06/06/2026
690 680 960

Płacą na drogi, a zabraniają im nimi jeździć. Nasyłają na nich policję

Mieszkańcy gminy Głusk są zbulwersowani nową organizacją ruchu, jaką wprowadzono w Dominowie i Żabiej Woli. Tymczasem mieszkające w tych miejscowościach osoby boją się, że ich drogi zostaną rozjeżdżone.

Od kilku tygodni trwają prace związane z przebudową ul. Abramowickiej w Lublinie, a także drogi wojewódzkiej nr 835 Lublin – Biłgoraj. Dla kierowców oznacza to liczne utrudnienia w ruchu. Ze względu na wprowadzony w kilku miejscach ruch wahadłowy sterowany sygnalizacją świetlną, czas przejazdu wydłużył się nawet kilkukrotnie.

Niektórzy kierowcy chcąc szybciej pokonać przebudowywany odcinek drogi, ignorują światła i przejeżdżają na czerwonym. Inni postanowili korzystać z alternatywnych tras przejazdu, wybierając równoległe gminne drogi prowadzące przez Żabią Wolę oraz Dominów. W wyniku tego ruch wzrósł tam wielokrotnie.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać i niedawno ustawiono tam znaki zakazu ruchu, przy czym umieszczona poniżej informacja zwalnia z ich obowiązywania mieszkańców zlokalizowanych tam posesji. Wywołało to oburzenie pozostałych mieszkańców gminy, niezadowoleni są także inni kierowcy, którzy stracili możliwość ominięcia korków.

Jak ustaliliśmy, znaki ustawiono na wniosek mieszkających tam osób, które obawiają się o bezpieczeństwo zarówno swoje, jak też swoich dzieci, a także o to, że drogi te ulegną zniszczeniu.

-Dotychczas była tu cisza i spokój. Rzadko kiedy przejeżdżały tędy samochody. Dzieci mogły bez obaw poruszać się na rowerze czy hulajnodze. Teraz jedzie samochód za samochodem, a droga jest tak wąska, że ledwo co się wymijają. Dodatkowo niektórzy pędzą na złamanie karku. My dorośli boimy się wychodzić na ulicę w obawie o potrącenie, a co mówić o dzieciach. A idzie wiosna, przecież nie zamkniemy dzieci w domu, żeby nic im się nie stało – tłumaczyła nam mieszkanka Dominowa.

Tymczasem pozostali mieszkańcy gminy Głusk są zbulwersowani ustawieniem znaków.

– W związku z przebudową drogi wojewódzkiej nr 835 na bocznej do ul. Strojnowskiego został postawiony znak zakazu wjazdu „nie dotyczy mieszkańców ulicy”. Z tego objazdu korzystają nie tylko mieszkańcy posesji mieszczących się przy wyżej wymienionej ulicy, ale również ci, którzy mieszkają w bezpośredniej bliskości i znają tą drogę. Policja twierdzi, że znak został postawiony na prośbę mieszkańców, bo przeszkadza im ruch. Ale jest to normalna droga na której utrzymanie remonty itp. nie płacą tylko mieszkające przy niej osoby, ale wszyscy mieszkańcy gminy Głusk. Więc jakim prawem jest nam zabraniane korzystanie z tej drogi, zwłaszcza że odciąża to zakorkowaną drogę wojewódzką- mówi Michał.

Podobnego zdania jest kolejny z naszych czytelników:

– Niedawno przy drodze biegnącej od ul. Strojnowskiego przez Dominów do Żabiej Woli ustawione zostały znaki zakazujące ruchu wszystkim, oprócz mieszkających tam osób. Dlaczego zabrania się nam korzystania z ogólnodostępnych dróg, skoro są one budowane za nasze podatki. Płacimy na nie, a zabraniają nam po nich jeździć. Do tego nasyłają na nas policję – dodaje Wojtek.

Rzeczywiście praktycznie codziennie mieszkające przy tej drodze osoby dzwonią po policję widząc poruszające się po niej „obce” pojazdy. Tymczasem jak wyjaśniał nam podkom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, o ile w przypadku dróg krajowych, wojewódzkich czy nawet powiatowych, wprowadzenie zmian w organizacji ruchu musi być konsultowane z Wydziałem Ruchu Drogowego, to jeżeli chodzi o drogi gminne, nie ma takich wymagań a znaki mogą być ustawiane zgodnie z lokalnymi ustaleniami.

