09/06/2026
690 680 960

Pijany 83-latek wiózł motorowerem wiadro zupy. Uderzył w skarpę, trafił do szpitala

Wczoraj w jednej z miejscowości pod Bychawą doszło do zdarzenia drogowego z nietrzeźwym kierującym. 83-letni motorowerzysta miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem w miejscowości Zaraszów w gminie Bychawa. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o wypadku z udziałem motorowerzysty.

Jak się okazało, kierujący jednośladem 83-latek poruszał się, przewożąc między nogami wiadro z zupą. W pewnym momencie stracił panowanie nad jednośladem. Motorower zjechał z jezdni, po czym uderzył w skarpę. Mężczyzna po opatrzeniu przez ratowników medycznych, został przetransportowany do szpitala.

Na szczęście po badaniach okazało się, że 83-latek nie odniósł w zdarzeniu poważniejszych obrażeń ciała. Z kolei alkomat wykazał, że mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Teraz policjanci prowadzą czynności w tej sprawie, ustalając szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne)

23 komentarze

  1. Ciekawe jaka to zupa była.

    • Ocena: 0

      jak by nie była, szkoda, że nie trafiła do szanownych pyszczków potrzebujących ciepłej strawy…

      • Dokładnie, to taki cichy bohater, jak kierowca tira wiozący ciepłe bułeczki dzieciom. Chętnie przeczytałbym rozwinięcie tej historii. Jaka zupa? Dla kogo? Kto gotował? Dlaczego w wiadrze, a nie w bańce czy baniaku? Dlaczego akurat on to wiózł i takim, a nie innym środkiem transportu? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi… Może ktoś kumaty z tamtych okolic ujawni więcej szczegółów?

    • I co się z nią stało?

    • SZACUN DLA DZIADKA !!! NIEJEDEN 30-LATEK NIE BYŁBY W STANIE COŚ TAKIEGO ZROBIĆ !!! SZACUN !!!

    • Ta „Zupa” to pewnie krupnik.

  2. Ach ci kierowcy. Znowu winnym zostanie uznany kierujący pojazdem silnikowym.

  3. Współczuję chłopu. Pewnie mu ta zupa co ją wiózł w wiadrze chlupnęła na przyrodzenie i stąd ten wypadek. Poparzone jaja to nie przelewki.

  4. Zupa! Co z zupą?

  5. Uuu, szkoda tej zupy – zanim w ta skarpę wjechał, niechby oddał bezdomnym…

  6. Ocena: 0

    ale co z zupą??? artykuł nieprecyzyjny, jaka to była zupa, czy gorąca, ile jej było no i czy się nie wylała?? I najważniejsze czy zupa była TRZEŹWA??????

  7. Ocena: 0

    fotka z wypadku czy ilustracyjna? Czyżby aż tyle *** na ciepłą zupkę się zjechało??

  8. Zupa miała być szczawiowa. Po to właśnie wjechał w skarpę by wywar zostawić szczawiem.
    Pomylił jednak kolejność bo najprzód powinien zaprawiać zupę a później siebie.

  9. Ocena: 0

    no i teraz bedzie głodny chodził

  10. Ocena: 0

    Narobiliście mi smaku tą domniemaną szczawiową, że pókim trzeźwy, jadę narwać szczawiu…