04/06/2026
690 680 960

Popeyes otwiera lokal w Lublinie. Sprawdziliśmy, skąd wynika popularność tej marki

Jeszcze kilka lat temu Popeyes było w Polsce marką niemal nieznaną. Dziś nowe otwarcia lokali przyciągają tłumy, a kanapki z kurczakiem stały się jednym z najczęściej komentowanych produktów w segmencie fast food. Sieć w czwartek o godz. 10:00 otwiera swój pierwszy lokal w naszym regionie. Postanowiliśmy sprawdzić, czym przekona do siebie mieszkańców Lublina.

Rynek gastronomiczny przechodzi ciągłe zmiany. Wpływ na to mają z pewnością preferencje klientów. Dziś liczy się nie tylko jedzenie, ale też atmosfera, estetyka miejsca i spójna marka. W związku z tym jedne lokale się zamykają, ale wciąż powstają nowe. Niektórzy, aby zaistnieć, prowadzą różnego rodzaju działania marketingowe czy zapraszają znanych wykonawców disco polo. Są jednak też takie miejsca, które nie potrzebują żadnych zabiegów, a i tak jest o nich głośno.

Z pewnością jedną z takich sieci jest Popeyes, która jeszcze kilka lat temu była w Polsce zupełnie nieznana, a teraz szturmem zdobywa rynek. Tylko w ubiegłym roku powstało 20 nowych lokali, a każdy z nich przeżywał dosłownie oblężenie klientów. Przede wszystkim działa tu efekt globalnej rozpoznawalności. Popeyes pochodzi ze Stanów Zjednoczonych i jest kojarzony z charakterystycznym stylem kuchni z Luizjany. W Europie długo był trudno dostępny, więc wejście do nowych miast wywołuje ciekawość i poczucie „czegoś nowego”.

Polski rynek fast foodów od lat zdominowany był przez dwóch gigantów, takich jak McDonald’s czy KFC. Popeyes, choć często określany jest konkurentem KFC, nie próbował go kopiować – zamiast tego zaproponował coś innego. Jak wyjaśniają przedstawiciele sieci, mowa o bardziej intensywnych przyprawach inspirowanych kuchnią Luizjany, prostszym, lecz dopracowanym menu oraz nacisku na jakość konkretnego produktu, a nie szeroki wybór. Dzięki temu marka nie konkuruje wyłącznie ceną, lecz doświadczeniem smakowym.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak to wygląda w rzeczywistości. Odwiedziliśmy lokal, który w czwartek otworzy się na terenie Centrum Handlowego Plaza. Jak wyjaśnia Patrycja Narożna, specjalistka ds. komunikacji marki, Lublin był w planach sieci już na samym początku. Jednak nie wszystko zawsze przebiega tak, jakby się chciało. O ile przygotowanie i wyposażenie lokalu trwało kilka miesięcy, o tyle znacznie dłużej zajęło znalezienie odpowiedniego miejsca. Popeyes działa głównie w centrach handlowych, więc często trzeba długo czekać, aż odpowiednia przestrzeń się zwolni.

Z kolei Mateusz Makowski zaznacza, że najważniejszym miejscem każdego lokalu jest kuchnia. To w niej każda zamówiona przez klienta pozycja powstaje niemal od podstaw. Przede wszystkim stawia się na jakość. Kurczaki są świeże, a nie mrożone, zaś marynowanie sprawia, że są niezwykle soczyste. Dodatkowo tylko polędwiczki mają pikantną marynatę, a w kanapkach i wrapach pikantności dodaje majonez. Tym samym klient sam wybiera, czy chce danie łagodne, czy ostrzejsze.

– Tajemnica smaku naszych kurczaków tkwi w wielogodzinnym marynowaniu mięsa w specjalnej mieszance przypraw Louisiana Cajun. Trwa to dokładnie 12 godzin. Niezwykle ważna jest też procedura przyrządzania, w tym m.in. podwójne panierowanie. To właśnie dlatego Popeyes nie zdecydował się na franczyzę. Dzięki temu możemy zagwarantować najwyższą jakość i taki sam wyjątkowy smak w każdym z naszych lokali – tłumaczą przedstawiciele sieci.

Z pewnością duży wpływ na popularność lokali mają media społecznościowe. To właśnie dzięki nim kanapka chicken sandwich urosła niemal do rangi kultowej, stając się internetowym fenomenem. Ludzie ustawiali się w kolejkach, publikowali recenzje i porównania z konkurencją. Gdy marka pojawiła się w Polsce, wielu konsumentów miało już wobec niej konkretne oczekiwania. To stworzyło efekt „must try” – spróbowanie Popeyes stało się doświadczeniem, a nie tylko zakupem jedzenia.

Dużą rolę odegrał marketing organiczny. Zdjęcia kanapek, opinie na TikToku czy YouTube oraz porównania z konkurencją działały lepiej niż tradycyjne reklamy. Konsumenci sami tworzyli narrację wokół marki, co zwiększało jej wiarygodność. W Polsce, gdzie rekomendacje znajomych i influencerów mają duże znaczenie, ten efekt stał się szczególnie widoczny.

Tym samym Popeyes w Polsce to efekt połączenia globalnego hype’u, wyrazistego produktu i skutecznego dopasowania do lokalnych oczekiwań. Marka nie próbuje być „dla wszystkich” – zamiast tego stawia na konkretną jakość i charakter. W rezultacie udało jej się wyróżnić na bardzo konkurencyjnym rynku i w krótkim czasie zdobyć lojalnych klientów.

13 komentarzy

  1. Ocena: 28

    Kolejne syfowe jedzenie

  2. a płaci jakie kolwiek podatki ten obcy kapitał

  3. Ocena: 20

    Pasza w sam raz dla zainspirowanej lemingozy.

  4. Za dopłatą do ust nie wezmę.

  5. Ocena: 13

    dwa obszerne artykuły o otwarciu fastfoodu i redakcja się upiera że wynika to tylko z faktu że zostały wysłane noty prasowe i w żadnym wypadku nie jest to artykuł sponsorowany. Ciekawa sprawa- czy to oznacza że jak ze szwagrem otworze kebsa i wyśle notkę prasową to będe miał promocje na głównej stronie lublin112?

  6. Osoba komentująca J
    Ocena: 11

    A kurczak z którego kontynentu przybył?

  7. Może to Los Pollos Hermanos ?

  8. Ocena: 7

    Tłuszcze trans i rozwalony profil lipidowy po takim jedzeniu. Potem wizyta u kardiologa i lipidowców gwarantowana.

    • Wszystko jest dla ludzi – jak zjesz raz na jakiś czas, to się chyba nic nie stanie.

  9. Majonez? Popeye jadł szpinak. Gdzie jest Ministerstwo Zdrowia?

  10. Dawka kalorii jak na półmaraton ale nikt po tym nie pójdzie biegać tylko wszystko pójdzie w boczki .

Dodaj komentarz