09/06/2026
690 680 960

Podał się za klienta banku, zmienił dane dostępowe i przelał z konta 150 tys. złotych

Oszust podał dane osobowe pracownikowi banku i poprosił o zmianę danych dostępowych do konta. To dało mu możliwość wyprowadzenia z konta 150 tys. złotych za pomocą przelewu.

Z konta mieszkańca powiatu puławskiego zniknęło 150 tys. złotych. Jak się okazało, pieniądze ukradł oszust działający zupełnie nową metodą. Policjanci ustalili, że mężczyzna po zmianie danych właściciela konta przelał z niego pieniądze.

Do jednego z banków zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako właściciel konta. Poinformował pracownika banku, że ma problem z zalogowaniem się na swój rachunek. W trakcie weryfikacji danych, mężczyzna oświadczył, że nie zgadza się numer telefonu znajdujący się w bazie i podał nowy, uzyskując w ten sposób dostęp do autoryzacji. Na tym rozmowa się zakończyła.

Właściciel konta, który pojawił się po dwóch dniach w banku, chciał uzyskać pomoc, ponieważ nie mógł się zalogować na swoje konto. Po dokładnym sprawdzeniu, okazało się, że hasło dostępowe do jego konta zostało zmienione, a z konta zniknęło 150 tysięcy złotych. Policjanci pracują nad ustaleniem sprawcy kradzieży pieniędzy.

(fot. pixabay.com)

27 komentarzy

  1. co to za bank ma takie procedury bezpieczeństwa? jakaś kasa oszczędnościowa w Pcimiu Dolnym?

    • Ocena: 0

      Ten uprzejmy pracownik banku z pewnością już na zasiłku. Żaden bank nie ma takich procedur – zostały złamane na infolinii.

  2. Ocena: 0

    Banki zazwyczaj pytają o nazwisko panieńskie matki czy inne dane których nie ma w dowodzie, więc co to procedury banku zawiodły i bank powinien za to zapłacić.

    • Ocena: 0

      Jeśli złodziej wcześniej zrobił risercz i poznał odpowiedzi na pytania o dane osobowe (a wiedział że jest duża kwota na koncie więc musiał znać osobę), to wiele danych podał prawidłowo.

    • Żaden bank nie powinien zmieniać danych ani dostępu do konta bez wizyty klienta w oddziale i weryfikacji dowodu osobistego ze zrobionym przez nich skanem. I to dokładnie, bo dane dowodu mogą być sklonowane do zdjęcia innej osoby…
      Jako wieloletni pracownik sektora bankowego odpowiedzialnego za procedury onboardingu i weryfikacji klienta jestem przerażony brakiem profesjonalizmu! To po stronie banku nigdy nie powinno mieć miejsca!

      • Przecież ten opis jest tak lakoniczny, że na bank tak nie było… News jak z Pudelka.

  3. Ocena: 0

    Pracownik albo nierozgarniety albo w zmowie. Skad gosc znal login? Nr telefonu czy konta?
    Pozatym skad wiedzial ze na koncie jest co przelewac?

    • Niedawno usuwałem stary (nieużywany przeze mnie) numer telefonu komórkowego przez internet. Żeby tego dokonać musiałem podać kod z karty kodów jednorazowych następnie dzień/dwa później zadzwonił do mnie pracownik banku. Na wstępie poinformował mnie w jakiej sprawie dzwoni i zadał mi pytanie o nazwisko panieńskie matki… I żadna wizyta w oddziale nie była potrzebna.

      • Ocena: 0

        tak ale podałeś kod z smsa starego telefonu żeby zminić na nowy numer.

    • Ponadto dziwnym trafem limity dzienne i miesieczne byly tak wysoko ustawione… wątpie w tą historie

  4. Złodziej to jak zwykle osoba znajoma a może i znajomy pracownika banku .Nazwisko panieńskie zdobyć to żaden problem jak mamy do czynienia z kimś znajomym. Jakoś złodzieje dobrze wiedzą w kogo celować…

  5. Ocena: 0

    Wszystkie numery telefonów są zarejestrowane, banki powinny mieć dostęp do odpytania bazy podając numer telefonu, imię i nazwisko w odpowiedzi uzyskując „właściciel”/”nie właściciel” i gdy to nie jest numer tej osoby zmiana tylko w banku za okazaniem dokumentu tożsamości lub jakaś full autoryzacja typu 10 pytań ile pieniędzy jest na koncie, lokaty, kredyty, karty debetowe/kredytowe i ich wykorzystywanie a nie tylko imię panieńskie matki.

    • Ocena: 0

      bez przesady z tym dostępem banku do wszystkiego to raz a dwa- czy nie mogę korzystać z telefonu czyjegoś ?

      • no właśnie o to chodzi, że nie możesz. w przypadkach tak wrażliwych jak dostęp do konta konieczna jest wizyta w banku. a dzwonienie w takiej sprawie z innego numeru niż ten kontaktowy-przypisany do konta, już samo w sobie jest bardzo poważnym alertem. żądanie zmiany dostępu z takiego numeru zwykle jest zgłaszane do kierownika oddziału, który próbuje się skontaktować z klientem na znany w banku telefon.
        jeśli w banku siedział ktoś równie ogarnięty jak Ty, to nic dziwnego, że pieniądze zniknęły…

        • Ocena: 0

          I tak powinno być, jeśli z innego numeru to alert i nadzwyczajne procedury a nie ot tak zmiana numeru.

  6. A cóż to za bank, podajcie nazwę!

  7. Ciekawe skąd miał dane ?? Może z poczty polskiej ??

  8. Ocena: 0

    ewieentnie sprawcą jest pracownik banku ew. z kolegą

  9. Głos rozsądku
    Ocena: 0

    Bank w tym przypadku powinien odpowiadać za współudział w wyprowadzeniu pieniędzy z konta klienta.

  10. Ocena: 0

    Być może miał „dane” od swoje konkubiny… a tak serio jeśli nie zmieni się prawo… za takie „udane ” transakcje” powinien odpowiadać bank..jeśli nie on to… pracownik, którego jest podpis… pozdrawiam nieudanych hejterów.;)