04/06/2026
690 680 960

PGE MKS El-Volt Lublin przed ostatnim domowym meczem sezonu. Stawką walka o mistrzostwo Polski

PGE MKS El-Volt Lublin rozegra w sobotę ostatni domowy mecz sezonu 2025/2026 ORLEN Superligi Kobiet. W hali Globus lublinianki podejmą Enea MKS Gniezno, a stawką spotkania będzie nie tylko komplet punktów, lecz także utrzymanie realnych szans na mistrzostwo Polski.

Przed lubelskimi szczypiornistkami jeden z najważniejszych momentów końcówki sezonu. PGE MKS El-Volt Lublin, wciąż walczący o złote medale, zmierzy się przed własną publicznością z Enea MKS Gniezno. Spotkanie 27. serii ORLEN Superligi Kobiet zostanie rozegrane w sobotę 16 maja o godzinie 16:00 w hali Globus.

Dla kibiców będzie to ostatnia okazja w tym sezonie, by zobaczyć lubelski zespół w domowym meczu ligowym. Klub przygotował nie tylko sportowe emocje, ale również atrakcje dla najmłodszych, konkursy, niespodzianki oraz wydarzenia towarzyszące. W programie znalazły się m.in. strefa małego kibica, interaktywna podłoga FunFloor, strefa wirtualnej rzeczywistości, dmuchaniec oraz malowanie twarzy.

Walka o mistrzostwo wciąż trwa

Na dwie kolejki przed końcem sezonu PGE MKS El-Volt Lublin zajmuje drugie miejsce w tabeli ORLEN Superligi Kobiet. Liderem pozostaje KGHM Zagłębie Lubin, które ma pięć punktów przewagi nad lubliniankami, ale do rozegrania już tylko jedno spotkanie. Oznacza to, że kwestia złotych medali pozostaje otwarta.

Warunek jest jednak jasny: zespół Pawła Tetelewskiego musi wygrać dwa ostatnie mecze sezonu. Pierwszym krokiem ma być zwycięstwo nad Enea MKS Gniezno. Dopiero później lublinianki będą mogły w pełni skupić się na bezpośrednim starciu z Zagłębiem Lubin.

Rywalki z Gniezna również mają o co grać. Enea MKS walczy o czwarte miejsce na koniec sezonu, które może dać prawo występu w europejskich pucharach. Sobotni mecz zapowiada się więc jako konfrontacja dwóch drużyn z bardzo konkretnymi celami.

Problemy kadrowe, ale wiara pozostaje

Końcówka sezonu nie oszczędza lubelskiego zespołu. PGE MKS El-Volt zmaga się z problemami zdrowotnymi kilku zawodniczek. Trener Paweł Tetelewski przyznaje jednak, że mimo trudności drużyna pozostaje zmobilizowana.

— Mamy nadzieję, że ktoś nam wróci do składu. Na pewno Magda Więckowska nie da rady. Zobaczymy, co z Darią Przywarą i Aleksandrą Rosiak. Miejmy nadzieję, że one dwie w tych dwóch meczach nam pomogą. Na razie jest to wróżenie z fusów. Fizjoterapeuci pracują, by postawić je na nogi. W rozmowach z zawodniczkami jest wiara. Dziewczyny z urazami chcą zrobić wszystko, by w tych dwóch meczach zagrać. To jest na pewno budujące. To świadczy o tym, że ten zespół nadal wierzy. My jako sztab też wierzymy, że możemy te dwa mecze wygrać. Najpierw musimy zrobić ten pierwszy krok w meczu z Gnieznem, a potem szykować się na ostatni mecz piątkowy z Zagłębiem. Liczymy na to, że zagramy już w tym szerszym składzie — mówi Paweł Tetelewski.

Do listy kontuzjowanych należą także Maria O’Mullony, Szimonetta Planeta i Patricia Lima. Najbliżej powrotu do gry jest Daria Przywara, która podkreśla, że zespół nie traci charakteru.

