Piesza potrącona na przejściu w Lublinie. Z urazem głowy trafiła do szpitala
11:36 02-10-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w piątek, 2 października, około godziny 8.55 na wysokości budynku przy ul. Droga Męczenników Majdanka 65 w Lublinie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że piesza została potrącona na przejściu dla pieszych przez Peugeota.
Na miejscu interweniowały straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności wypadku. W rejonie zdarzenia mogą jeszcze występować utrudnienia w przejeździe na jednym pasie ruchu.
Należy dodać, że na tym przejściu już wcześniej dochodziło do groźnych wypadków z udziałem pieszych. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności potrącenia pieszej. Mundurowi prowadzą czynności z udziałem kierującej Peugeotem, a także wykonują dokumentację i zabezpieczają ślady na miejscu zdarzenia.
Galeria zdjęć
Tam jest widoczność jak już pieszy na pasach, powinni wykarczować te krzaki
Fakt, widoczność tam jest mocno „średnia”, zwłaszcza rano, jak słońce jest „w pysk”, a do szkoły idą uczniowie trzeba bardzo uważać, ale w tym Peugeocie ta szyba jest uszkodzona z lewej (od strony środka przejścia) a nie z prawej strony.
Uwaga kierowcy idzie święta krowa nawet się nie rozejrzy tylko pcha się pod koła syn miał tak samo i został uniewinniony a głupia baba cierpiała może za ostra moja wypowiedz ale co wyczyniają piesi i rowerzyści to woła o pomstę do nieba
Samochodziści sieją dzisiaj postrach na ulicach miasta. Rowerzysta w ciężkim stanie a teraz piesza. Mimo wszystko największe zagrożenie dla społeczeństwa to rower na chodniku i małolaty na hulajnogach. Czy sprawcy wypadków zostaną srogo pouczeni przez funkcjonariuszy aż pójdzie im w pięty??
A czy piesi i rowerzyści zaczną w końcu samodzielnie dbać o swoje życie i zdrowie?
Nie zliczę sytuacji, w których musiałam ratować nierozsądnego rowerzystę wjeżdżającego mi pod maskę, czy pierwszego który nie wchodził a wtargnął na pasy nie rozglądając się uprzednio, bo przecież w telewizji mowio że ma pierwszeństwo. Nie dalej jak dziś baba wlazła na ulicę zza budynku (w miejscu gdzie nie ma przejścia) bez choćby ruchu głową w bok i spojrzenia czy nic nie jedzie. Na moją uwagę, że tak się nie włazi na ulicę obrzuciła mnie oburzonym spojrzeniem.
Zostałeś potraktowany jak rowerzysta…
Bo piesza tam wchodzi na przejście z cienia/krzaczorów, szczególnie w słoneczny dzień i jeśli dodatkowo piesza jest z gatunku „mam pierwszeństwo i g mnie obchodzi cała reszta” to takie są skutki wielokrotnych potrąceń w tym miejscu.
Sprawdźcie telefon, czy był w użyciu w momencie zdarzenia. Coraz więcej widzę, że problemem nie jest dzwonienie telefonem, tylko normalnie maja na kolanach i grzebią w nim
Potrącić kogoś na przejściu to trzeba być niezłym ignorantem. Ogólnie sadzą się do pieszego, a wina jest zawsze kierowcy. W mieście nie jeździ się jak na wichurze. Należy jeździć wolno i przed przejściem się zwalnia.
Hm,przez peugeota?czy peugeot sam się poruszał bez woźnicy a może to woźnica był że wschodu?
zaczęło się słoje studenty co nie mają zielonego pojęcia jak jeździć po mieście ! ;]
Jak widać po zmianach bezpieczeństwo na tym przejściu się poprawiło.
Może żeby coś doszło do kierowców to trzeba jeszcze zrobić progi zwalniające?