Potrąciła 11-latkę i odjechała. Zdarzenie zarejestrowała kamera (wideo)
11:40 18-08-2022 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło wczoraj na ulicy Warszawskiej w Łukowie. Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że około godziny 19 przechodząca przez przejście 11-latka została potrącona przez samochód osobowy. Matka dziewczynki relacjonowała, że córka jechała hulajnogą po chodniku i zatrzymała się przed przejściem dla pieszych, po którym chciała przejść na drugą stronę drogi. Kobieta mówiła, że była w pobliżu i widziała jak stojący przed przejściem samochód osobowy ruszył do przodu w momencie, gdy jej córka przechodziła już przez jezdnię.
Kierująca pojazdem wyszła na chwilę z audi, zapytała się o samopoczucie dziewczynki, przekazała swoje nazwisko i miała podać jeszcze swój numer telefonu kontaktowego. Jednak po kilkudziesięciu sekundach wsiadła do swego auta i odjechała z miejsca zdarzenia. Na szczęście mama 11-latki zdążyła zapisać numery rejestracyjne odjeżdżającej osobówki.
Początkowo dziecko nie odczuwało żadnych dolegliwości, ale gdy 11-latka opowiedziała z mamą o zdarzeniu swemu tacie, ten zdecydował o powiadomieniu policji. Dzisiaj, po szczegółowych badaniach lekarskich okazało się, że dziewczynka doznała jedynie niegroźnych urazów, jej życie i zdrowie nie jest zagrożone.
Policjanci ustalili, że pojazdem kierowała 61-letnia mieszkanka Łukowa. Kobieta twierdziła, że upewniła się, że potrąconej przez nią dziewczynce nic się nie stało, że jej mama nie chciała z nią rozmawiać i dlatego pojechała do domu. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości kobiety i okazało się, że miała ona w organizmie ponad pół promila alkoholu. 61-latka twierdziła, że po powrocie do domu później piła piwo, a gdy kierowała samochodem marki Audi to była trzeźwa.
Teraz policjanci będą prowadzili postępowanie, w trakcie którego wykorzystają zapewne zapis z kamer miejskiego monitoringu, który zarejestrował zdarzenie. Wideo ku przestrodze!
(fot. wideo Policja Łuków)
Ona się napiła po powrocie. Kto jej udowodni?
Badania krwi jej udowodnią
Dlatego odjechanie z marszu po potrąceniu powinno być kwalifikowane jako prowadzenie pod wpływem alko lub narkotyków.
Przecież jest.
Kochani, potencjalini męczennicy motoryzacji… nawet jak poszkodowany twierdzi, że świetnie sie czyje, nie bądźcie naiwni, nie odjeżdżajcie z miejsca kolizji.
Przykład macie wyżej: wczoraj potrącona, a dziś zgłoszono policji. Pewnie z nadzieją, że jednak jakieś odszkodowanie się wydusi.
Odszkodowanie, nie odszkodowanie. Być może konsekwencje uderzenia pojawiły się na poważnie dopiero po kilku godzinach, a nie od razu na miejscu zdarzenia.
Mozna się też przyczepić do figury akrobatycznej z hulajnogą miedzy ogami, sugerującej, że młoda raczej nie prowadziła jej grzecznie, a jechała.
Obejrzyj filmik, a nie patrz tylko na zdjęcie. A potem przeproś tego, kogo bezpodstawnie pomówiłeś.
Oglądałeś ten filmik czy tylko spojrzałeś na miniaturkę?
Przeprosin w dalszym ciągu nie widzę!
To ja się dołączę:
kochani poszkodowani, zawsze wzywajcie policję, bo nawet jeśli w momencie zdarzenia nic was nie boli, to urazy mogą wyjść po kilku dniach, a nawet latach, działa stres, strach który znieczula, itd.
Co do odszkodowania to moim zdaniem należy się ono każdemu, kto uznał urazu z powodu błędu innej osoby, nawet za sam stres, i za tę niewiadomą, czy za kilka lat dzisiejszy uraz się nie ujawni.
