Pijany weselnik leżał przed sklepem. Zaatakował policjantów w trakcie interwencji (zdjęcia)
14:08 07-10-2025 | Autor: redakcja
W minioną niedzielę dyżurny opolskiej jednostki Policji otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że przed jednym z dyskontów spożywczych leży mężczyzna mogący potrzebować pomocy. Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził obecność 38-letniego mieszkańca województwa mazowieckiego w stanie nietrzeźwości.
Podczas interwencji mężczyzna wulgarnie znieważał funkcjonariuszy oraz naruszył nietykalność cielesną jednego z policjantów, szarpiąc go za mundur. W rozmowie ze świadkami ustalono, że mężczyzna uczestniczył wcześniej w uroczystości weselnej w pobliskim lokalu, a następnie kierował samochodem marki Audi będąc w stanie nietrzeźwości.
Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie prawie promil alkoholu. Zatrzymany został przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, a także kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Policja apeluje o odpowiedzialne zachowanie i przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.

fot. Policja Opole Lubelskie
Jak jechał jak leżał?
Pewnie było tak: na weselu zabrakło alkoholu, więc wnerwniony, niedopity biesiadnik wsiadł do samochodu i pojechał do pobliskiego dyskontu. Tam walnął małpkę jedną, drugą i zaniemógł pod sklepem, skąd zgarnął go zaalarmowany patrol. Ten nagle obudzony, pobudzony w pijackim widzie myślał, że nadal uczestniczy w imprezie, a natarczywe wykidajło próbuje go szarpać i wyprowadzić za oszewę z lokalu, więc się ponownie wnerwił.
Ogólnie to jakiś mientki herbatnik. Prawie jeden promil, a już potrzebował pomocy.
W polskich warunkach dziwne ….
Marka grata przypadkowa.
kiedyś najpierw łomot potem legitymowanie , jak sie w domu poskarżył to ojciec poprawkę strzelił , teraz by się przydało nieudacznikom
Jak leżał to wiadomo że nie mógł jechać . Czyli pomówienie . Inna sprawa to skąd on tam się wziął i dlaczego inni weselnicy nie wzieli go na hol jak odjeżdżali . Miał prawo się zdenerwować a może i nie kumał gdzie w ogóle jest . Zwykle w tych okolicach jak ktoś na weselu osłabnie to prowadzą go do bydlątek albo chlewika by odpoczął.
Znów te brudasy ,narkomany z Opola.
Prawicowe Opole Lubelskie, dzień jak co dzień… Potem taki zostaje mężem, ojcem i dramy… Agresja, wypadki, chamstwo i wulgaryzmy w domu… Koszmar żyć z kimś takim.
Za moich czasów byłby tak obrobiony na komendzie za wyciągnięcie łapy po mundur, że jakby potem widział jadący radiowóz to by się zatrzymywał i kłaniał. Zapamiętałby to zatrzymanie go do końca swojego życia mimo bycia pijanym a nie tam jakieś apelowanie Policji.