04/06/2026
690 680 960

Oszustwa „na BLIK” i fałszywego pracownika. Mieszkańcy regionu stracili tysiące złotych

Cyberprzestępcy nie zwalniają tempa i wciąż wykorzystują zaufanie oraz pośpiech swoich ofiar. Tylko w ostatnich dniach doszło do kilku poważnych zdarzeń, w wyniku których mieszkańcy regionu stracili znaczne sumy pieniędzy lub byli o krok od utraty oszczędności życia.

W powiecie janowskim ofiarą oszustwa padły dwie kobiety – 25-latka oraz jej 33-letnia siostra. Otrzymały one wiadomość od swojego brata z prośbą o przekazanie kodów BLIK, które miały być potrzebne do opłacenia zakupów. Nie podejrzewając podstępu i będąc przekonane, że pomagają bliskiej osobie, wygenerowały i przekazały kody.

Jak się później okazało, konto społecznościowe ich brata zostało wcześniej przejęte przez przestępcę. To właśnie on, podszywając się pod członka rodziny, rozsyłał wiadomości z prośbą o pomoc finansową. Kobiety zorientowały się, że padły ofiarą oszustwa dopiero po czasie – wówczas przekazane środki trafiły już do sprawcy. Łącznie straciły ponad 5 500 złotych.

W tym samym czasie czujnością wykazał się 48-letni mieszkaniec powiatu, który również znalazł się na celowniku oszustów. Podczas zmiany hasła w jednej z aplikacji otrzymał informację o konieczności weryfikacji danych poprzez rachunek bankowy. Niedługo później zadzwonił do niego mężczyzna podający się za pracownika banku, informując o rzekomym zagrożeniu środków zgromadzonych na koncie.

Rozmówca przekonywał, że w celu zabezpieczenia pieniędzy konieczne jest założenie tzw. konta technicznego i przelanie na nie wszystkich oszczędności. 48-latek miał zalogować się do aplikacji bankowej i postępować zgodnie z instrukcjami. Mężczyzna nabrał jednak podejrzeń, rozłączył się i skontaktował z infolinią swojego banku. Tam potwierdzono, że nikt z pracowników nie kontaktował się z nim w tej sprawie. Dzięki temu uniknął utraty nawet 40 tysięcy złotych.

Do podobnego zdarzenia doszło w Łukowie, gdzie 24-letni mężczyzna stracił blisko 10 tysięcy złotych podczas próby sprzedaży samochodu. Zamieścił on ogłoszenie dotyczące sprzedaży pojazdu na jednym z portali motoryzacyjnych. W krótkim czasie otrzymał wiadomość informującą o konieczności weryfikacji tożsamości w celu finalizacji transakcji.

Załączony do wiadomości formularz przekierował go na stronę przypominającą aplikację bankową. Wkrótce skontaktował się z nim telefonicznie mężczyzna podający się za pracownika działu bezpieczeństwa portalu ogłoszeniowego. Przekonywał on, że weryfikacja wymaga wygenerowania i zatwierdzenia kodów BLIK.

24-latek, działając pod presją rozmówcy, przekazał kilka kodów. Po każdej operacji z jego konta znikały kolejne środki – najpierw 4,5 tysiąca złotych, następnie ponad 3 tysiące i kolejne 2 tysiące złotych. Dopiero po trzeciej transakcji zorientował się, że został oszukany i powiadomił policję.

Funkcjonariusze przypominają, by nie reagować pochopnie na prośby o przekazanie pieniędzy czy kodów BLIK, nawet jeśli wiadomość pochodzi od znajomej osoby. W takich sytuacjach należy skontaktować się bezpośrednio z nadawcą i potwierdzić autentyczność prośby. Ostrożność i dokładna weryfikacja mogą uchronić przed utratą oszczędności.

Źródło: Policja

3 komentarze

  1. Co trzeba mieć w główce, żeby płacić BLIK-iem za coś, co się sprzedaje?😲

  2. Idioci😔

  3. znała nr tel brata alr wolała na pornbooku wysłać xD

Dodaj komentarz