05/06/2026
690 680 960

Pieszy wszedł na przejście, zderzyły się dwa auta

Dwa samochody osobowe zderzyły się na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Jedna osoba trafiły do szpitala.

Do zdarzenia doszło w piątek kilka minut przed godziną 22 na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Na wysokości ul. Wigilijnej zderzyły się dwa samochody osobowe: toyota i alfa romeo. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, oba auta jechały w kierunku centrum. Kierująca toyotą kobieta zauważyła, że na przejście dla pieszych wchodzi mężczyzna. Gwałtownie zahamowała, po chwili w tył jej auta uderzyło alfa romeo.

W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba, którą przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

57

58

(fot. nadesłane Marek, nadesłane)
2017-09-29 23:31:29

31 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Odkąd zdjęli fotoradary to strach wejść na to przejście, dosłownie wczoraj zginęłabym z dzieckiem w tym miejscu, jeden z kierowców zatrzymał się aby nas przepuścić a drugi by nas potrącił!!!!!Prawie za każdym razem tak się dzieje, pędzą strasznie!

    • To trzeba patrzeć co się dzieje, a nie włazić na przejście jak święta krowa. Stosuj zasadę ograniczonego zaufania, rozejrzyj się czasem, a nic Ci nie będzie..

      • Dokładnie. Mam już prawie 40 lat i jakoś nie żyję w sytuacji permanentnego zagrożenia życia ze strony kierowców, a już idąc przez jezdnię z dzieckiem moja uwaga jest dwukrotnie większa. Ludzie co się z wami dzieje, ta telewizja już wam do cna mózgi powypierała?

      • Ha ha dobra rada. Nie chodzę jak święta krowa bo dbam o bezpieczeństwo dzieci i zawsze idę bardzo ostrożnie a to przejście późno sie wyłania kierowcom i w ogole nie powinno być tego przejścia ale nie którym kierowcom wydaje sie ze wszędzie można jechać jak na autostradzie i jadac 100km/h kierowca nie jest w stanie zobaczyc pieszego na tym przejściu. A to że niektórzy piesi wchodza nie patrząc na samochody to inna sprawa…. potwierdzam to ze tu strach przechodzić

      • tobie tez nic nie będzie jak zaczniesz jeżdzic nie więcej niż 50 w terenie zabud w dzień i w nocy. Tak wiem ze szeroka i pusta (na pozór jak się okazuje). Wielu sytuacjom z pieszymi winna jest zbyt szybka jazda, nie byłoby gwałtownego hamowania gdyby prędkośc była taka jaką nakazują znaki

  2. … a skąd tam znalazła się Honda?

  3. gdyby taksiarz nie jechał prawie 100km/h to sam by wyhamował, bo toyota zatrzymała sie normalnie.. nie pozdrawiam piszących te bzdury

  4. Ocena: 0

    Skąd Ci przyszło do głowy, że przejście dla pieszych jest dla pieszych? Tu jest wschód. Jak nie jedziesz Rosomakiem, to nie masz rzadncy praw.

  5. Ocena: 0

    Czekaj Helenka, ja se jadę, a tam po takich białych prostokątach idzie jakiś człek. Nie może być, że taki pachołek mnie hamuje. Noż ci taka cholera.

  6. Ocena: 0

    Ile to już razy pisałem, że zwalnianie przed skrzyżowaniem lub przejściem dla pieszych to stwarzanie zagrożenia. Po raz kolejny sprawdziła się ta mądrość.
    Powtórzę, choćbyś miał bardzo mocno czerwone i nawet gdyby pieszy, rowerzysta lubb pociąg był tuż tuż, to jedź, nie hamuj, nawet przyspiesz.
    Jazda zgodna z przepisami to stwarzanie zagrożenia.

  7. Eko taxi i wszystko jasne .

  8. nie no bo k… według pieszych auta stają w miejscu a te święte krowy mają pierwszeństwo wszędzie

    • chyba coś ci zwoje wyprostowało, przecież toyota zatrzymała się przed przejściem bez problemu, to oznacza jedynie, że zawinił wąsaty janusz z alfy, czyli złotówa

  9. Pracuję obok, 2-3 razy dziennie pokonuje to przejście i primo – kierowcy tam zapierdzielają, secundo – czy pada deszcz, śnieg czy świeci słońce to kierowcy mają w d..ie pieszych i nie raz się czeka pół minuty, chyba że pan ze znakiem się wkurzy i wyjdzie, to wtedy kierowcy jakoś mogą spokojnie wyhamować. Aha – sam jestem kierowcą i więc znam obie perspektywy.

  10. Zapytajcie się lepiej gdzie pojechała druga taksówka z którą się ścigał ten z gość z alfy, jechałem wczoraj za nimi.