Pijany jechał rowerem, trafił za kratki
11:13 06-10-2025 | Autor: redakcja
Międzyrzeccy policjanci zatrzymali 64-letniego mieszkańca miasta, który złamał obowiązujący zakaz kierowania rowerami oraz kierował jednośladem w stanie nietrzeźwości. Do zatrzymania doszło w niedzielne popołudnie na Placu Dworcowym w Międzyrzecu Podlaskim podczas patrolu funkcjonariuszy.
Policjanci zauważyli mężczyznę jadącego rowerem w sposób wskazujący na możliwy stan nietrzeźwości. Po zatrzymaniu okazało się, że kierujący nie tylko prowadził pojazd pomimo aktywnego zakazu, ale także był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności związanej z niespłaconą grzywną.
Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie 64-latka. W konsekwencji mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do zakładu karnego. Za popełnione czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Ponadto odpowie także za wykroczenia związane z naruszeniem zakazu kierowania pojazdami oraz prowadzeniem roweru w stanie nietrzeźwości.
Za samo posiadanie roweru w piwnicy powinna być naliczana kara 10000zł na rok. Tak profilaktycznie.
Dla ciebie dzbanie pusty łeb 20 tys miesiecznie
Przy całej powszechnej i nieskrywanej niechęci do rowerzystów najbardziej paradoksalne jest to, że w naszym kraju jest więcej rowerów niż samochodów i każdy (99,9%) przynajmniej kiedyś na rowerze jeździł, nadal jeździ lub będzie kiedyś jeździć. Tak więc każdy by te karę przynajmniej raz zapłacił.
To już są zakazy prowadzenia roweru??? Jeszcze chwila i będzie zakaz mrugania i krzywego spojrzenia.Co to za kraj,pomijam fakt że ów osobnik jechał ,,spakowany,, gdyby był trzeźwy to roweru też nie może prowadzić? To następna karą będzie zakaz podbiegania.
Prawidłowo. Następnym razem pojedzie samochodem, bo już będzie wiedział, że na rowerze go znowu zatrzymają.
W kraju jest 40.000 samochodzistów z dwoma zakazami. Zatem jeżeli miało by być sprawiedliwie, to te 40.000 osób też powinno od razu trawić do zakładów karnych. Ci się oczywiście nie pomieszczą, ale przynajmniej kilku rowerzystów można wsadzić.
5 lat słusznie ale jeszcze powinno być 5000zl grzywny do zapłacenia
Przecież to jest jakiś cyrk. Taki sam cyrk jak mandatowanie pieszych za przechodzenie na czerwonym przez skrzyżowanie, na którym wyłączony jest system Red Light, z racji zbyt dużej liczby wykroczeń, których nie miał kto obsługiwać.
Przecież to jest taki sam cyrk jak sytuacja, w której Strażnik Miejski daje mandat za jazdę rowerem po chodniku, gdy po drugiej stronie ulicy Policjant za jazdę ciężarówką po chodniku daje pouczenie.
gdyby nie ta grzywna
Dlaczego nie pouczenie? Dlaczego tym razem nie broszura?
A sam nagłówek też wprowadza w błąd. Bo brzmi jakby więzienie było za jazdę rowerem po pijaku, a nie za niezapłacenie grzywny.