Po pijanemu spowodowała wypadek, w którym zginęły dwie osoby. Twierdzi, że to nie jej wina
19:01 03-02-2017 | Autor: redakcja
Przed Sądem Rejonowym Lublin – Zachód zakończył się ponowny proces Doroty W., która kierując samochodem po pijanemu, zjechała na przeciwległy pas jezdni i doprowadziła do czołowego zderzenia z innym autem. W wyniku tego wypadku na miejscu zginęło starsze małżeństwo. We wrześniu 2015 roku sędzia nie miał wątpliwości co do winy kobiety i skazał ją na 6 lat pozbawienia wolności oraz 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Ta z wyrokiem się nie zgodziła i jej adwokat złożył apelację.
Dorota W. przyznała się tylko do kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. – Wypiłam jedno grzane piwo – tłumaczyła. Jednak policyjny alkomat wykazał u niej tuż po wypadku 1,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Negowała również ustalenia biegłych, co do prędkości z jaką się poruszała. W akcie oskarżenia została określona prędkość na co najmniej 88 km/h, z kolei kobieta zeznawała, iż jechała 40-50 km/h. Konsekwentnie nie przyznawała się również do spowodowania samego wypadku. Tłumaczyła, że to nie jest jej wina, iż doszło do wypadku, gdyż omijała leżący na jezdni styropian, w wyniku czego auto wpadło w poślizg.
W marcu ub. roku sprawa ruszyła po raz kolejny. Jednak ponowne jej rozpatrzenie nie pomogło kobiecie. Sędzia po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, wysłuchaniem stron ponownie orzekła winę Doroty W. Kara za spowodowanie wypadku pozostała taka sama, czyli 6 lat pozbawienia wolności oraz 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Do tego doszły też koszty sądowe w wysokości ponad 12 tys. złotych. Wyrok jednak nie jest prawomocny i po raz kolejny kobieta może się od niego odwołać.
Przypomnijmy, do wypadku doszło 20 listopada 2012 roku. Wtedy to, na al. Kraśnickiej w Lublinie, w rejonie ul. Bełżyckiej, po godz. 16:30 czołowo zderzyły się dwa samochody osobowe. Kierująca autem marki Alfa Romeo Dorota W., jadąc od strony Lublina, kilkaset metrów przed swoim domem zjechała na przeciwległy pas jezdni i czołowo zderzyła się z jadącym od strony Kraśnika peugeotem.
W wyniku zdarzenia zginęły dwie osoby, mężczyzna i kobieta, które jechały peugeotem. Mężczyzna miał 80 lat, kobieta 62 lata, wracali z pogrzebu swoich krewnych. Ciała ofiar zostały zakleszczone w rozbitym aucie. Kierująca alfa romeo kobieta została ranna i przewieziono ją do szpitala. Przeprowadzone przez policjantów badanie na zawartość alkoholu wykazało, że miała ona w organizmie ponad 1,4 promila alkoholu.
Tuż po zdarzeniu, świadkowie wspominali o paczce styropianu, która miała się znajdować na pasie ruchu, właśnie w kierunku Konopnicy. Policjanci przeszukali całą okolicę, jednak nigdzie jej nie odnaleziono.
(fot. lublin112)
2017-02-03 18:54:13
Nóż się w kieszeni otwiera jak się słucha pijanej moczymordy i zabójcy !
to nie dotyczy tylko pijaków, tylko wielu innych osób, bo zawsze jest ktoś inny winny, jak na przykład nauczyciel, pani w przedszkolu, urzędnik, samochód i długo by jeszcze wymieniać…
Niech dalej nie uprawomocnia wyroku to owa sprawczyni zachoruje i nie będzie można odbyć kary. Prawo nie jest dla ofiar ani poszkodowanych
Wije się jak piskorz, plącze, miota ale to wszystko na nic i kasa nie pomoże i odwołania. Są pewne zasady. Pomyliły się tej przestępczyni też wartości. Po grzanym piwie to się ma 0,4 promila, a nie 1,4.
Piep..ona pikaczka i morderca. Brzydze sie takimi ludzmi
6 lat za zabicie 2ch osób ;(…żal
Zapewne do domu wjeżdżała lewoskrętem z al. Kraśnickiej. Będąc na fleku rozpoczęła manewr kilkaset metrów za wcześnie. 6 lat to darmo i jeszcze się targuje.
Wychodzi po 3 lata za przerwanie życia istnienia ludzkiego. Alkohol jako okoliczność łagodząca w Polsce, to oczywiste
coś bym na jej temat napisał, ale kultura mi nie pozwala, a cenzura tego i tak by nie puściła. Ale mam nadzieje że paniusia wie co ciśnie się na jej temat mi na usta.
spowodowanie wypadku po pijanemu ze skutek śmiertelnym powinno być traktowane jako zabójstwo.Nie ma zmiłuj dla pijaków
kara smierci dla Dorotki