Oświadczenie SOP po tragedii w Ustce. Funkcjonariusz od 23 lat służy w formacji
11:14 27-01-2026 | Autor: redakcja
Oświadczenie SOP
Służba Ochrony Państwa opublikowała oficjalne oświadczenie dotyczące tragicznego zdarzenia, do którego doszło poza służbą, w czasie urlopu jednego z funkcjonariuszy formacji. Z przekazanych informacji wynika, że mężczyzna zaatakował nożem pięć osób ze swojej najbliższej rodziny.
Najbardziej dramatycznym skutkiem ataku jest śmierć 4-letniej córki funkcjonariusza. Dziewczynka zmarła w wyniku obrażeń odniesionych podczas zdarzenia. W oświadczeniu SOP przekazano wyrazy współczucia rodzinie i bliskim ofiar, podkreślając ogrom tragedii, z jaką mierzą się najbliżsi.
Pozostali ranni członkowie rodziny trafili do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. Jak poinformowała formacja, utrzymywany jest stały kontakt z placówką medyczną. Zadeklarowano również podjęcie działań mających na celu zapewnienie rodzinie poszkodowanych odpowiedniego wsparcia – zarówno w zakresie leczenia, jak i pomocy psychologicznej.
– Dołożymy wszelkich starań w celu zapewnienia właściwej opieki lekarskiej i psychologicznej dla rodziny funkcjonariusza – przekazano w komunikacie.
Służba Ochrony Państwa odniosła się także do przebiegu służby funkcjonariusza. Z przekazanych danych wynika, że mężczyzna pełnił służbę w formacji od 23 lat. Na początku października 2025 roku przeszedł obowiązkowe badania okresowe, obejmujące również ocenę psychologiczną. W ich wyniku został dopuszczony do dalszego wykonywania obowiązków służbowych. Informacja ta została podana w kontekście pojawiających się pytań o stan zdrowia i zdolność do służby funkcjonariusza przed zdarzeniem.
Obecnie prowadzone są czynności procesowe wobec funkcjonariusza. Postępowanie realizują policjanci pod nadzorem prokuratury. Śledczy będą ustalać dokładny przebieg zdarzenia, motywy działania sprawcy oraz wszystkie okoliczności, które doprowadziły do tragedii.
Sprawa budzi ogromne poruszenie ze względu na charakter zdarzenia oraz fakt, że dotyczy ono wieloletniego funkcjonariusza formacji odpowiedzialnej za ochronę najważniejszych osób i obiektów w państwie. SOP podkreśla jednak, że zdarzenie miało miejsce w czasie wolnym od służby, a formacja współpracuje z organami prowadzącymi postępowanie.
Tragedia w poniedziałkowy wieczór
– W poniedziałek około godziny 21:30 policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań w Ustce. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce obezwładnili agresywnego 44-latka, który ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny oraz siebie. 4-letniej dziewczynki, pomimo długiej reanimacji nie udało się uratować. Ranne osoby zostały przewiezione do szpitali. Napastnik został zatrzymany i w asyście policjantów również został zabrany do szpitala. Jak ustalili policjanci jest funkcjonariuszem SOP. Trwają czynności procesowe pod nadzorem prokuratora – poinformowała we wtorek rano, 27 stycznia, Pomorska Policja.
Strach zadzwonić na policję. Nie wiadomo, co się wydarzy.
A kto normalny pracuje w milicji, wojsku, slużbach itd? Nikt normlany, bo trzeba mieć łeb wyprawny zeby tam sluzyc. Normalne sprawa, ktos kto sie sprzeciwia nie nadaje sie do sluzby. ma byc maszyna i wykonywac to co mu sie mowi.
W domu wszyscy zdrowi🤔
Brak mądrego prawa, tworzy bezprawie.
Funkcjonariusz od 23 lat służy w formacji
Tylko że ta formacja istnieje od 2018 roku , wcześniej był BOR z całkiem innymi uprawnieniami .
Tyle w temacie wartości tych badań, które podobno niedawno przeszedł.
„Służba. Poświęcenie. To są rzeczy najważniejsze.”
Zaczęło się otrzepywanie łapek i wybielanie bandziora.
Myślę, że w najgorszym przypadku, wyląduje on na kilkuletnim leczeniu psychiatrycznym. A jak okaże skruchę i powie, że mu przykro i przeprasza, to może nawet jego córka zmartwychwstanie, a rany innych członków rodziny, natychmiast się zagoją..
Podobno był uczestnikiem misji m.in. w Iraku, pewnie dopadł go stres pourazowy związany z traumą wojenną, co objawia się często lękami, agresją itp. A jeszcze jak usłyszał z ust Trampa, że pojechali tam, żeby się obijać to przelało czarę goryczy. Wystarczyło drobne spięcie by nerwy puściły.
W podziemiu zbrojnym w latach czterdziestych walczyło z bronią w ręku (cywilnych członków AK/BCh/NSZ/NZW i innych organizacji nie liczę) z Niemcami, Ruskimi, Ukraińcami i powojenną komuną ponad 200 000 konspiratorów i to w nieporównanie cięższych okolicznościach ale o podobnych wypadkach ani nie słyszałem ani o takich nie czytałem.
Do Rawszyc: 1. Teraz będzie polowanie na czarownice (psychologowie) i służby mundurowe przez domoroslych specjalistów. 2. Rawszyc ma rację – kiedyś tego mnie było w służbach. Facet NIE odpalił się bez powodu. Nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że żona chciała odejść z dziećmi (a kiedyś właśnie to było nie do pomyślenia). Oczywiście współczuję rodzinie.
praca w SOP ryje beret
Pokolenie słabeuszy i psycha im siada. W razie wojny nie ma kto bronić kraju. Kiedyś to był konkretny pluton specjalny zomo że te wściekłe baby z błyskawicami to w 15 minut by rozgonili a na ulicy byłby jeden wrzask i pisk bo były konkretne chłopy a nie popierdółki jak teraz.
Odważni bo zamaskowani i uzbrojeni.
Odważni bo pacyfikowali bezbronnych.
W grupie każdy mocny. W pojedynkę taki twój kompan dostałby od każdego łomot.
Inteligencją ydioto nie grzeszysz patrząc na twoje głupawe milicyjne wypociny.
He he, milicja. Odpady z wojska. Już ja widziałem takich mocarzy od pałowania studentek, jak ich górnicy wzięli w obroty. Nic nie pomogły te plastikowe zabaweczki, kaski, tarcze z pleksy. Dopiero jak wkroczyło wojsko do akcji to nawet górnicy wymiękali.
Wojsko to się nadaje do czołgania na poligonie i zabawy w koszarach. Kryzys na granicy pokazał ile jest warte wojsko bez Policji haha, chowali się za plecami Policjantów. Policja obroniła granicę bo wojsko nie dawało sobie rady.
Powiedz dziadku jeszcze o tym jak robiliscie sobie laske z kolegami z plutonu pod urzędem bezpieczenstwa
A skąd ty masz takie tajne informacje, twój ksiądz spowiednik, naruszył tajemnicę spowiedzi, czy co…