Pieszy wszedł na przejście, zderzyły się dwa auta
23:45 29-09-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek kilka minut przed godziną 22 na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Na wysokości ul. Wigilijnej zderzyły się dwa samochody osobowe: toyota i alfa romeo. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, oba auta jechały w kierunku centrum. Kierująca toyotą kobieta zauważyła, że na przejście dla pieszych wchodzi mężczyzna. Gwałtownie zahamowała, po chwili w tył jej auta uderzyło alfa romeo.
W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba, którą przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
(fot. nadesłane Marek, nadesłane)
2017-09-29 23:31:29


Odkąd zdjęli fotoradary to strach wejść na to przejście, dosłownie wczoraj zginęłabym z dzieckiem w tym miejscu, jeden z kierowców zatrzymał się aby nas przepuścić a drugi by nas potrącił!!!!!Prawie za każdym razem tak się dzieje, pędzą strasznie!
To trzeba patrzeć co się dzieje, a nie włazić na przejście jak święta krowa. Stosuj zasadę ograniczonego zaufania, rozejrzyj się czasem, a nic Ci nie będzie..
Dokładnie. Mam już prawie 40 lat i jakoś nie żyję w sytuacji permanentnego zagrożenia życia ze strony kierowców, a już idąc przez jezdnię z dzieckiem moja uwaga jest dwukrotnie większa. Ludzie co się z wami dzieje, ta telewizja już wam do cna mózgi powypierała?
Ha ha dobra rada. Nie chodzę jak święta krowa bo dbam o bezpieczeństwo dzieci i zawsze idę bardzo ostrożnie a to przejście późno sie wyłania kierowcom i w ogole nie powinno być tego przejścia ale nie którym kierowcom wydaje sie ze wszędzie można jechać jak na autostradzie i jadac 100km/h kierowca nie jest w stanie zobaczyc pieszego na tym przejściu. A to że niektórzy piesi wchodza nie patrząc na samochody to inna sprawa…. potwierdzam to ze tu strach przechodzić
tobie tez nic nie będzie jak zaczniesz jeżdzic nie więcej niż 50 w terenie zabud w dzień i w nocy. Tak wiem ze szeroka i pusta (na pozór jak się okazuje). Wielu sytuacjom z pieszymi winna jest zbyt szybka jazda, nie byłoby gwałtownego hamowania gdyby prędkośc była taka jaką nakazują znaki
… a skąd tam znalazła się Honda?
Hondy od toyoty nie rozpoznajesz?
Jak widzisz jakąś Hondę, to albo do okulisty, albo zmień dilera bo za mocny towar Ci daje 🙂 . Jeśli pytasz o auto uderzone w tył, to jest Toyota…
Może z Japonii
gdyby taksiarz nie jechał prawie 100km/h to sam by wyhamował, bo toyota zatrzymała sie normalnie.. nie pozdrawiam piszących te bzdury
kolejny madry z fotoradarem w oczach
Skąd Ci przyszło do głowy, że przejście dla pieszych jest dla pieszych? Tu jest wschód. Jak nie jedziesz Rosomakiem, to nie masz rzadncy praw.
Czekaj Helenka, ja se jadę, a tam po takich białych prostokątach idzie jakiś człek. Nie może być, że taki pachołek mnie hamuje. Noż ci taka cholera.
Ile to już razy pisałem, że zwalnianie przed skrzyżowaniem lub przejściem dla pieszych to stwarzanie zagrożenia. Po raz kolejny sprawdziła się ta mądrość.
Powtórzę, choćbyś miał bardzo mocno czerwone i nawet gdyby pieszy, rowerzysta lubb pociąg był tuż tuż, to jedź, nie hamuj, nawet przyspiesz.
Jazda zgodna z przepisami to stwarzanie zagrożenia.
Twoje mądrości są głupie
Eko taxi i wszystko jasne .
konkurencja zamiast sie cieszyc z tego trzeba bylo sie zatrzymac i pomoc
nie no bo k… według pieszych auta stają w miejscu a te święte krowy mają pierwszeństwo wszędzie
chyba coś ci zwoje wyprostowało, przecież toyota zatrzymała się przed przejściem bez problemu, to oznacza jedynie, że zawinił wąsaty janusz z alfy, czyli złotówa
Pracuję obok, 2-3 razy dziennie pokonuje to przejście i primo – kierowcy tam zapierdzielają, secundo – czy pada deszcz, śnieg czy świeci słońce to kierowcy mają w d..ie pieszych i nie raz się czeka pół minuty, chyba że pan ze znakiem się wkurzy i wyjdzie, to wtedy kierowcy jakoś mogą spokojnie wyhamować. Aha – sam jestem kierowcą i więc znam obie perspektywy.
Zapytajcie się lepiej gdzie pojechała druga taksówka z którą się ścigał ten z gość z alfy, jechałem wczoraj za nimi.