Poszedł na cmentarz, kiedy wrócił jego BMW płonęło. Szyba była wybita, w środku leżał kanister (zdjęcia)
08:25 16-05-2020 | Autor: redakcja
08:25 16-05-2020 | Autor: redakcja
Nie wiem jak jest w tym przypadku i nie będę wyrokował – ale ja na cmentarze chodzę zwykle właśnie w godzinach nocnych. Niejednokrotnie sporo po północy. Człowiek idzie tam, żeby oderwać się otaczającej rzeczywistości i mieć chwilę na zadumę. Do tego nadają się najlepiej właśnie godziny nocne, kiedy dookoła jest cisza i spokój, kiedy to nikt i nic nie wytrąca z myśli.
Słusznie. Tym bardziej, że koło północy jest z kim pogadać.
… 100 %
byłem na miejscu raczzej wygladało na zapalenie kolo silnika
To duchy ze cmentarza
Mroczna sprawa. Cmentarz noca, spalona beemka – a moze po prostu to sa jakies porachunki dilerow? Ale wtedy gosc by raczej nie wzywal policji. Dziwna sprawa.
Bimmer specjalnie pisze te prowokacyjne komentarze ,a wy dajecie się podpuscić i wciagnąć w dyskusję …a on pewnie pęka ze śmiechu jak się nakręcacie
My też pękamy i podsuwamy mu nowe pomysły.
Policja konieczna do wypłaty z AC
W sumie to nie taki głupi pomysł sprawdzić wyciągi z kart narzeczonej i posiadacza – czy przypadkiem kilku litrów PB nie kupował…
16 maja a auto na zimówkach. Faktycznie musiało być krucho z kasą na kredyt /leasing. Albo: po co będę wymieniał opony jak i tak za 2 tygodnie „ktoś” podpali??