Postanowił pływać w zalewie przez 33 godziny non stop. Celem jest wsparcie Onkologii Dziecięcej
20:16 01-08-2024 | Autor: redakcja
W piątek o godzinie 7 rano na Zalewie Bojary w Biłgoraju rozpocznie się wyjątkowe wydarzenie pod nazwą „Na Fali Nadziei – Razem Przeciwko Nowotworom”. Młody pływak Damian Błaszczyk zamierza pokonać 80 km pływając non stop. Jak oszacował, zajmie mu to ok. 33 godziny. Jego celem jest zbiórka środków na walkę z nowotworami, a dokładnie wsparcie Onkologii Dziecięcej w Lublinie.
To jednak nie wszystko. Z tej okazji zorganizowanych zostanie szereg imprez towarzyszących będących okazją do aktywnego spędzenia czasu. Zaplanowano przeróżne atrakcje dla dzieci i dorosłych jak też koncerty znanych zespołów. Będą m.in. animacje, malowanie twarzy, piana party, strefa chilloutu, relaksu i gastronomii, turniej piłki plażowej, pokazy street workout-u i MMA jak też loterie z nagrodami i licytacje charytatywne.
Do tego dochodzi wesołe miasteczko z Czech a w nim: karuzele ekstremalne, speedy gonzalez, karuzela łańcuchowa, autodrom, karuzela dla dzieci, dmuchańce, parasolki, konwój dla dzieci, pociąg dla dzieci i euro bungee. W piątek na scenie wystąpią: Energy Girls, DJ Dave oraz DJ RMS z pokazami pirotechnicznymi i laserowymi a w sobotę Underwave oraz MR. POLSKA.
Jak wyjaśnia Damian Błaszczyk, utalentowany zawodnik klubu sportowego RWKS Sparta Biłgoraj, wyzwanie jakie sobie postawił, z pewnością nie będzie łatwe. Zapewnia jednak, że da z siebie wszystko, zarówno dla uczestników wydarzenia, jednak przede wszystkim dla dzielnie walczących dzieciaków.
Wszystkie zebrane środki zostaną przekazane na zakup sprzętu medycznego oraz na różne zabawki i słodycze. Zbiórka będzie prowadzona do puszek oraz ruszy także zbiórka internetowa.

Brawo dla tego Pana, trzeba pokazywać, dawać przykład, uświadamiać, bo w dzisiejszym zwariowanym świecie ludzie zapomnieli o prawdziwych wartościach. Tylko pogoń za kasą, chciwość i plucie jadem, brak szacunku do życia i zdrowia. A mamy tylko jedno życie, ale często bardziej dba się o samochód niż o siebie czy swoją rodzinę. A największą radością, skarbem i cudem są nasze dzieci, które powinny być noszone na rękach jak na małych Królewiczów i Królowe przystało.
Po tylu godzinach w Zalewie to sam będzie potrzebował pomocy onkologa.
Będzie wychodzić na potrzeby fizjologiczne, czy też jak każe miejscowa tradycja załatwi je do wody?
Bij brawo i się nie interesuj!
Atencjusz zbiera na dzieci, więc wszystko co robi pod tym szyldem jest automatycznie przewspaniałe i nieskazitelne!
Robię różne rzeczy długo…ale jakoś nie zebrałem kasy…wiec nie wiem jak to działa.
Mógł w tym czasie posprzątać jakiś las.
no śmiałe zamierzenie! powodzenia życzę a do zbiórki dołączę się internetowo!!!
a tym co narzekają na takie działania pozostaje życzyć, aby sami od wewnątrz doświadczyli jak działa oddział onkologii – chyba nic innego nie jest w stanie ich nauczyć szacunku do drugiego…
Ale nikt nie mowi, że onkologia nienpotrzebuje dodatkowego finansowania. Po prostu tego typu akcje są pozbawione sensu. Jakby przez 33 godziny sprzatał oddział, albo jakby oglosił zbiórkę na farbę bo chce poświęcić swój czas żeby pomalować pokoje dzieci na oddziale ekologicznym to by miało sens.
W Zemborzycki niech teraz wskoczy na 5 minut. Onkologia gwarantowana.
bredzisz bo nie widziales wody
W zbożnym celu wsparcia onkologii dziecięcej, postanowiłem 48 godzin posiedzieć przed komputerem. Ciekawe ile wysiedzę…
A może by tak ci co siedzą po kilka, kilkanaście lat coś dla dzieci wysiedzieli…
W innym artykule donoszą, ż jakiś zbój ukradł 4 butelki z alkoholem, zaatakował ochroniarza, grozi mu do 10 lat, może on by zadeklarował, żeby mógł siedzieć w intencji wsparcia onkologii dziecięcej…
Sam dostanie raka od pływania tyle godzin w tym bajorze.
Popieram działania w/w Pana pływaka . Jeste tylko jeden , malutki problem natury technicznej : kilkadzieisiat godzin w wodzie …. a co z potrzebami fizjologicznymi ?