04/06/2026
690 680 960

Oszustwo „na BLIK” w gminie Kock. 28-latka straciła 3 tysiące złotych po wiadomości od „krewnej”

Jedna wiadomość w komunikatorze, pośpiech i zaufanie do bliskiej osoby wystarczyły, by mieszkanka powiatu lubartowskiego straciła oszczędności. Policja ponownie ostrzega przed przekazywaniem kodów BLIK bez weryfikacji rozmówcy.

Do funkcjonariuszy zgłosiła się 28-letnia mieszkanka gminy Kock, która padła ofiarą oszustwa internetowego. Kobieta straciła łącznie 3 tysiące złotych po tym, jak przekazała kody BLIK osobie podszywającej się pod członka rodziny. Sprawą zajmują się policjanci, którzy prowadzą czynności mające na celu ustalenie sprawców oraz dokładnych okoliczności tego zdarzenia.

Z relacji poszkodowanej wynika, że za pośrednictwem popularnego komunikatora internetowego otrzymała wiadomość z konta należącego – jak była przekonana – do jej szwagierki. Nadawca poprosił o pilną pomoc finansową, tłumacząc, że musi natychmiast opłacić ważną sprawę. W wiadomości pojawiła się prośba o wygenerowanie i przekazanie kodu BLIK, wraz z zapewnieniem, że pieniądze zostaną szybko zwrócone.

Kobieta nie podejrzewała podstępu. Ufając, że pomaga bliskiej osobie w nagłej sytuacji, wygenerowała pierwszy kod BLIK i przesłała go w wiadomości zwrotnej. Po krótkim czasie otrzymała potwierdzenie realizacji transakcji. Wtedy rozmówca ponownie poprosił o pomoc i przesłanie kolejnego kodu. 28-latka spełniła prośbę, przekazując drugi kod BLIK. W ten sposób z jej konta zniknęła cała dostępna kwota – łącznie 3 tysiące złotych.

Dopiero przy kolejnej prośbie o następny kod BLIK kobieta nabrała wątpliwości i postanowiła skontaktować się bezpośrednio ze szwagierką. W trakcie rozmowy okazało się, że jej konto w komunikatorze zostało przejęte przez nieznaną osobę. Oszust, wykorzystując dostęp do profilu, rozsyłał wiadomości do znajomych i członków rodziny z prośbami o pilne przelewy oraz kody BLIK.

To kolejny przykład przestępstwa, w którym sprawcy wykorzystują zaufanie między bliskimi osobami oraz presję czasu. Schemat działania jest powtarzalny: przejęcie konta w mediach społecznościowych lub komunikatorze, a następnie rozsyłanie próśb o pomoc finansową. Wiadomości często są krótkie, napisane w pośpiechu i sugerują nagłą potrzebę – opłacenie rachunku, pilny zakup lub problem z płatnością. Oszuści liczą na to, że adresat wiadomości zareaguje odruchowo i nie będzie weryfikował, kto faktycznie znajduje się po drugiej stronie.

Policjanci podkreślają, że kod BLIK należy traktować jak gotówkę. Jego przekazanie osobie trzeciej w praktyce oznacza natychmiastowe przekazanie pieniędzy z własnego konta. W wielu przypadkach odzyskanie środków jest bardzo trudne, a czas reakcji ma kluczowe znaczenie.

Funkcjonariusze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności przy tego typu prośbach. Nawet jeśli wiadomość pochodzi z konta kogoś bliskiego, każdą prośbę o pieniądze należy bezwzględnie potwierdzić innym kanałem kontaktu – najlepiej poprzez bezpośrednią rozmowę telefoniczną. Krótka weryfikacja może uchronić przed utratą oszczędności.

Warto również zadbać o bezpieczeństwo własnych kont w mediach społecznościowych i komunikatorach. Silne, unikalne hasła oraz włączenie dodatkowych metod uwierzytelniania znacząco utrudniają przejęcie profilu przez osoby nieuprawnione. Należy także zachować ostrożność wobec podejrzanych linków i wiadomości, które mogą prowadzić do wyłudzenia danych logowania.

Policja przypomina, że po zauważeniu nieautoryzowanej transakcji lub podejrzeniu oszustwa należy jak najszybciej skontaktować się z bankiem w celu zablokowania dostępu do środków oraz zgłosić sprawę organom ścigania. Szybka reakcja zwiększa szanse na ograniczenie strat i pomoc w namierzeniu sprawców.

5 komentarzy

  1. Jerzy co w DPSie leży
    Ocena: 4

    Bo z rodziną to się wychodzi najlepiej na zdjęciach…

  2. napisanie mesenger to jak powiedzieć voldemort xD

  3. Niestety, ale głównymi winnymi w takich sprawach (oprócz samego złodzieja) są właściciele kont, które zostały przejęte, bo komuś ze zwykłego lenistwa nie chciało się pofatygować i włączyć na swoim koncie dodatkowe uwierzytelnianie. Potem ofiarami padają członkowie rodziny i znajomi i to oni są potem wyśmiewani, a wyśmiewanie należy się co najwyżej właścicielom (a raczej byłym właścicielom) przejętych kont.

  4. A dla mnie to zawsze zadziwiające jaką kasę ci oszukani mają dostępną
    Dobrze się żyje jak tak odkładają na czarną godzinę

  5. kolejny pustak z prowincji , wystarczyło zadzwonic ale to za trudne było

Dodaj komentarz