05/06/2026
690 680 960

Polska mogła stracić część swojego terytorium na rzecz Białorusi. Brzeg Bugu w naszym regionie już zabezpieczony (zdjęcia)

Jeszcze w marcu istniało niebezpieczeństwo, że rzeka Bug zmieni swój bieg, co będzie skutkowało przesunięciem granicy z Białorusią. W związku z tym dokonano umocnienia wału, aby zatrzymać jego erozję.

Wody Polskie kończą prace związane z zabezpieczeniem wyrwy w skarpie Bugu w Jabłecznej. Chodzi o działania, których celem było niedopuszczenie do zmiany biegu rzeki przy wschodniej granicy. Istniało bowiem ryzyko, że na skutek erozji brzegu, Bug wróci do swojego starego koryta. W wyniku tego pobliskie tereny, w tym zabytkowy monaster, czyli prawosławny klasztor, znalazły by się po stronie Białorusi. Granica poprowadzona jest bowiem środkiem rzeki, a jeżeli ta zacznie płynąć innym korytem, wówczas przebieg granicy ulegnie zmianie.

Przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie od początku zapewniali, że do takiej sytuacji nie dopuszczą. Jak wskazywano, w przypadku Bugu erozja jest sporym problemem. Jest to bowiem dzika rzeka, która meandruje, a tym samym potrafi zmieniać swój bieg. Tu jednak wdrożono prace, aby na to nie pozwolić. Rozpisano przetarg, po czym wykonawca ruszył z naprawą wału.

– Prace polegały przede wszystkim na wykonaniu drewnianej palisady, montażu kierownic, umocnieniu skarpy geowłókniną i siatką stalową oraz wypełnieniu ubytków faszyną i grubym piaskiem. Ich wartość to prawie pół miliona złotych, które pochodziły w całości z budżetu Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie – wyjaśnia dyrektor RZGW Marcin Troć.

Przedstawiciele Wód Polskich wyjaśniają, że problem z naturalną erozją trwa od lat, oraz dotyczy wielu miejsc położonych wzdłuż Bugu. Jednak stan rzeki jest na bieżąco monitorowany, a gdy pojawiają się naruszenia brzegu mogące zagrozić okolicznym mieszkańcom i ich nieruchomościom oraz infrastrukturze, podejmowane są odpowiednie działania. Priorytetowo traktowane są miejsca najbardziej uszkodzone, a naprawa brzegu prowadzona jest stosownie do potrzeb, wymagań technicznych.

8 komentarzy

  1. Ocena: 3

    To co, redaktor nas straszy konsekwencjami zmiany przebiegu rzeki? To kto jest tu nieodpowiedzialny i kłamliwy: redaktor czy komentujący? Rozstrzygnijcie to w dyskusji. Kulturalnej…

    • Ocena: 4

      Wychodzi na to, że rację ma redakcja. Poszukałam trochę w sieci i podobnych sytuacji z Bugiem było już kilka. Zarówno przy granicy z Białorusią jak i z Ukrainą. I za każdym razem mowa jest że na skutek zmiany biegu rzeki zmniejszy się terytorium Polski. Nie da się niestety tutaj linków dodawać ale podobnych artykułów o tego typu zdarzeniach jest kilka.

      • Golec (czyt. Bolec)
        Ocena: 3

        Niestety nie zawsze jest tak jak piszesz. Chociażby na granicy PL-BY w okolicach Brześcia. Tam „nowe” koryto rzeki biegnie już w całości po stronie białoruskiej przez pewien odcinek, a mimo to granica PL dalej biegnie wzdłuż starego koryta rzeki. Ruscy niechętnie dzielić się ziemią.

  2. Ocena: 1

    Kto tu ma rację. Komentujący, że zmiana biegu rzeki nie wpływa na granice państwa, czy redaktor, który twierdzi wręcz że jest wprost przeciwnie. Proszę o wyjaśnienie.

  3. Maciak by się cieszył.

  4. znów wina Tuska

  5. Bug sam kiedyś zadecyduje …

  6. Golec (czyt. Bolec)
    Ocena: -6

    Taka jest matka natura. Nawet jeśli rzeka zmieniłaby swój bieg, nie wpłynęłoby to na przebieg granicy państwowej.