Poszedł na grzyby, znalazł koziołka we wnykach. Zwierzę udało się uratować (wideo)
20:21 08-10-2020 | Autor: redakcja
W ostatnim czasie lasy naszego regionu są przemierzane wzdłuż i wszerz przez grzybiarzy. Jeden z nich, który wybrał się w poszukiwaniu runa leśnego na teren Nadleśnictwa Lubartów, natknął się na uwięzionego we wnykach kozła sarny. Mężczyzna o wszystkim zaalarmował straż pożarną i policję.
Ponieważ zwierzę znajdowało się an terenie leśnym, interwencja ta przekazana została do leśników. Komendant Straży Leśnej Łukasz Pytka wraz ze strażnikiem Tomaszem Kołosem od razu udali się na miejsce. Towarzyszył im grzybiarz, który znalazł kozła.
–Dziękujemy za czujność pana, który przemierzał nasze lasy w poszukiwaniu grzybów. Przytomność umysłu, którą się wykazał pozwoliła na szybkie dotarcie do zwierzęcia i uwolnienie z opresji. Prosimy wszystkie osoby, które zauważą w lesie wnyki bądź inne pułapki zastawione przez kłusowników, aby nie próbowały zdejmować ich na własną rękę. W takich sytuacjach należy niezwłocznie powiadomić policję, straż leśną czy staż łowiecką – zaapelował Łukasz Pytka.
Leśnicy ocenili, że zwierzę jest w dobrym stanie, więc od razu przystąpili do jego uwalniania. Akcja przebiegła pomyślnie i kozioł został uratowany z linek kłusownika. Jak wskazuje straż leśna, z roku na rok problem kłusownictwa jest coraz mniejszy, jednak wciąż występuje.
(fot. wideo RDLP)
Brawo dla pana za ludzkie podejscie i uratowanie życia.
Super gratuluję.
Hura, hura, hura. Brawo???☀️
takiego sukinsyna co zastawia takie pułapki tak samo trzeba zostawić w lesie na tydzień skrępowanego bez jedzenia i picia
popieram!!
Brawo Łukasz!!!
I jeszcze aby go spotkal pe**l lesniczy.
a tego to już nie popieram
panie ex Dawid nie masz swojej tożsamości??
Jak koleżka pojechał na przejażdżkę samochodem z dzieckiem przez las to zauważył psa przywiązanego do drzewa .Zadzwonił na policję to dyżurny go poinformował,że jest zakaz wjazdu samochodem do lasu i za to jest mandat O_o
Będzie mieć drugą szansę na zdemolowanie komuś auta.
idiotów nie sieją sami się rodzą…
A ja juź bym wyrabiał salceson z tego szkodnika
Salceson z koziołka, co najwyżej tatar i jakaś pieczeń 🙂
???
Szacun dla Redakcji za operowanie poprawnym nazewnictwem gatunku. Rzadko to się zdarza w mediach.
Nic prostszego jak ustawić w tym miejscu fotopułapkę i kłusol namierzony.