60

61

(fot. lublin112)
2018-03-29 22:25:35

72 komentarze

  1. Ocena: 0

    Postawić znak ograniczenie prędkości do 20km/h i ustawić policjanta z fotoradarem.

  2. Na moim niebie lata…

  3. Ocena: 0

    Ale przecież dzieci mogą bawić się na niemałych podwórkach a nie na ulicy !

    • Jeśli to jest droga publiczna to też dziwię się, droga gminna to wszyscy mieszkańcy gminy mogą korzystać. A to że ktoś myślał,że zawsze będzie mały ruch i spokoj to sorry ale życie przynosi zmiany i zaskakuje. Rozwiązaniem jest zakaz wjazdu pojazdów powyżej 3,5 czy 8 ton, ograniczenie prędkości , postawienie znaku strefy zmieszkania, czy strefy ograniczonej prędkości. A nie zakazu wjazdu . TO nie jest droga prywatna tych ludzi, co rowerem też nie mogę tam wjechać, prywata!!!!. Kto dał na to zgodę, a może ten ktoś tam mieszka.

  4. Postawić znaki na każdej innej drodze zakaz ruchu z dopiskiem „dotyczy mieszkancow dominowa i zabiej woli” nastepnie dzwonić na policje za każdym razem kiedy ci sprzedawczyków wyhyla się poza swoją miejscowość. Może to tych gamoni czegoś nauczy.

  5. Ocena: 0

    Ciekawe czy nie będą mieli problemu z zamówieniem taksówki jak będzie trzeba kilkaset metrów do niej dojść. Nikt im tam nie wjedzie! A pierwsi będą się awanturować.

  6. Ocena: 0

    Niech te biedne żuczki co płacą podatki zaczną jeździć zgodnie z przepisami, to nie będzie takich znaków. Dzisiaj stojąc na czerwonym świetle widziałem jak omija się po podwójnej ciągłej wahadło, żeby skręcić w prawo o mało nie doprowadzając do zdarzenia, jak się ciśnie ile wlezie, żeby nadrobić starty. Dalej widziałem na kolejnym wahadle jak 6 samochodów jedzie na czerwonym doprowadzając do sytuacji w której samochody mające zielone połowę czasu oczekiwały na możliwość przejazdu. Ta patologia powoduje, że mieszkańcy mają dość, dlatego bardzo ich popieram. Tyle tylko, że policja powinna stać na wahadłach.

    • Ocena: 0

      Mam nagranie z kamery z auta jak mieszkaniec Żabiej Woli za którym jechałem wyjechał przy szkole w Mętowie i minął wahadło na czerwonym a potem zapierd….ł ile wlezie wiec nie róbcie z nich świetych i poszkodowanych bo świeta się zbliżają ale takich jaj to dawno nie widziałem

  7. niech wszyscy ponoszą 'koszty’ utrudnień spowodowanych remontami..
    czy poźniej po remotowanej drodze będą jeździć mieszkańcy gluska ??

  8. Mieszkam przy Jana Pawła w Lublinie. Domagam się takiego znaku. Niech pozamiejscowi objeżdżają to miejsce inna droga. Ja chce mieć ciszę i spokój…idzie wiosna będę jeździła na rolkach

    • Biorąc przykład z artykułu proponuję takie znaki przy każdej ulicy. Problem korków zniknie!

    • Ocena: 0

      ????

    • Ocena: 0

      Nie porównuj do Jana Pawła tylko do twojej uliczki pod blokiem. To jest trafne. Zakaz dotyczy drogi lokalnej. Głuska jeszcze jest otwarta, ale jak będzie wyglądała po roku ?

    • Dobra to chce przy uliczce pod blokiem. Tam będę jeździć na rolkach. I nie będzie mi nikt jeździł pod blokiem, chce ciszy i spokoju…i dzieci będą mogły biegać spokojnie po ulicy

  9. Gdyby takie znaki postawiono na innej drodze to pewnie ci biedni mieszkańcy pierwsi pobiegliby do gazet robiąc awanturę.

  10. To jest jakiś absurd. Niby droga publiczna, a jednak prywatny folwark.