Pijany kierowca z dożywotnimi zakazami przyjechał do ojca. Był też poszukiwany
10:40 08-05-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło 6 maja na terenie gminy Siennica Różana w powiecie krasnostawskim. 50-letni mężczyzna przyjechał samochodem marki Toyota do swojego ojca. Na miejscu przebywali już policjanci, którzy wykonywali czynności służbowe. Jak się okazało, mężczyzna nie powinien pojawiać się w tym miejscu. Obowiązywał go bowiem zakaz zbliżania się i kontaktowania z ojcem. Mimo to zdecydował się na wizytę.
Funkcjonariusze zwrócili uwagę na zachowanie 50-latka. Wyczuli również od niego alkohol. Badanie alkomatem wykazało ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. To jednak nie był koniec jego problemów. Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna ma trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dwa z nich są dożywotnie.
Policjanci ustalili także, że 50-latek jest osobą poszukiwaną do odbycia kary 8 miesięcy pozbawienia wolności. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Zakazy ….. hahahahaha …. widać jak działają ….
Działają dokładnie tak samo jak pouczenia. Tylko utwierdzają, że nadal można bezkarnie, bo nic za to nie grozi.
Przyjechał do taty z zamiarem postawienia mu baniek ale pewno jakiś społeczniak z rodziny powiadomił że syn się wybiera z bańkami i denaturatem i tam już na niego czekali . I narazie bańki nie zostaną postawione . Mało tego , pewno je zarekwirowali i toyotę też .
Do paki i niech robi za mamusie
PiS przez 8 lat swojego nierządu dawał kolejne zakazy. Obecna władza wzięła się za alkoholików przestępców… Prawicowy pijany elektorat bez tolerancji władzy..! Brawo! W Polsce jest ok 4 mln alkoholików, ilu z nich to kierowcy? Budowy, stolarnie, magazyny, gdyby zaczęto tam bać pracowników alkomatem, byłby kłopot… A po pracy, do auta i w drogę. Tylko brak tolerancji dla przestępców alkoholików, edukacja młodych i szerszy dostęp do psychologa i psychiatry, może za dekadę coś zmienić..
Nauka ze strony Ziobry i innych działaczy PiS zbiera owoce tylko małe szanse na ułaskawienie jak to robił Duda
Do taty musiał jechać bo go złapało po wódce, debil
To już dzikie pola czy tylkolud dziki.
Nie dziwię się policjantom, że wolą kontrolować: staruszki, dzieci na hulajnogach czy rowerzystów.
Gdy co drugi samochodzista pijany, co trzeci z zakazem to strach takich zatrzymywać i kontrolować. Bo potem kupa z nimi roboty. Przewieźć, przedmuchać, przesłuchać, sterta papierów do wypełnienia. Na co to komu?
Rowerzyście daje się mandat i po kłopocie.