05/06/2026
690 680 960

PKP Intercity planuje uruchomienie kilkunastu nowych tras przez małe i średnie miasta (wideo)

PKP Intercity dotrze do małych i średnich miast. Realizacja połączeń będzie możliwa dzięki nowemu taborowi – hybrydowym zespołom trakcyjnym, lokomotywom hybrydowym i klasycznym składom spalinowym. Przewoźnik szacuje, że dzięki temu zwiększy się dostępność do pociągów dalekobieżnych dla 3,5 mln Polaków.

PKP Intercity w grudniu 2025 r. planuje uruchomienie pierwszej z kilkunastu nowych tras, przebiegających przez małe i średnie miasta. Połączenia będzie obsługiwał nowy tabor – 35 hybrydowych zespołów trakcyjnych i 22 składy spalinowe.

– Kolej dalekobieżna w Polsce to nie tylko linie magistralne, to nie tylko wielkie aglomeracje, ale również linie lokalne, często linie niezelektryfikowane, do średnich i mniejszych miejscowości, które mają bardzo słabą komunikację z największymi miastami. Chcemy to zmienić – zapowiedział Janusz Malinowski, prezes zarządu PKP Intercity. – Nie chcemy konkurować z przewoźnikami regionalnymi, a skomunikować regiony z aglomeracjami – dodał.

PKP Intercity ogłosiło przetarg na wypożyczenie 22 spalinowych składów, które pozwolą uruchomić pierwsze połączenie jeszcze w tym roku. Będzie to trasa Gorzów Wielkopolski – Poznań. Kolejnym, w 2026 roku, będzie połączenie z Łomży przez Ostrołękę do Warszawy. Pozostałe połączenia będą systematycznie uruchamiane wraz z odbiorami 35 hybrydowych zespołów trakcyjnych, na które w 2024 roku PKP Intercity podpisało umowę z nowosądecką firmą Newag. Pierwszy nowy pojazd trafi do przewoźnika na początku 2027 roku, a wszystkie zostaną przekazane przez producenta do końca drugiego kwartału 2029 roku.

– PKP Intercity inwestuje w tabor i w komunikację z pasażerami, którzy chcą jeździć tam, gdzie kolej dalekobieżna nie jeździła. Hybrydowy tabor umożliwi podróże do mniejszych miejscowości – informował Dariusz Klimczak, minister infrastruktury.

Do Czaplinka i Złocieńca pociągi dalekobieżne powrócą po 40 latach, do Łomży, Chorzeli czy Wielbarka – po 30 latach, a do Człuchowa oraz Czarnego – po 20 latach. Około 440 tys. Polaków ponownie będzie miało dostęp do pociągów dalekobieżnych.

Według prezesa PKP Intercity hybrydowe i spalinowe zespoły trakcyjne pozwolą także na rozbudowanie oferty przewozowej w miejscowościach, w których mieszkańcy obecnie mają tylko jedno połączenie dalekobieżne, np. Świdnica, Chojnice, Czersk, Krasnystaw oraz na liniach niezelektryfikowanych, np. do Jasła, Zagórza, Kostrzyna, Gorzowa Wielkopolskiego.

W każdym nowym hybrydowym zespole trakcyjnym będzie 177 miejsc siedzących (156 w drugiej klasie i 21 w pierwszej). Składy wyposażone będą m.in. w klimatyzację, ergonomiczne fotele, gniazdka elektryczne przy siedzeniach, czy indywidualne oświetlenie. Konstrukcja i design są odpowiedzią na potrzeby różnych grup pasażerów. Dla osób o ograniczonej mobilności ruchowej i poruszających się na wózkach przewidziana została specjalna strefa, zapewniająca więcej przestrzeni i pozwalająca na wygodną podróż. Część dla rodzin z dziećmi wyposażona będzie w stoliki ze stałą planszą do gry oraz schowkiem na kostkę. Wychodząc naprzeciw potrzebom rowerzystów, uwzględniono miejsca stojące na rowery, np. elektryczne. W pojazdach przewidziane są automaty vendingowe, a także przedział drużyny konduktorskiej. Bezpieczeństwo podróżowania zapewni Europejski System Sterowania Pociągiem ETCS.

Składy trakcyjne z Newagu to nie jedyne hybrydowe pojazdy. W budowie w fabryce PESA jest też 16 lokomotyw hybrydowych (elektryczno-spalinowe). Będą one obsługiwały kolejny etap zwiększania liczby połączeń do małych i średnich miast, takich jak: Suwałki, Augustów, Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra, Głogów, Leszno.

