04/06/2026
690 680 960

Pierwsza taka operacja robotyczna w USK Nr 4 w Lublinie. Pacjentka opuściła szpital po pięciu dobach

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Lublinie przeprowadzono pierwszą operację czopa nowotworowego szerzącego się z guza prawej nerki do żyły głównej dolnej z wykorzystaniem systemu robotycznego da Vinci. Zabieg wykonano u 70-letniej pacjentki. Operacja zakończyła się powodzeniem, a kobieta opuściła szpital w piątej dobie po zabiegu.

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Lublinie wykonano pierwszą operację czopa nowotworowego, który szerzył się z guza prawej nerki do żyły głównej dolnej, z zastosowaniem systemu robotycznego da Vinci. To ważny krok w rozwoju małoinwazyjnej chirurgii urologicznej w regionie.

Dotychczas tego typu operacje przeprowadzano metodą klasyczną. Wymagała ona szerokiego dostępu operacyjnego i wiązała się z większym ryzykiem powikłań. Rozległe cięcie powłok brzusznych sprawiało również, że rekonwalescencja pacjentów trwała zwykle wiele tygodni.

Zastosowanie techniki robotycznej pozwala przeprowadzić zabieg w sposób małoinwazyjny, poprzez niewielkie nacięcia. Oznacza to mniejszy uraz operacyjny, minimalne blizny, a także możliwość bardziej precyzyjnego preparowania struktur naczyniowych. Metoda ta zapewnia również lepszą kontrolę krwawienia i ograniczenie inwazyjności zabiegu. Dla pacjentów może to oznaczać mniejszy ból pooperacyjny, krótszą hospitalizację i szybszy powrót do codziennej aktywności.

Pierwszą operację robotyczną czopa nowotworowego wychodzącego z guza nerki wykonał zespół Klinicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie. Na jego czele stanął dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura, lekarz kierujący oddziałem. Zabieg przeprowadzono u 70-letniej kobiety.

– Zabieg, który przeprowadziliśmy u pacjentki, to jedna z pierwszych w Polsce operacji wykonanych z powodzeniem w asyście systemu da Vinci. Jej realizacja była możliwa dzięki wieloletniemu doświadczeniu zespołu w wykonywaniu podobnych procedur, ale w sposób klasyczny. Chociaż technika robotyczna jest małoinwazyjna, operacja ta nie należy do zabiegów łatwych. Wymaga wypreparowania, czyli odsłonięcia długiego odcinka żyły głównej dolnej wraz naczyniami lędźwiowymi i żyłą nerkową oraz czasowego zamknięcia naczyń klemami. Po zabezpieczeniu tych obszarów następuje otwarcie żyły głównej dolnej i usunięcie czopa. Następnie naczynie jest zamykane, a zajęta chorobowo nerka usuwana. W tego typu operacjach ważna jest współpraca z zespołem anestezjologicznym i nierzadko, gdy czop nowotworowy zbliża się do serca, z kardiochirurgicznym – wyjaśnia dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura.

Żyła główna dolna jest dużym naczyniem krwionośnym, które transportuje krew z dolnej części ciała bezpośrednio do serca. Obecność czopa nowotworowego w tym obszarze może wiązać się z ryzykiem poważnych powikłań zakrzepowo-zatorowych, w tym zatorowości płucnej. Fragment czopa może także oderwać się i przemieścić do serca, co stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.

Operacja w asyście systemu robotycznego w USK Nr 4 w Lublinie zakończyła się powodzeniem. Pacjentka opuściła szpital w piątej dobie po zabiegu.

W skład zespołu, który przeprowadził operację, weszli: dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura jako główny operator, dr n. med. Marek Bar jako operator asystujący, mgr Aleksandra Ziemka jako instrumentariuszka, mgr Natalia Kuśmierz jako pielęgniarka, dr n. med. Katarzyna Trela-Stachurska i lek. Kamila Gorczyca jako anestezjolodzy oraz mgr Aneta Stachyra jako pielęgniarka anestezjologiczna.

Źródło: USK Nr 4 w Lublinie

10 komentarzy

  1. Ocena: 7

    Teraz tylko wypada życzyć zdrowia dla pacjentki żeby nowotwór nie dał innych przerzutów

    • Ocena: 2

      Jeśli chór to dwie osoby, to przyłączam się i… chórem: „Życzymy Ci zdrowia pacjentko i żeby nowotwór nie dał innych przerzutów. Hej !!!”

  2. Ocena: 2

    Gratulujemy USK 4 – ale w wojskowym robią to rutynowo 2025 !

  3. Osoba komentująca J
    Ocena: 1

    Super.

    • Tak se myślem, że...
      Ocena: -5

      Ponoć my Polacy nie gęsi i swój język mamy, no to ja na ten temat po polsku: Świetnie !!! Wspaniale !!!

  4. Ocena: 0

    Dziwne ze nie zmarła na sepsę ?

  5. Tere Fere Cucu
    Ocena: -5

    Pacjentka opuściła szpital po pięciu dobach, bo operacja się powiodła, bo gdyby nie, to opuściłaby szpital znacznie szybciej.

    • Ocena: 4

      Tobie mniej zostało niż tej pacjentce. Głupio komentujesz, bo pewnie nikt nie chce z tobą rozmawiać.

    • C Ymbaliński
      Ocena: -5

      A propos minusów do powyższego: Myślicie, że zwłoki powinny być trzymane w szpitalu dłużej niż pięć dni ?

      • Ocena: 2

        Dorosły, mądry człowiek, nie pisze takich idiotycznych komentarzy. Zadajesz pytanie jak dziecko, jak jakiś internetowy troll.

Dodaj komentarz