Podatek cukrowy i akcyza w górę – przedsiębiorcy ostrzegają przed skutkami
10:02 09-10-2025 | Autor: redakcja
Dodatkowe obciążenia dla konsumentów
Według PTG, Polska już teraz posiada jeden z najbardziej skomplikowanych i restrykcyjnych systemów podatku cukrowego w Europie. Planowane podwyżki – nawet dziesięciokrotna w przypadku dodatku za kofeinę i taurynę oraz maksymalnej stawki za dodatek cukru, która miałaby wzrosnąć z 1,20 zł do 1,80 zł za litr – sprawią, że ceny wielu napojów gwałtownie wzrosną.
Towarzystwo podkreśla, że polscy konsumenci są szczególnie wrażliwi na wzrost cen ze względu na niższą siłę nabywczą w stosunku do państw Europy zachodniej. To oznacza, że podatek będzie relatywnie bardziej dotkliwy niż w tych krajach, a najciężej odczują go gospodarstwa o niższych dochodach.
Rolnicy i sadownicy w trudnej sytuacji
Jednymi z największych przegranych podwyżek mogą być polscy rolnicy. Branża napojowa od lat stanowi kluczowy kanał zbytu dla krajowych owoców, w szczególności jabłek, których Polska jest największym producentem w Unii Europejskiej. PTG ostrzega, że ograniczenie konsumpcji napojów owocowych drastycznie zmniejszy popyt na surowce rolne, co pogłębi problemy sadowników już dotkniętych ograniczeniem eksportu na Wschód.
Mniejsze zapotrzebowanie oznacza również osłabienie całego sektora przetwórstwa owocowo-warzywnego, redukcję zatrudnienia sezonowego i spadek inwestycji. W efekcie straci nie tylko branża napojowa, ale także tysiące gospodarstw rolnych i lokalne społeczności.
Podatki nieskuteczne prozdrowotnie
Doświadczenia pierwszych lat funkcjonowania podatku cukrowego pokazują, że cele fiskalne i zdrowotne nie są realizowane. Dochody budżetowe spadają, a środki nie trafiają na profilaktykę chorób związanych z otyłością czy cukrzycą, lecz do ogólnej puli NFZ, według informacji podawanych po kontroli dokonanej przez NIK.
Zagraniczne przykłady – m.in. z Danii, Norwegii czy USA – wskazują, że same podatki nie zmieniają trwale nawyków żywieniowych, a często prowadzą do rozwoju handlu przygranicznego. Podobne ryzyko dotyczy Polski, szczególnie wobec niższych obciążeń w państwach sąsiednich.
Akcyza na alkohol – więcej strat niż zysków
PTG odnosi się również krytycznie do propozycji podniesienia akcyzy na wyroby spirytusowe – o 15% w 2026 r. i 10% w 2027 r. Organizacja przypomina, że dotychczasowe coroczne podwyżki podatków już doprowadziły do 15-procentowego spadku sprzedaży w latach 2021-2024, a trend wciąż się pogłębia. Zdaniem przedsiębiorców, wyższe stawki jedynie zwiększą atrakcyjność alkoholu z szarej strefy, który w 2023 r. odpowiadał za straty budżetowe rzędu 1,3 mld zł.
Apel o dialog i stabilność prawa
– Jako przedstawiciele polskich przedsiębiorców dostrzegamy wagę wyzwań zdrowotnych, ale równocześnie apelujemy o rozważenie instrumentów, które nie będą jedynie dodatkowym obciążeniem dla konsumentów i krajowych producentów. Dialog i wspólne poszukiwanie rozwiązań wydają się dziś szczególnie potrzebne – wyjaśnia Tomasz Janik, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Jednocześnie PTG zwraca uwagę na zbyt krótki okres vacatio legis przewidziany w projekcie – wejście w życie nowych stawek od 1 stycznia 2026 r. nie daje przedsiębiorcom realnej możliwości przygotowania się do zmian. To, zdaniem organizacji, narusza zasadę stabilności i przewidywalności prawa, tak istotną dla prowadzenia działalności gospodarczej.
