04/06/2026
690 680 960

Porażka koszykarzy PGE Startu Lublin w Zielonej Górze

Koszykarze PGE Startu Lublin musieli uznać wyższość Orlen Zastalu Zielona Góra w spotkaniu 23. kolejki sezonu 2025/26 ORLEN Basket Ligi. Dla podopiecznych trenera Wojciecha Kamińskiego była to piętnasta porażka w trwających rozgrywkach krajowej elity.

PGE Start przystąpił do konfrontacji w województwie lubuskim osłabiony brakiem dwóch zawodników. Problemy zdrowotne wykluczyły bowiem w ostatnim czasie z gry centra Romana Szymańskiego oraz skrzydłowego JP Tokoto.

Początkowe fragmenty meczu należały do czerwono-czarnych, ale z każdą kolejną minutą coraz bardziej w atakach napędzali się gospodarze. Dzięki temu to oni mieli po pierwszej kwarcie przewagę pięciu punktów. Podczas drugiej odsłony zielonogórzanie potrafili prowadzić nawet różnicą 15 oczek, ale „Startowcy” zniwelowali część strat i do przerwy rywale wygrywali 44:37.

Po zmianie stron zespół z Lublina zaczął od punktowej serii 10:0 i rozgrywał bardzo dobrą trzecią partię. Wicemistrzowie Polski przystępowali do czwartej z ćwiartek, prowadząc 65:60. Jednak w ciągu ostatnich 10 minut rzucili tylko osiem oczek, co wykorzystali przeciwnicy. W ich szeregach znakomicie spisywał się najskuteczniejszy na parkiecie Jakub Szumert. Finalnie, po zaciętej końcówce i emocjonującej rywalizacji, zwycięstwo zostało w Zielonej Górze.

Następna konfrontacja czeka „Startowców” w niedzielę, 29 marca. Lublinianie zagrają wówczas na wyjeździe z WKS Śląskiem Wrocław.



Orlen Zastal Zielona Góra – PGE Start Lublin 76:73 (24:19, 20:18, 16:28, 16:8)

Orlen Zastal: Szumert 27, Mazurczak 11, Woroniecki 10, Maughmer 7, Wilson 7, Garrison 5, Sulima 5, Fayne 4, Majewski

PGE Start: O’Reilly 23, Ramey 11, Frankamp 11, Wright 10, Ford 8, Griffin 8, Krasuski 2, Put, Pelczar

Sędziowali: Tomasz Trawicki, Łukasz Andrzejewski, Adam Krzemień

Źródło: PGE Start Lublin

Jeden komentarz

  1. Ocena: 0

    Wyrąbać tego pseudo prezesa wałkonia (który zrobił sobie z miejskiego klubu spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością) ze swoim synkiem, któremu załatwił świetny kontrakt za grzanie ławy i tą miernotę trenera.
    Czy ktoś w ogóle wie co tam się dzieje????
    Pewnie wie ale rączka rączkę myje. Środowisko wzajemnej adoracji.

Dodaj komentarz