05/06/2026
690 680 960

Postrzelił kota w brzuch. Zwierzę wymaga operacji

Policjanci z Międzyrzeca Podlaskiego wyjaśniają okoliczności postrzelenia kota. Sprawcy, który strzelił do zwierzęcia grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.

W niedzielne popołudnie międzyrzeccy policjanci otrzymali zgłoszenie o postrzeleniu kota w miejscowości Rudniki, w powiecie bialskim. Przybyli na miejscu policjanci ustalili, że strzał został oddany na terenie posesji, na którą zawędrował kot. Postrzał był na tyle groźny, że zwierzę nie było w stanie wrócić do domu o własnych siłach.

Mundurowi przeszukali posesję należącą do 52-latka i ujawnili tam oraz zabezpieczyli broń pneumatyczną, z której prawdopodobnie padł strzał w kierunku zwierzęcia oraz amunicję.

Ranny w brzuch kot został umieszczony w lecznicy, wymaga zabiegu operacyjnego.

Policjanci ustalają dokładne okoliczności zdarzenia. Sprawcy postrzelenia kota za naruszenie przepisów Ustawy o ochronie zwierząt grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.

2017-09-25 16:47:00
(fot. Policja Międzyrzec Podlaski)

22 komentarze

  1. Szkoda że sobie w łeb nie strzelił.

  2. Proponuję 52-latka przebrać za kota i wpuścić między wściekłe Amstafy.

    • Ocena: 0

      Niewątpliwie dokonał czyny haniebnego bo prawo zabrania strzelać do ludzi i zwierząt z takich „szczeladeł”, ale mnie ciekawi inny aspekt sprawy, mianowicie jak do tego podejdzie sąd, czy też będzie ją rozpatrywał tak długo jak sprawę tego moczymordy w sutannie, pana Leszka, czy może ciut szybciej?

  3. jeśli ostrzegł trzykrotnie kota że po wejściu na jego teren otworzy ogień, a kot to zignorował to miał prawo. Sam ziobro mówił: „mój dom moja twierdza” art. 25 par. 2a. Ma on stanowić, że nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo przylegającego do nich ogrodzonego terenu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące.

    • Nie zesraj sie

    • Co Ty za głupoty wypisujesz? Pomyślałeś… jeśli ci się zdarza? że kot mógł nie znać przepisów? Do siebie niech strzela jak mu się nudzi.

      • Kot nie znał przepisów? Nieznajomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością, a strzelanie do siebie, też wywołuje określone procedury.

  4. Koty łażą gdzie im pasuje i robią co chcą …ale żeby zaraz do niego strzelać ? Pieska jakiegoś ciętego na koty wypuscić i wystarczy ł

    • Ocena: 0

      trzeba pilnować swojego kota, strzelał sobie chłopina na własnej posesji, a kot wskoczył pod śrut i teraz chłop ma problem przez sierściucha

  5. dołożyć sadyście ile trzeba żeby zniechęcić naśladowców.

  6. Raczej do psychiatry z nim, ewidentnie coś z głową niehalo

    • Ocena: 0

      Mój pupilek – pytonik też ma prawo spacerować po waszych mieszkaniach, on jest taki sympatyczny…

  7. Ocena: 0

    Chcę zobaczyć P R A W O M O C N Y W Y R O K jak wyborowy strzelec spędzi najbliższe 2 lata w więzeieniu i tam do niego postrzelają:)

  8. NO I CO Z TEGO ?! KOT WLAZŁ NA POSESJE- a ja to samo bym zrobiła, te śmietnikowce zasrane roznoszą tylko choróbska, całe okna zasikane, smród nie do zniesienia. co za kużwa chory kraj- afera za jakiegoś pchlarza. to wielbiciele niech to cholerstwo wyłapią i niech w domach trzymają i w d# całują.

  9. Ocena: 0

    Worek pszenicy, koło od roweru i będzie git.

  10. Onanis Samokopulos
    Ocena: 0

    Toż to nie broń, a urządzenie pneumatyczne, tzw. „chinka” z dolnym naciągiem, znana z obcinania palców w komorze ładowania – szkoda, że nie zdążyła…