Podejrzany o korupcję komendant ze straży granicznej ukrywał się przez 12 lat. Po przesłuchaniach odzyskał wolność
22:35 02-01-2018 | Autor: redakcja
Wojciech D., były Komendant Granicznego Punktu Kontrolnego w Hrubieszowie, który przed świętami wpadł w ręce funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej na lotnisku Okęcie w Warszawie, odzyskał wolność. Po jego doprowadzeniu do Prokuratury Okręgowej w Zamościu, mężczyzna był wielokrotnie przesłuchiwany. Przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów oraz złożył obszerne wyjaśnienia.
Wyraził również chęć dobrowolnego poddania się karze. Zaproponował dla siebie 4 lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 8 lat w ramach nadzwyczajnego złagodzenia kary. Do tego grzywnę w kwocie 2 tys. złotych i przepadek 10 tys. dolarów, czyli kwoty, jaką uzyskał współpracując z przestępcami. Dzięki temu prokurator zadecydował o jego zwolnieniu z aresztu.
– Złożony przez podejrzanego wniosek spotkał się z akceptacją prokuratora. Dlatego też w dniu 29 grudnia 2017 r. do Sądu Rejonowego w Zamościu skierowano wniosek o dobrowolne poddanie się karze w uzgodnionym kształcie – w trybie art. 335 § 1 kpk. Podstawą wniosku stały się przede wszystkim postawa podejrzanego, który złożył dobrowolnie obszerne, mające istotny walor dowodowy wyjaśnienia oraz jego uprzednia niekaralność – wyjaśnia Bartosz Wójcik z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Przypomnijmy, w 2005 roku prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przyjmowania korzyści majątkowych przez Komendanta Granicznego Punktu Kontrolnego w Hrubieszowie. Jak ustalili śledczy, wiosną 2003 roku komendant rozpoczął współpracę ze zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się nielegalnym przerzutem ludzi przez granicę. Wojciech D. mając dostęp do informacji stanowiących tajemnicę państwową m.in. o lokalizacji i przemieszczaniu się służb ochrony granicy, przekazywał te informacje przestępcom.
Dzięki temu umożliwiał nielegalne przekraczanie granicy na rzece Bug przez wieloosobowe grupy imigrantów. Z ustaleń prokuratury wynika, że za te informacje mężczyzna otrzymał korzyść majątkową w kwocie nie mniejszej niż 10 000 dolarów amerykańskich. Zanim śledczy zdołali przedstawić zarzuty komendantowi, ten uciekł do Stanów Zjednoczonych. W połowie 2005 roku śledztwo zostało zawieszone. Wobec Wojciecha D. wydano list gończy połączony z zastosowaniem 14-dniowego tymczasowego aresztowania od daty zatrzymania. Na nic się to zdało, gdyż aż do grudnia, mężczyzna skutecznie się ukrywał przed wymiarem sprawiedliwości.
Śledczy kierując do sądu wiosek o ukaranie mężczyzny, sprawy Wojciecha D. nie zakończyli. Cały czas weryfikują treść złożonych przez niego zeznań.
(fot. lublin112)
2018-01-02 22:38:35
Ha ha,sądy są łaskawie nadal dla przestępców,10 lat się ukrywał i dostanie zawiasy.
No to pewnie juz jest w drodze do USA. Ziomek ma niezle znajomosci. Dziwne tylko ze go w ogole zatrzymali.
335 żeby dostać musi z tym wyjść prokurator samemu nie mozna o to wnioskowac więc sami nie chcieli go wsadzić jeszcze sąd musi to zaakceptować ale zrobi to napewno
A w zwiazku z czym to nadzwyczajne zlagodzenie kary? Nie mowimy o zwyklym zlodzieju, oszuscie czy przemytniku, ale o KOMENDANCIE STRAŻY GRANICZNEJ. Facet składał przysięgę na wierność RP, co miesiac brał niezla pensje, ale mial gleboko w du…e swoje obowiazki wobec panstwa, a Ukraincy kupili go jak zwykla dziewke. Dla mnie jest to wstyd, ze KOMENDANT strazy okazuje sie taka sprzedajną kurą. Przynajmniej szybko go zdegradujcie, bo pisac o kims takim komendant strazy granicznej to wstyd dla polskich sluzb mundurowych.
bo za korupcję zabiorą mu emeryturę, chyba tylko to wchodzi w grę żeby podatnik nie musiał płacić na złodzieja i łapówkarza
Już niedługo pisiorki zrobią ład z sędziami …
o takie sądy walczy KOD ,PO i nowoczesna
Za byle co zamykają do aresztu przedłużają sankcje bo sędziom się nie rozpatrywać spraw a takiego przestępcę wypuszczają Żenada widać że to jedna skorumpowana looks
Wychodzi na to ze niepotrzebnie uciekal z Polski i ukrywal sie przed organami scigania. Mogl od razu dogadac sie z prokuratorem, oddac te 10 000 i przejsc na wczesniejsza emeryture.
Prokuratorzy I sędziowie nie są obiektywni Przekupieni puszczą na wolnošć każdego przestępcę a zwykłych rozrabiaków wsadzają do więzienia Grunt statystyka Brawo
ekspert , ty chyba se jaja robisz. on cały czas pobiera emeryture nawet jak był list gończy . chyba że teraz mu zabiorą bo będzie wyrok.
Skandal. Dobrowolnie to mógłby poddać się karze i to bez zawiasów gdyby sam przylazł podczas śledztwa, a nie wpadł po 10 czy 12 latach ukrywania się. Ponadto funkcjonariusz publiczny jest z definicji osobą zaufania publicznego, nie wiem dlaczego ale tak jest to określane…
Jak sędzia przystanie na taki wyrok to powinni zamknąć wszystkich trzech: komendanta, prokuratura i sędziego.
Powinien dostać 10 bez możliwości wcześniejszego wyjścia… AŻ NÓŻ SIĘ OTWIERA W KIESZENI
Wyjechał, ukrywał sie, zarobił na grzywny i znalazł plecy żeby miękko wylądować w Polsce. G…. mu zrobią. Polskie sądy. Szczyt bezczelności. Jeszcze powinien jakiś Order Honoru dostać i rekompensate za utracone dochody przez tyle lat.
Nie mów hop – tak jak napisałeś jeszcze może się zdarzyć – wszystko zależy od tego, jak szybko Ziobro zrobi weryfikacje sędziów ii prokuratorów.
Zarobił kilka baniek, miał czas żeby zainwestować i pomnożyć, to 10 tysi może oddać…