Policjanci się nie poddali. Właściciel skatowanego i zakopanego żywcem psa odpowie za to, co zrobił (zdjęcia)
09:19 10-11-2020 | Autor: redakcja
Długotrwała i żmudna praca operacyjna funkcjonariuszy z VI komisariatu sprawiła, że właściciel psa, którego znaleziono skatowanego i zakopanego żywcem został zatrzymany. Jak już informowaliśmy, w piątek 23 października przechodząca pod wiaduktem pracownica PKP usłyszała skomlenie psa. Postanowiła odnaleźć zwierzę i sprawdzić czy mu się nic nie stało. Kiedy skierowała się w stronę, z której dobiegały dźwięki, dostrzegła wystający spod ziemi fragment pyska. Natychmiast zaalarmowała współpracowników i wspólnymi siłami udało im się odkopać zwierzę.
Jak się okazało, pies został zakopany żywcem. O wszystkim powiadomiona została policja. Funkcjonariusze na miejscu przeprowadzili oględziny. Wezwano też weterynarza. Skrajnie wycieńczony i posiadający liczne obrażenia pies został przewieziony do lecznicy. Policjanci rozpoczęli zaś czynności mające na celu odnalezienie sprawcy tego bestialskiego czynu.
Po tym jak nagłośniliśmy sprawę, zaś zdjęcie psa zaczęło być publikowane przez większość mediów, właściciel psa zgłosił się na komisariat. Zapewnił jednak, że ze zdarzeniem nie ma nic wspólnego, a psa skradziono mu dzień wcześniej. Wobec braku dowodów, mężczyzna został zwolniony. Jak rozmawialiśmy wtedy z funkcjonariuszami, zapewniali oni że się nie poddadzą i doprowadzą tą sprawę do końca. Jak wyjaśniali, choć obecnie mężczyzna musiał zostać zwolniony z powodu braku dowodów nie oznacza, że uniknie on odpowiedzialności.
Cały czas prowadzone były intensywne działania, które w końcu przyniosły efekt. 33-letniemu właścicielowi psa udało się w końcu udowodnić winę. Mężczyzna usłyszał zarzut już zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem. Jak ustalili policjanci, mężczyzna trzonkiem łopaty pobił swojego psa, a potem żywcem zakopał w ziemi. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Jeżeli chodzi o psa, jego życia nie udało się uratować. Zwierzę poddano eutanazji. Pies miał bowiem bardzo poważne obrażenia m.in. głowy, które świadczyły o tym, że przed zakopaniem ktoś musiał się nad nim znęcać. Wszystko wskazuje na to, że przed zakopaniem sprawca usiłował zatłuc zwierzę uderzając go tępym narzędziem. Mężczyźnie grozi do lat 5 pozbawienia wolności.

(fot. Policja Lublin)
Sam bym wziął psinkę na działkę! A tak patol zmarnował.
kaśka ty też jesteś tak jak ja niebinarny ?
Trafiłeś, piję Mickiewicza i mi poezja do głowy weszła. Ale mimo to szkoda psinki, tak nie można ????
I bardzo dobrze. Niech zgnije w pierdlu. I tak bedzieial prze…..ane. Tam też takich nie lubią!!!
Nawet nie jest ważne czy posiedzi rok, trzy lata czy pięć. Najważniejsze, by do tego bandyty dotarło, że zrobił coś złego. Dla niego torturowanie psa, zadawanie mu bólu i zakopanie go żywcem, to byla po prostu świetna zabawa. Oby w wiezieniu ten psychol zrozumiał, że tak nie wolno robic.
Oby więcej takich przykładów pracy policji a każdy zwyrodnialec będzie się dwa razy zastanawiał zanim zrobi coś takiego.Policja-Brawo.
Kolejny raz należą się pochwały dla naszej Policji. W pierwszym przypadku za rozgonienie lewackiej hołoty i ich putinowskich bojówek, a w drugim za nieustępliwość i konsekwentne w dążenie ustalenia i pojmania brutalnego oprawcy tego zwierzęcia.
proszę o więcej szczegółów. jak to się stało, że w końcu udało mu się to udowodnić? przyznał się, czy zabezpieczono jakieś ślady, nagrania? dalej nic nie wiadomo.
Te – ciekawskie jajo!
Po co?
Żeby inny zwyrol wiedział jak nie robić?
sadyści albo pilnują się sami z siebie, albo w ogóle tego nie robią. nawet po przeczytaniu szalenie istotnego wg ciebie artykułu-poradnika.
nie wiem jak informacja, że się przyznał, albo że przy weryfikacji jego zeznań udowodniono mu kłamstwo, miała by komuś pomóc zrobić coś takiego… za dużo W11!
twój komentarz jest kretyńsko głupi.
I żeby on dostał odsiadując niechcący jakimś taboretem….
Bardzo dobrze!!! Nie można krzywdzić zwierząt , bo czują i cierpią.
A dzieci w łonie można szarpać po kawałku? One też czują, ludzie opamiętajcie się!
Ten patol hitlerowski to z grygowej czy tatarus, do pudła imbecyla.
A taki zadowolony chodził i się śmiał że mu się upiekło, on i jego Persefona z pegieeru powinni odpowiadać. Tak samo jak tego psinę tłukł tak i oni powinni dostać obydwoje.
Obejrzałem fotkę przeczytałem setny raz artykuł i jedzenie juź dzisjaj poszło w odstawkę.
Czy nie moźna tego było wieczorem przedstawić??
a czy nie można było włączyć artykułu wieczorem? albo przeczytać tylko 90 razy?
Nie powinni go sądzić i zamykać tylko przeprowadzić na nim taką procedurę jak on na psie. Myślę, że to nauczyłoby go empatii, a i inni może też zastanowiliby się.