Przecież zgłoszono Policji tego samego dnia.
Po pierwsze, podjeżdżając do skrzyżowania zamiast spojrzeć przed siebie i choćby kątem oka dostrzec zbliżające się do PdP dziecko, baba gapi się w stronę ciężarówki, co widać na filmiku. Po drugie, ledwo wylazła z auta, a już macha z pretensjami łapami, jakby to dziewczynka była winna uderzenie w samochód. Po trzecie, no tak, przecież to powszechne, że każdy kierowca zaraz po wyjściu z auta otwiera piwo, żeby odreagować stres za kierownicą, prawda? Ta baba nie nadaje się za kółko!
Pijaczka o mało nie zabiła dziecka.
Chodzenie z rowerem po mieście. O co w tym chodzi? Wygodniej jest chodzić z kijkami. Rower służy do jazdy.
Mandat dla kierowcy i rodzica dziecka.
Gdyby dać mandat w tej sytuacji dziecku (właściwie opiekunom dziecka) za nieostrożne wejście na PdP, to tak samo należałoby nakładać mandat na każdego uczestnika każdej kolizji. Dla sprawcy – za spowodowanie kolizji. Ale także dla poszkodowanego, że poruszał się nieostrożnie swoim pojazdem czym nie uniknął kolizji.
W Włodawie policjanci nałożyli by mandat na potrącone dziecko.
Nałożyliby. I dobrze by zrobili. Przecież to dziecko, tak sobie z marszu, bez żadnego zastanowienia, wlazło pod ruszającą ałdicę.
G@wniak wjechał kobicie przed maskę, ta mu chciała pomóc i za to wszystko ma jeszcze problemy. Jakbym miał taką akcje to też bym po powrocie browara skienął.
baba niepotrzebnie wjechała w dziecko na pasach, nie spojrzała w prawo, jej bezsprzeczny błąd
wysiadła, sprawdziła, że wszystko jest ok, pogadała z dzieckiem i matką i pojechała dalej, nie blokując jezdni
co miała zrobić wg przepisu? zablokować przejazd, zawołać policję i karetkę do nieposzkodowanej?
uderzyła w dziecko, nic mu się nie stało, odjechała
ja nie widzę problemu, pewnie zrobiłabym podobnie
a że po takim zdarzeniu była zestresowana, to w sumie tez się nie dziwię, że mogła się napić, jeśli nic więcej tego dnia nie miała w planach
ja tu przestępstwa nie widzę
oczywiście mogło być inaczej, ale mogło tez być tak, jak napisałam
A co byś zrobiła, gdyby w Ciebie wjechał rowerzysta na chodniku i Cię np. przewrócił czy poobijał? Zebrałabyś bluzgi, otrzepałabyś się i odeszła udając, ze nic się niestało?
po pierwsze, nikt na dziewczynę nie bluzgał
po drugie nic jej się nie stało, otrzepała się i odeszła z miejsca zdarzenia, co i ja na jej miejscu bym uczyniła zapewne
po trzecie – nic się nie stało, więc odeszłabym, jakby nic się nie stało
nigdy się nie wywróciłeś, nie potknąłeś, nie poobijałeś? bez przesady, nie jesteśmy ze szkła
dziewczyna z tej hulajnogi pewnie z 10 razy się wyp… i właśnie wstała, otrzepała się i pojechała dalej
nie róbmy wideł z igły
Najwiekszym błędem sprawczyni kolizji było to, że odjechała.
Co do reszty mozna se gdybać, bodajkwać i przypuszczać co raz to inne wersje.
„zablokować przejazd” – z zablokowaniem chodnika czy drogi pożarowej wielu kierujących nie ma problemu. W czym gorsze/lepsze jest zablokowanie jezdni?
chodnikiem nie idzie sznur ludzi jeden za drugim, który nie może się minąć i robi się zator
a jezdnią owszem
tyle lat na karku, a nie zauważyłeś różnicy między ruchem chodnikowym a ulicznym?
Kierowca AŁDI… i wszystko jasne.. są gorsi niż Ci w innych markach