Leśna stacja ładowania już działa w Janowie Lubelskim
08:29 04-05-2026 | Autor: redakcja
Nadleśnictwo Janów Lubelski poinformowało o uruchomieniu leśnej stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Nowa infrastruktura jest już dostępna dla kierowców odwiedzających teren nadleśnictwa oraz Ośrodek Edukacji Ekologicznej „Lasy Janowskie”.
Stacja została uruchomiona w ramach projektu „Las Energii”, realizowanego przez Lasy Państwowe. Jego celem jest rozwój nowoczesnych, praktycznych i przyjaznych środowisku rozwiązań. Nowa instalacja ma ułatwić korzystanie z pojazdów elektrycznych oraz wspierać działania związane z ograniczaniem wpływu transportu na środowisko.
Do dyspozycji użytkowników przygotowano dwa stanowiska ładowania AC o mocy 22 kW każde. Dzięki temu kierowcy mogą wygodnie podładować samochód podczas wizyty w nadleśnictwie, spaceru po okolicy lub udziału w wydarzeniach edukacyjnych organizowanych przy ośrodku.
Za ładowanie można zapłacić za pomocą aplikacji Las EV lub terminala znajdującego się na miejscu. Stacja działa całodobowo, co oznacza, że kierowcy mogą korzystać z niej o dowolnej porze.
Nowa stacja ładowania przy Ośrodku Edukacji Ekologicznej „Lasy Janowskie” to kolejny przykład łączenia edukacji ekologicznej z praktycznymi rozwiązaniami technologicznymi. Nadleśnictwo zachęca kierowców pojazdów elektrycznych do korzystania z dostępnej infrastruktury.
Potrzebne to jak zającowi dzwonek w czasie polowania.
Żłób dla koni powinien tam stać? Nie każdy musi jeździć 20-letnim dieslem z wyciętymi filtrami.
Typowy greenwashing za pieniądze podatnika.
Jaki normalny użytkownik elektryka ładuje go w trasie prądem przemiennym?
Nie można było stacji DC postawić, tak przynajmniej 50-80 kW?
To nie jest stacja szybkiego ładowania przy trasie, tylko punkt uzupełniający przy obiekcie edukacyjnym nadleśnictwa. Ładowarki AC 22 kW mają sens właśnie w miejscach, gdzie samochód zostawia się na dłużej – podczas wizyty, spaceru, zajęć edukacyjnych czy pobytu w okolicy. Stacje DC 50–80 kW są dużo droższe w budowie, utrzymaniu i wymagają odpowiednio większej mocy przyłączeniowej. Nie każda lokalizacja tego potrzebuje. Tutaj chodzi raczej o stworzenie dodatkowej, całodobowej możliwości ładowania niż o typowy punkt szybkiego ładowania tranzytowego.
Ale masz świadomość, że 22kW na tej ładowarce wyciągną tylko niektóre Renault (tylko najnowszy Zoe i e-Scenic), Audi/Porsche (tylko jako opcja, którą mało kto zamawia) i BMW (też droga opcja, którą mało kto zamawia)?
To chyba pełna lista elektryków z pokładowymi ładowarkami „dual” (może jeszcze jakiś „Chińczyk”, nie wiem – nimi się nie interesuję).
Większość elektryków wyciągnie z tego 3,6; 7,2 albo 11 kW tylko (1, 2 lub 3 fazy, 16A).
Sama ładowarka 22 kW nie oznacza, że każdy samochód elektryczny przyjmie pełne 22 kW. Rzeczywista moc ładowania zależy od ładowarki pokładowej w aucie i wiele modeli będzie korzystać z takiego punktu z mocą 7,4 kW albo 11 kW. Tylko że to nadal nie przekreśla sensu takiej stacji. Ładowarka AC przy obiekcie takim jak ośrodek edukacyjny nie jest projektowana jako szybka ładowarka trasowa, tylko jako punkt do uzupełnienia energii podczas dłuższego postoju. Jeżeli ktoś zostawia auto na czas spaceru to nawet 7–11 kW może realnie zwiększyć zasięg. Stacja DC 50–80 kW byłaby oczywiście wygodniejsza dla kierowców w trasie, ale to zupełnie inny koszt inwestycji, inne wymagania przyłączeniowe i inny model użytkowania. W tej lokalizacji można więc dyskutować, czy AC 22 kW jest rozwiązaniem idealnym, ale nie jest bezużyteczne.
Idę z dziećmi do ośrodka edukacyjnego, zazwyczaj zajmuję to godzinę.
Podpinam się, mój elektryk weźmie tylko 7,2 z tej ładowarki.
Po godzinie mam prądu na niecałe 50 km w trasie (a ja mam bardzo oszczędnego elektryka).
Do tego stawka 2,05 cebuliona z 1 kWh z AC… też nie brzmi przekonująco.
Ładowarki AC mają sens, bardzo duży, w centrach miast i na osiedlach, gdzie ktoś nieposiadający garażu/będący przejazdem może się naładować przez noc (albo przez czas spędzony w pracy). Bardzo przydałyby się w Polsce nawet takie małe „słupki” 3,6kW, które coraz częściej widać w centrach miast na zachodzie.
Ale w środku dziczy? No sorry.
Od razu ze dwie kamery skierowane na ładowarkę, bo wtyczka z przewodem to tam miejsca nie zagrzeje…
komórka jest do dzwonienia nie instalowania òwien
Ekopożar lasu przez ekoterrorystyczne ekosamochody.
Znajomi myśliwi kupili elektryki żeby ciszej podjeżdżać autem i nielegalnie strzelać z niego? Oby nie pomylili człowieka ze zwierzyną.
Sensu w tym niema. Ale ze pieniadze publiczne nie żal więc wydawać i pewnie łatwo było dostać dofinansowanie niezgodne z zielonym trendem
W razie wojny wojsko będzie miało gdzie ładować niewielkie drony bojowe i do tego cała ta rewolucja z elektrycznymi samochodami, stworzyć jak najwydajniejsze akumulatory i poustawiać wszędzie gdzie się da stacje ładowania,samo wojsko za długo by się grzebało z tymi akumulatorami a jak przemysł motoryzacyjny będzie opracowywał coraz lepsze akumulatory to i część kosztów się zwróci bo klienci kupią takie samochody a i stacje ładowania można wszędzie rozmieszczać i też ludzie kupią prąd. Ekologia tutaj to jest na ostatnim miejscu.
ciekawe za ile czasu ukradną kabel