— Jest na pewno lepiej. Jestem pod stałą opieką fizjoterapeuty i lekarzy. Pracujemy nad tym, bym była dostępna na najbliższe mecze. Wydaje mi się, że od początku sezonu nie brakuje nam woli walki. Za każdym razem dajemy z siebie wszystko i niezależnie od tego, ile będzie nas w protokole, każda da z siebie maksimum na boisku — zapewnia rozgrywająca lubelskiej drużyny.

Powroty i determinacja przed finałem sezonu

W ostatnim meczu pucharowym do gry wróciły Sylwia Matuszczyk i Daria Szynkaruk. To ważna informacja dla sztabu szkoleniowego, który w decydującej fazie rozgrywek potrzebuje możliwie szerokiej kadry.

— Dobrze się już czuję. Wróciłam do normalnych treningów razem z dziewczynami. Normalnie z nimi trenuję i bardzo się z tego cieszę, bo miałam dwa miesiące przerwy, choć myśleliśmy, że szybciej wrócę. Swoją formę na razie trudno mi ocenić. Przed nami dwa mecze i mam nadzieję, że będzie dobrze. My tutaj trenujemy po to, by zdobyć tego mistrza i każdy mecz wygrywać. Teraz mecz z Gnieznem i nastawiamy się do niego tak, jak do wszystkich pozostałych. Potem mamy mecz z Zagłębiem i w tym spotkaniu także chcemy zwyciężyć. Mam nadzieję, że pozbieramy naszych żołnierzy i na te dwa spotkania będzie nas jak najwięcej — mówi Daria Szynkaruk.

Lublinianki przystąpią do sobotniego meczu po porażce w półfinale Pucharu Polski z KGHM Zagłębiem Lubin. Kapitan zespołu, Dominika Więckowska, nie ukrywa, że było to bolesne doświadczenie, ale jednocześnie podkreśla, że drużynie nie brakuje determinacji.

— To dla nas smutne, jak się skończył ostatni mecz. Życzyłybyśmy sobie, by potoczył się inaczej. Jechałyśmy już jednak tam, wiedząc że nasza kadra jest nieco uboższa. Losy meczu tak się potoczyły, że wypadła jeszcze Sanja Radosavljević, Daria Przywara grała z kontuzjowaną kostką i później jeszcze urazu doznała Magda Więckowska. Nie mamy zbyt dużego pola manewru jeśli chodzi o zawodniczki z pola. Dopóki jednak jest nas na boisku siedem, woli walki nam nie zabraknie — zaznacza Dominika Więckowska.

Dla kapitan lubelskiego zespołu końcówka sezonu ma także wymiar osobisty. Najbliższe spotkania będą jej ostatnimi w barwach drużyny z Lublina.

— W każdym sezonie, który tutaj spędziłam, walczyłam by to mistrzostwo zdobyć. W tym sezonie jest naprawdę blisko. Zrobimy wszystko, by te złote medale w końcu na szyjach powiesić, bo naprawdę byśmy tego chciały — dodaje zawodniczka.

Święto kibiców i powrót do historii

Sobotnie wydarzenie w hali Globus będzie miało również wyjątkową oprawę. Dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem odbędzie się spotkanie z zawodniczkami drużyny, która 25 lat temu zdobyła Puchar EHF. Jubileuszowe wydarzenie zaplanowano na godzinę 14:00 w Centrum Historii Sportu w Lublinie.

Klub zaprasza także szkoły do wspólnego kibicowania. Placówka, która zgromadzi najliczniejszą grupę fanów, otrzyma nagrodę. Upominki czekają również na posiadaczy karnetów, a dodatkowe niespodzianki trafią na trybuny w trakcie spotkania.

Mecz PGE MKS El-Volt Lublin — Enea MKS Gniezno rozpocznie się w sobotę o godzinie 16:00. Będzie to ostatni domowy występ lubelskich szczypiornistek w sezonie 2025/2026 i jednocześnie spotkanie, które może przedłużyć ich walkę o mistrzostwo Polski.

Źródło: PGE MKS El-Volt Lublin

Dodaj komentarz