Wspólny głos przedsiębiorców
Krytyczne uwagi PTG wpisują się w szeroki sprzeciw środowisk gospodarczych wobec projektu. W trakcie konsultacji i opiniowania swoje stanowiska złożyło już ponad 60 organizacji reprezentujących różne branże. W ocenie przedsiębiorców, zamiast nadmiernego fiskalizmu potrzebne są rozwiązania, które równocześnie wspierają zdrowie publiczne i rozwój gospodarki.
Najważniejsze, że PiS nie rządzi xD
to teraz masz luks za tuska wszystko pada i drogie ale bezmozgowiec tylko nimcy zarobia na glupich POlaczkach
Przecież to PISiory wprowadziły podatek cukrowy. Krótka pamięć?
No to skoro jest taki zly bo to Pis go wprowadzil (a przecież wiadomo ze Pis nie wprowadzil nic dobrego) to po co go jeszcze podnosić? Nie lepiej bylo go zlikwidować?
Jak się dowiaduję, że nasz rząd, czy Unia zamierza zrobić cokolwiek w moim interesie, albo dla mojego bezpieczeństwa to normalnie spodziewając sie najgorszego, zaczynam się bać.
A syrop glukozowo-fruktozowy nietykalny dalej
Gorzała jest za tania. To najprostszy sposób ogłupiania społeczeństwa.
Norma u TuSSka. Podwyżki, samowola i prywatyzacja zawsze były jego domeną.
Przypomnij sobie kto wprowadził ten podatek
Jeżeli nie wprowadził to może go przecież znieść w czym problem ale po co to kolejna danina z której mają kasę a my dalej się uśmiechajmy:)
Ja pamiętam. Tak samo jak będę pamiętal kto go podniósl zamiast zlikwidować.
Łunia? Nie ma w tym nic złego, piłem przynajmniej 2 litry coli, a po podwyżce max puszka dziennie… Teraz zbieranie butelek, też w to nie gram, gazuję kranówkę.
Plaga otyłości i alkoholizmu w Polsce a ci jęczą, żeby nie podwyższać akcyzy. Jak u kacapów pijanymi i nie zaradnymi grubasami się łatwiej rządzi.
A jak myślisz co utrzymuje te Państwo i ten fatalny rząd? Powiem Ci podatki akcyzy wyobraź sobie że największe podatki są na alkoholu i teraz wyobraź sobie że koszt litra spirytusu to astronomiczne 4 zł a reszta to podatki akcyzy a w sklepie kupujesz pół litra spirytusu za 50zł tak pół litra
Bardzo dobrze, że tyle kosztuje to nie chleb da się bez spirytusu przeżyć. No chyba, że tak jak dla Ciebie to artykuł pierwszej potrzeby to wtedy ból doopy.
Jak durni ludzie głosowali swego czasu za wejściem do unii to niech teraz płacą za swoją głupotę. Niedługo będą zbierać ulęgałki na wsi żeby przeżyć.
Jakby nie unia to dalej byś obrabiał pole koniem, a na kosę mówił kombajn.
Coś tam unijne pieniądze pomogły, bo nie oszukujmy się, infrastruktura, drogi, termomodernizacja budynków, czy inne. Ale też wiele decyzji Unii i parobka Unii – Tuska, woła o pomstę do nieba.
UlęgaŁek też niedlugo nie będzie. Dziwnym trafem jedyne starsze drzewa jakie można wyciąć sobie bez pozwolenia to drzewa owocowe. W imię ekologii nie można wyciąć 15 letniego samosiewu topoli o średnicy 30cm a 150 letnią gruszkę o średnicy 80cm można. A nawet dwadzieścia takich gruszek. Rozumiem ze chodzilo o swobodę gospodarowania w sadach. Ale jak ten samosiew topoli zostawisz w sadzie, to już swoboda gospodarowania w nim Cię nie dotyczy. Albo zrobisz sobie mini plantację topoli energetycznej z planowanym zbiorem co 15 lat wtedy też wspóczesna ekoreligia nie pozwala takiego drzewa wyciąć wedle woli wlasciciela.