Parczew: Pijana kierująca uciekała przed policjantami. Zatrzymała się na ścianie swojego garażu
10:50 06-06-2016 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę po godz. 20 w Siedlikach w powiecie parczewskim. Policjanci podczas pomiaru prędkości na drodze wojewódzkiej nr 819 zauważyli jak podczas wyprzedzania audi uderzyło w bok opla. Mundurowi natychmiast ruszyli za oddalającym się autem. Osoba prowadząca audi nie reagowała na sygnały do zatrzymania pojazdu.
– W pewnym momencie kierowca audi zatrzymał pojazd lecz po chwili zawrócił i dalej zaczął uciekać w stronę Parczewa. Przy ul. Kościelnej w Parczewie auto skręciło na teren jednej z posesji i wjechało do otwartego garażu. Tam kierujący zatrzymał się na jego ścianie demolując jednocześnie wyposażenie pomieszczenia – informuje mł. asp. Artur Łopacki z parczewskiej Policji.
Jak się okazało za kierownicą audi siedziała 46-letnia kobieta. Badanie alkomatem wykazało u niej blisko 2,5 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali 46-latce prawo jazdy.
– Teraz kobieta za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi jej do 2 lat pozbawienia wolności, odpowie też za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym – dodaje mł. asp. Artur Łopacki.
2016-06-06 10:18:42
(fot. ilustr. lublin112.pl)
Nieźle nawalona kobitka, a w zasadzie uciekła zupełnie trzeźwym stróżom prawa – gdyby nie ta ściana w garażu… kto wie gdzie by dała sie złapać.

a co z oplem?
A opel pewnie czeka do tej pory na miejscu gdzie go , agentka towarzyska, potrąciła „niechcący”. 😆
Z tymi babami to już nie do wytrzymania
Baby z zasady sa [] do prowadzenia auta, a tu jeszcze nachlane babsko…. Ehhhh….
Szczekaj ,szczekaj tylko tyle możesz jej zrobić. To samo do jozefa.
Henio to baba albo…prawie baba.
i znowu PIJANA BABA ZA KIEROWNICA????
Przynajmniej auta nie odholowali
Odebrać jej pijaczce także dzieci.które posiada.
Czym oni ją gonili ? Skuterami? Autobusem pks ?
Szkoda,że się nie połamała dożywotnio.
Wszystkiemu winna jest ściana w garażu. Jeśli jej by nie było pościg trwałby dalej.