Pierwsza taka operacja robotyczna w USK Nr 4 w Lublinie. Pacjentka opuściła szpital po pięciu dobach
08:22 04-05-2026 | Autor: redakcja
W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Lublinie wykonano pierwszą operację czopa nowotworowego, który szerzył się z guza prawej nerki do żyły głównej dolnej, z zastosowaniem systemu robotycznego da Vinci. To ważny krok w rozwoju małoinwazyjnej chirurgii urologicznej w regionie.
Dotychczas tego typu operacje przeprowadzano metodą klasyczną. Wymagała ona szerokiego dostępu operacyjnego i wiązała się z większym ryzykiem powikłań. Rozległe cięcie powłok brzusznych sprawiało również, że rekonwalescencja pacjentów trwała zwykle wiele tygodni.
Zastosowanie techniki robotycznej pozwala przeprowadzić zabieg w sposób małoinwazyjny, poprzez niewielkie nacięcia. Oznacza to mniejszy uraz operacyjny, minimalne blizny, a także możliwość bardziej precyzyjnego preparowania struktur naczyniowych. Metoda ta zapewnia również lepszą kontrolę krwawienia i ograniczenie inwazyjności zabiegu. Dla pacjentów może to oznaczać mniejszy ból pooperacyjny, krótszą hospitalizację i szybszy powrót do codziennej aktywności.
Pierwszą operację robotyczną czopa nowotworowego wychodzącego z guza nerki wykonał zespół Klinicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie. Na jego czele stanął dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura, lekarz kierujący oddziałem. Zabieg przeprowadzono u 70-letniej kobiety.
– Zabieg, który przeprowadziliśmy u pacjentki, to jedna z pierwszych w Polsce operacji wykonanych z powodzeniem w asyście systemu da Vinci. Jej realizacja była możliwa dzięki wieloletniemu doświadczeniu zespołu w wykonywaniu podobnych procedur, ale w sposób klasyczny. Chociaż technika robotyczna jest małoinwazyjna, operacja ta nie należy do zabiegów łatwych. Wymaga wypreparowania, czyli odsłonięcia długiego odcinka żyły głównej dolnej wraz naczyniami lędźwiowymi i żyłą nerkową oraz czasowego zamknięcia naczyń klemami. Po zabezpieczeniu tych obszarów następuje otwarcie żyły głównej dolnej i usunięcie czopa. Następnie naczynie jest zamykane, a zajęta chorobowo nerka usuwana. W tego typu operacjach ważna jest współpraca z zespołem anestezjologicznym i nierzadko, gdy czop nowotworowy zbliża się do serca, z kardiochirurgicznym – wyjaśnia dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura.
Żyła główna dolna jest dużym naczyniem krwionośnym, które transportuje krew z dolnej części ciała bezpośrednio do serca. Obecność czopa nowotworowego w tym obszarze może wiązać się z ryzykiem poważnych powikłań zakrzepowo-zatorowych, w tym zatorowości płucnej. Fragment czopa może także oderwać się i przemieścić do serca, co stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.
Operacja w asyście systemu robotycznego w USK Nr 4 w Lublinie zakończyła się powodzeniem. Pacjentka opuściła szpital w piątej dobie po zabiegu.
W skład zespołu, który przeprowadził operację, weszli: dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura jako główny operator, dr n. med. Marek Bar jako operator asystujący, mgr Aleksandra Ziemka jako instrumentariuszka, mgr Natalia Kuśmierz jako pielęgniarka, dr n. med. Katarzyna Trela-Stachurska i lek. Kamila Gorczyca jako anestezjolodzy oraz mgr Aneta Stachyra jako pielęgniarka anestezjologiczna.
Galeria zdjęć
Teraz tylko wypada życzyć zdrowia dla pacjentki żeby nowotwór nie dał innych przerzutów
Jeśli chór to dwie osoby, to przyłączam się i… chórem: „Życzymy Ci zdrowia pacjentko i żeby nowotwór nie dał innych przerzutów. Hej !!!”
Gratulujemy USK 4 – ale w wojskowym robią to rutynowo 2025 !
Super.
Ponoć my Polacy nie gęsi i swój język mamy, no to ja na ten temat po polsku: Świetnie !!! Wspaniale !!!
Dziwne ze nie zmarła na sepsę ?
Pacjentka opuściła szpital po pięciu dobach, bo operacja się powiodła, bo gdyby nie, to opuściłaby szpital znacznie szybciej.
Tobie mniej zostało niż tej pacjentce. Głupio komentujesz, bo pewnie nikt nie chce z tobą rozmawiać.
A propos minusów do powyższego: Myślicie, że zwłoki powinny być trzymane w szpitalu dłużej niż pięć dni ?
Dorosły, mądry człowiek, nie pisze takich idiotycznych komentarzy. Zadajesz pytanie jak dziecko, jak jakiś internetowy troll.