Dzięki inwestycjom narodowego przewoźnika wartym 16,5 mld i ulokowanym wyłącznie w polskim przemyśle, PKP Intercity osiąga rekordowe wyniki przewozów.

– PKP Intercity chce w tym roku osiągnąć liczbę 88 mln pasażerów. Tyle zakładali moi poprzednicy na rok 2030. A w roku 2030 chcemy przekroczyć 100 milionów przewiezionych pasażerów, tylko przez narodowego przewoźnika – zapowiedział minister Dariusz Klimczak.

Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury informował, że w planach jest rozwój krajowej sieci kolejowej.

– Chcemy tworzyć spójną sieć kolejową, obsługiwaną przez narodowego przewoźnika i innych, regionalnych. Głównym celem jest komfort pasażerów i przekonanie ich, że kolej to alternatywa dla transportu samochodowego – podsumował wiceminister infrastruktury.

Nowe trasy PKP Intercity przez małe i średnie miasta

  • Warszawa – Łomża (m.in. przez Wyszków, Ostrołękę, Śniadowo);
  • Białystok – Gdynia (m.in. przez Olsztyn, Szczytno, Chorzele, Ostrołękę, Śniadowo, Łapy);
  • Kraków – Gdynia (m.in. przez Katowice, Tarnowskie Góry, Kłobuck, Działoszyn, Łódź, Gostynin, Płock, Rypin, Grudziądz, Sztum);
  • Warszawa – Białystok (m.in. przez Siemiatycze, Hajnówkę, Bielsk Podlaski);
  • Kraków – Hrubieszów (m.in. przez Mielec, Stalową Wolę, Biłgoraj, Zamość);
  • Warszawa – Hrubieszów (m.in. przez Radzyń Podlaski, Lubartów, Zamość);
  • Gdynia – Kostrzyn (m.in. przez Chojnice, Piłę, Krzyż, Gorzów Wielkopolski);
  • Poznań – Kostrzyn (m.in. przez Krzyż, Gorzów Wielkopolski);
  • Kraków – Zagórz (m.in. przez Gorlice, Jasło, Krosno, Sanok);
  • Kraków – Jelenia Góra (m.in. przez Nysę, Świdnicę);
  • Warszawa – Gdynia (m.in. przez Sierpc, Jabłonowo Pomorskie, Grudziądz);
  • Gdynia – Szczecin (m.in. przez Chojnice, Człuchów, Szczecinek, Czaplinek, Złocieniec).

(Źródło informacji: PAP MediaRoom)

11 komentarzy

  1. wstydem jest ze Lublin nie ma bezposredniego polaczenia z bałtykiem i górami,tylko trzeba z przesiadkami

    • „wiku” chcesz powiedzieć, że Kołobrzeg już nie jest nad Morzem Bałtyckim?
      Wody „odpłynęły”?
      A może według ciebie była jakaś korekta granic i Kołobrzeg nie jest już w Polsce?
      Na szczęście (wbrew temu co piszesz) jest z Lublina bezpośrednie połączenie kolejowe do Kołobrzegu 🙂

  2. Teraz to pociągi, jakmy nakupili wszystkie audi a4 i bmw z europy. Po 3 w stodole garażujem.

  3. A z Lublina nadal nie da się bezpośrednio dojechać do Trójmiasta? Nie ma połączenia z Gdańskiem.

  4. Ląduję na Okęciu o 21:40 i nie ma żadnego połączenia z Lublinem po tej godzinie. Trzeba blabla car brać. To jakaś wiocha normalnie żeby o tej porze nie było żadnego połączenia.

  5. Wystarczyło powywalać darmozjadów jak w PKP Cargo i pieniądze na połączenia się znalazły.

    • nowi tak wystarczyło, aby z Kraśnika wyłączyli 50 % dalekobieżnych połączeń. Z Lublinem jest niewiele lepiej.

  6. Jerzy co w DPSie leży
    Ocena: 0

    Szkoda że jeszcze jakość nie dotarła jak u konkurencji…

  7. ku rwa kiedyś każdy pociąg , który jeździł to było PKP ,
    teraz co jeździ nie wiadomo , weź i kup bilet , załóżmy w aplikacji mobilnej ,
    ku rwa nie znam nazwy przewoźnika i to mnie nie interesuje ,
    pociąg co zajeżdża na peron mnie interesuje
    w takim Hamburgu na dworcu biletu nie kupis, jest 8 krzesełek i kiosek z napojami .
    to Saisn i SOboń otwierali jako sukces

  8. Ocena: 0

    W IC była grupówka jak w Cargo? Pierwsze słyszę.

Dodaj komentarz