04/06/2026
690 680 960

Padła ofiarą oszustwa internetowego. Straciła ponad 2 tysiące złotych

Zakupy przez Internet są szybkie i wygodne, jednak niosą ze sobą również ryzyko oszustwa. Przekonała się o tym 40-letnia mieszkanka powiatu biłgorajskiego, która zapłaciła za hulajnogę elektryczną, ale nigdy jej nie otrzymała.

Zakupy online zyskały ogromną popularność i dla wielu osób stały się codziennością. Wygoda, dostępność ofert z całego świata i możliwość dokonania zakupu bez wychodzenia z domu to niewątpliwe zalety handlu internetowego. Niestety, w przestrzeni wirtualnej, podobnie jak w świecie rzeczywistym, nie brakuje osób chcących wykorzystać naiwność i zaufanie innych. O bolesnych skutkach takiego zderzenia z internetowym oszustwem przekonała się 40-letnia mieszkanka powiatu, która straciła ponad 2 tysiące złotych, zamawiając hulajnogę elektryczną, której nigdy nie otrzymała.

Kobieta zdecydowała się podzielić swoją historią, by ostrzec innych przed podobnymi sytuacjami. Jak relacjonuje, kilka dni wcześniej natknęła się w Internecie na atrakcyjną ofertę sprzedaży hulajnogi elektrycznej. Zachęcona ceną i wyglądem strony internetowej, złożyła zamówienie i dokonała przedpłaty w pełnej wysokości. W odpowiedzi otrzymała mailowe potwierdzenie transakcji, co utwierdziło ją w przekonaniu, że wszystko przebiegło prawidłowo.

Niestety, po kilku dniach od złożenia zamówienia i braku jakiejkolwiek przesyłki, kobieta postanowiła skontaktować się ze sprzedawcą. Wtedy okazało się, że strona internetowa, na której dokonała zakupu, przestała istnieć. Próby kontaktu zakończyły się fiaskiem – nikt nie odbierał, a podane dane kontaktowe okazały się fałszywe. Mieszkanka powiatu zrozumiała, że padła ofiarą przestępstwa i zgłosiła sprawę odpowiednim służbom.

Obecnie trwa poszukiwanie osób odpowiedzialnych za to oszustwo. Funkcjonariusze apelują jednocześnie do internautów o zachowanie szczególnej ostrożności podczas dokonywania zakupów online. Aby ograniczyć ryzyko stania się ofiarą przestępców, warto stosować się do kilku podstawowych zasad:

  • Zawsze kierujmy się zasadą ograniczonego zaufania – nie wszystko, co wygląda profesjonalnie, musi być autentyczne.
  • Korzystajmy wyłącznie ze sprawdzonych portali aukcyjnych i e-sklepów, które cieszą się dobrą reputacją. Warto czytać regulaminy oraz zapoznać się z opiniami innych użytkowników.
  • Sprawdźmy historię sprzedawcy – od jak dawna ma konto, jakie są opinie na jego temat, czy odpowiada na pytania klientów.
  • Dokładnie przeanalizujmy dane kontaktowe – jeżeli sprzedawca nie podaje adresu, numeru telefonu lub dane wskazują na egzotyczny kraj, powinniśmy być szczególnie ostrożni.
  • Zachowujmy całą korespondencję ze sprzedawcą – może to być istotny dowód w przypadku zgłoszenia sprawy organom ścigania.
  • Unikajmy „super okazji” – zbyt niskie ceny mogą świadczyć o próbie oszustwa.
  • Nie otwierajmy podejrzanych linków w wiadomościach mailowych – mogą zawierać złośliwe oprogramowanie lub prowadzić na fałszywe strony.
  • Jeśli to możliwe, korzystajmy z opcji płatności przy odbiorze – daje to większą kontrolę nad transakcją.
  • Sprawdzajmy zawartość przesyłki przy kurierze, a w razie nieprawidłowości sporządźmy odpowiedni protokół.

Przypadek 40-latki to przestroga dla wszystkich użytkowników Internetu. Choć zakupy online są dziś powszechne i często bezpieczne, to jednak wymagają zdrowego rozsądku i czujności. Pamiętajmy – im bardziej atrakcyjna oferta, tym większe powinno być nasze zainteresowanie jej wiarygodnością.

Jeden komentarz

  1. Ocena: 0

    Nauwna