Pomimo zakazu kierowania pojazdami wsiadł na motocykl. Zginął na miejscu (zdjęcia)
09:20 26-08-2020 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło we wtorek po godzinie 20 na ul. Terespolskiej w Piszczacu w powiecie bialskim. Służby ratunkowe przyjęły zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem motocyklisty.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący motocyklem marki Suzuki, 23-letni mieszkaniec gm. Piszczac, na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Jednoślad zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenia posesji.
Mężczyzna, pomimo przeprowadzonej na miejscu akcji ratunkowej, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Z ustaleń mundurowych wynika, że 23-latek nie posiadał uprawnień do kierowania, natomiast na jego koncie widniał zakaz kierowania pojazdami.
Policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności tego tragicznego wypadku.




(fot. OSP Piszczac, Policja)
Kierujący motocyklem uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. W wyniku odniesionych obrażeń mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia – czyli problem z tym co zrobił, co miał na koncie rozwiązał się definitywnie i ostatecznie.
Jeszcze raz dobry Bóg zrobił co mógł, skoro z obwiesiem nie radzili sobie fachowcy
Ten przynajmniej już więcej zakazu nie złamie
I jaką teraz traumę będą mieli mieszkańcy którzy codziennie wchodzą przez tą furtkę do własnego domu…
Większą traumę będą mieć jak po całym śledztwie okaże się, że zgodnie z planem przestrzennego zagospodarowania terenu, płot (nie daj Boże) stał o pół metra nie na miejscu do tego wymarzonym przez urzędników.
Żeby też nieodżałowanej pamięci zmarły, nie zechciał ich straszyć w nocy jak będą się domagać rekompensaty za zniszczone ogrodzenie.
A jeśli będzie stał zgodnie z prawem ?
Myślisz, że 112 napisze o tym artykuł ?
w DW mógłby ukazać się cały cykl… Tu? nie sądzę.
Nie będą mieli traumy tylko satysfakcję że dzięki ich ogrodzeniu nikt więcej nie będzie narażony na tego *** !!!
jak mial zakaz w wieku 23 lat to lepeij ze juz nie pokezdzi pewnie *** ***
I tylko płotu szkoda
O tym samym pomyślałem.
„na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem” – prosto to tam jest jak się jedzie 50-70km/h… jak śmigasz piedziawką 120km/h to tamto odchylenie drogi o kilka stopni, brak umiejętności, mózgu, wyobraźni i wylądował na płocie.
a mógł się posłuchać że inni nie chcieli żeby jeździł… jakiś powód był że miał zakaz…
albo nalapal puntow za predkosc albo wypadek albo chleje i jezdzil ale juz nikomu nie zaszkodzi.
Kara śmierci to kara niewspółmierna do wykroczeń oraz przestępstwa jakich się Pan Kierujący motocyklem dopuścił.
Franiu, wolę bożą chcesz negować ???
Samobójstwo to nie kara śmierci.
jednym motoryzacja służy innym szkodzi
Jak uparty to co mu zrobisz
Fizyka wzięła górę na rozumem a właściwie jego brakiem