydolnego pacjenta. Oczywiście nie można zaprzestać RKO na czas transportu i w ambulansie zakładany jest LUCAS, który na czas transportu automatycznie masuje serce.
Czy ty imbecylu masz jakąkolwiek wiedzę medyczną, aby komukolwiek zarzucać błędy? A tym samym go wyzywać? Ty pewnie jesteś z tych, co uważają, że karetki to ze szpitala wyjeżdżają :))))
RKO wykonuje się na miejscu zdarzenia aż do skutku (lub też jego braku). Przypadki kiedy resuscytację prowadzi się podczas jazdy są sporadyczne i tu dziennikarz opisujący zdarzenie ujął to, gdyż jest to prawdziwa rzadkość. Wskazuje to na fakt, iż ratownicy za wszelką cenę chcieli uratować chłopca. Widząc, że RKO nie przynosi efektu przerywa się. A oni postanowili zawieść dziecko do szpitala licząc, że tam z większą ilością sprzętu będzie szansa dla niego. Niestety jak widać, nie udało się.
Także bałwanie, taka rada na przyszłość. Stul mordę jak nie masz pojęcia w danej sprawie.
Prowadzenie RKO w czasie transportu to żadkość, zazwyczaj w trakcie tych czynności kierowca zatrzymuje auto. Prowadzenie czynności w trakcie jazdy jest nie wskazane i prowadzone jedynie w wyjątkowych sytuacjach. Wiec brawa dla załogi za walke o życie chłopaka, przykro że nie udana.
Więc opis redaktora prawidłowy, a Ty kechup najpierw dowiedz się jak to wygląda wszystko zanim kogoś obsmarujesz w komentarzu
Dla poszanowania śmierci i powagi sytuacji tragedii rodziny tego dziecka, wnosze o wyłączenie komentarzy do tego artykułu.
Naprawdę, zastanówcie się za nim coś napiszecie, okażcie trochę szacunku dla zmarłego i jego rodziny, wstydźcie się.
Boże święty czy wy w tych komentarzach musicie we wszystko wpieprzać politykę? Dziecko zmarło, ludzie zastanówcie się co czuje jego rodzina, jak się czuje ten kierowca, zastanówcie się co wy wypisujecie.
Kolejny co mu się wydawało że ma pierwszeństwo i jest nieśmiertelny …
Kiedy redakcja weźmie choć trochę odpowiedzialności za swój portal i przestanie przepuszczać nic nie wnoszące (prócz bólu rodzinie) komentarze internetowych mędrców? Mam wrażenie, że redakcja ma jakieś elementarne problemy z empatią.