04/06/2026
690 680 960

Porzuciła noworodka w chlewni. 31-latka oskarżona o umyślne zabójstwo własnego dziecka (zdjęcia)

Aleksandra K. usłyszała zarzut umyślnego zabójstwa noworodka, do którego miało dojść w nocy z czwartku na piątek. Kobieta po porodzie porzuciła chłopca w budynku starej chlewni, w płóciennej torbie, nie zapewniając mu niezbędnej opieki medycznej. Za zabójstwo kobiecie grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Prokurator Jolanta Dębiec z Prokuratury Okręgowej w Lublinie poinformowała PAP, że Aleksandra K. usłyszała zarzut umyślnego zabójstwa nowo narodzonego dziecka. Zdarzenie miało miejsce w nocy z czwartku na piątek. Śledczy ustalili, że po porodzie kobieta umieściła chłopczyka w płóciennej torbie i porzuciła go w budynku starej chlewni. Prokurator podkreśliła, że noworodek został pozostawiony w warunkach, które uniemożliwiały mu samodzielne przeżycie, a podejrzana nie zapewniła mu koniecznej pomocy medycznej.

Według opinii śledczych 31-latka działała z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia dziecka. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Rykach, która wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanej. Sąd na wniosek prokuratora zadecydował o jej tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Kobiecie może grozić do 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.

Na najbliższy wtorek zaplanowano sekcję zwłok noworodka, która ma ustalić dokładną przyczynę jego śmierci. Kobiecie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Jak przekazała PAP prokurator Jolanta Dębiec, Aleksandra K. składała wyjaśnienia, ale ze względu na dobro postępowania prokurator nie ujawnia ich treści.

Przypomnijmy, w sobotę późnym wieczorem, na terenie jednej z posesji w miejscowości Ułęż w powiecie ryckim ujawnione zostały zwłoki nowonarodzonego dziecka w reklamówce. Policjanci wszczęli dochodzenie w kierunku zabójstwa noworodka. Do tej sprawy zatrzymana została 31-letnia kobieta. Wstępne informacje mówiły, że zwłoki dziecka znajdowały się w reklamówce. Dzisiaj prokurator doprecyzowała, że znajdowały się one w płóciennej torbie.

fot. Policja Ryki

18 komentarzy

  1. Najbardziej boli świadomość, że to maleństwo mogło żyć. Wystarczyło oddać je w bezpieczne ręce — jest tyle rodzin, które marzą o tym, by przytulić noworodka od pierwszych chwil. Zamiast tego wybrano drogę, której nie da się cofnąć. Dziecko nie jest przeszkodą, tylko małym człowiekiem, który czuje, kocha i ufa. Mam nadzieję, że świadomość tego, co się stało, pozostanie z matką na zawsze, bo to jest kara, od której nie da się uciec

    • Ocena: 5

      To ja niechcacy dałem minus zamiast plusa proszę wybaczyć w pełni zgadzam się z wypowiedzią.

    • Tak jest. Życie należy szanować.
      Ciekawy jestem gdzie jest ojciec dziecka. Jakoś sobie nie wyobrażam nie wiedzieć, że mam z kimś dziecko, a tym bardziej, że ono się rodzi…

  2. abdul wisimulacha
    Ocena: 10

    Myślę, że największą karą będzie życie z tą świadomością. Nie wyobrażam sobie tego…

    • Ocena: 0

      Aborcja, eutanazja, zabójstwa… Coraz więcej tego. Jak można zabić swoje dziecko ?

  3. cesarskie cięcie
    Ocena: 10

    Pewnie zaraz po porodzie otrzepała się i poszła na dyskotekę zabawić się z kolejnym absztyfikantem.

  4. Szybki i wściekły
    Ocena: 6

    Pkt. 1 sterylizacja – aby nigdy już tego nie powtórzyła

  5. Ocena: 5

    Drodzy Państwo. Media tego nie podały, ale ta dziewczyna jest upośledzona.
    W pierwszej kolejności przydałoby się czepić mężczyzny, który zrobił jej dziecko widząc gołym okiem jej stan zdrowia.
    Niedojrzały mechanizm obronny raczej tutaj zadziałał, czego skutkiem stał się ten karygodny czyn.

    Dlaczego zawsze mentalność ludzka jest oceniająca z góry? Nie bronię bo dla mnie to coś okropnego. Niemniej jednak trzeba przyjrzeć się istotnym faktom. Raczej powyżej 5 lat maksymalnie 7 nie dostanie wyroku. To jest średnia przy tego typu sprawach. My, jako opinia publiczna już na to wpływu nie mamy.

    Pozdrawiam.

  6. o, nastepna katarzyna w

  7. Znając realia naszego kraju to zaraz zrobią z niej osobę niepoczytalną.

  8. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 1

    Tej która wrzuciła noworodka do pieca nie udało się udowodnić, że dziecko narodziło się żywe. Nasza nowa bohaterka, albo nie czyta tego portalu, albo nie ma pieca.

    • Ocena: 2

      Agata, która wrzuciła córkę do pieca miała dwie opinie biegłego. Jedna wskazywała na to, że dziecko urodziło się żywe, a druga, że martwe.
      Sąd wybrał opinie wiadomo jaką. Agata f została skazana na 8 lat pozbawienia wolności. Przy wydawaniu wyroku sąd zwolnił ją na uprawomocnienie.

  9. Wszystko wina 500+. Madki myślą, że są święte bo im tak pisiory powiedziały!

Dodaj komentarz