09/06/2026
690 680 960

Ostrzelał siedzące na placu zabaw młode osoby. Miały się za głośno zachowywać

Zapadł wyrok dla 25-letniego Adama W. za to, że strzelał do grupy głośno zachowującej się młodzieży. Jedna z poszkodowanych o mało nie straciła wzroku.

We wtorek przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód zakończył się proces Adama W. oskarżonego o strzelanie z wiatrówki do ludzi. Sprawa dotyczy zdarzenia z nocy z 1 na 2 sierpnia ub. roku, kiedy to ostrzelana została grupa osób siedzących na placu zabaw przed blokiem. Jak wynika z ustaleń śledczych nocą na jeden z osiedlowych placów zabaw przy ul. Skierki w Lublinie przyszła grupa siedmiu młodych osób.

Młodzież wracała z baru i zaczęła się głośno zachowywać. Okoliczni mieszkańcy kilkukrotnie mieli upominać wesołe towarzystwo, aby byli oni ciszej i dali innym spać. Jednak nie przynosiło to skutku. Wtedy do akcji miał wkroczyć 25-letni Adam W.

Mężczyzna wziął wiatrówkę po czym wyszedł na balkon i zaczął strzelać do imprezowiczów. Jeden ze śrutów trafił Katarzynę F. powodując ranę w pobliżu oka. Wtedy młodzi ludzie zaczęli uciekać chowając się za pobliskie drzewa. Szybko też dostrzegli, skąd padły strzały. Doszło do awantury z mężczyzną oraz jego ojcem, którzy słysząc jak wzywana jest policja i pogotowie ratunkowe, schowali się w domu.

Funkcjonariusze oprócz wiatrówki, znaleźli jeszcze broń i 85 sztuk amunicji. Adam W. usłyszał zarzut narażenia innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do tego odpowie za posiadanie broni i amunicji bez wymaganego zezwolenia. Mężczyzna przyznał się do winy i wyjaśniał, że nie chciał nikomu zrobić krzywdy, a jedynie przestraszyć hałasujące osoby.

W tracie pierwszej rozprawy mężczyzna złożył wniosek o mediacje. Siedmioro poszkodowanych wyraziło na to zgodę. Jak nam wyjaśniała matka Katarzyny F., mają nadzieję, że oskarżony poniesie słuszną karę za czyn, który popełnił i zrozumie, że w tego typu sytuacjach wzywa się policję, a nie strzela powodując długotrwały ból i cierpienie. Poszkodowana musiała przejść bowiem operację i odbyła długie leczenie, co więcej, istniało poważne ryzyko, utraty wzroku.

Adam W. przed sądem przyznał się i wyraził skruchę. Jak wyjaśnił, zapłacił poszkodowanym zadośćuczynienie za swoje zachowanie. Sąd uznał, że wina mężczyzny nie ulega wątpliwości a jego zachowanie było naganne. Za narażenie zdrowia i życia Katarzyny F., a także posiadanie amunicji bez zezwolenia, został skazany na karę roku pozbawienia wolności. Wykonanie kary zostało warunkowo zawieszone na okres trzech lat. Dodatkowo 25-latek ma zapłacić 7 tys. zł zadośćuczynienia dla poszkodowanej oraz 2 tys. zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. lublin112.pl)

28 komentarzy

  1. Dobrze zrobił,medal powinien dostać.Też nieraz mam ochotę strzelać jak całą noc drą się pod oknami.I na taką swołocz nie ma bata.Spać się nie da.

    • Taa, już widzę jak interwencja policji zapobiega nocnym hałasom. Towarzystwo chowa się po krzakach i za 15 minut jest to samo.

    • Ocena: 0

      Dokładnie. Jakby policja działała sprawniej i skuteczniej byłoby ok. Ale skoro nie są za to doceniani i dla ich przełożonych liczą się tylko statystyki, a kary dla kontrolowanych nie są dotkliwe, to policjanci nie będą działać kreatywnie i skutecznie, a jedynie schematycznie i standardowo… czyli bez efektów.

  2. Ocena: 0

    wszystko OK… a jaką karę dostali gówniarze zakłócający ciszę nocną???

  3. Ocena: 0

    Rozdarte gówniarstwo potrafi wq**ić – to prawda. Ale strzelać z własnego balkonu? Wszyscy się tam chyba na rozumy z głupim zamienili.

  4. Karac gówniarzy bo mają knajpy i inne miejsca do zabaw ale zeby było taniej to siedzą pod domem, alkohol kupują w nocnym monopolowym, a ludzie w okolicy nie mają szans na odpoczynek w nocy. Tak byc nie może.

  5. zawodowy kierowca
    Ocena: 0

    Dobrze że w Polsce nie ma prawdziwej broni palnej. Mielibyśmy tu naszą małą Amerykę.

    • W żadnym sowieckim państwie władza nie pozwala społeczeństwu posiadać broni ze strachu. U nas tak samo. Widzę, ze sowieckie standardy są ci bliskie. Dzięki takim jak ty leśnym dziadkom niedługo chleb kroić będziemy łyżką. ! Wszak nóż to broń biała. A więc skoro broń – ZAKAZAĆ. Prewencyjnie i z troski o obywateli oczywiście.

  6. Reżimowy troll
    Ocena: 0

    Ciężko jest być superbohaterem.

  7. Powinien dostać w ramach kary eksmisje do lasu.

  8. Studenci to plaga tego osiedla, niemal każdej nocy słychać krzyki, śmiechy i głośną muzykę, ostatnio nawet o 4:30 rano ktoś grał na full. Komisariat blisko na Zana a policjanta na osiedlu od kilku lat nie widziałem. I tak bawią się studenciki kosztem mieszkańców, prosić, grozić to olewka że ludzie chcą spać bo pracują, powinni dostać współudział za prowokowanie.

    • Ocena: 0

      Patologii nie nazywaj studentami. Prawdziwi studenci studiują wiedzę bo to jest ich pasją, potrafią bawić się na poziomie tak, że chciałoby się do nich dołączyć ale ich wyraźnie należy odróżniać od patologii typu pijaki i pijaczki oraz erotomani i nimfomanki, którzy omyłkowo znaleźli się na uczelniach bo komisje rekrutacyjne nie potrafią odróżnić zalążka elity od pierwotniaków.

  9. Dobrze zrobił, niech idą drzeć japy na tatowe pole albo matuli pod okno. Gonić to gówniarstwo ile wlezie.

  10. Dobrze że granatu nie rzucił 😀 A tak na poważnie ciekawe czy teraz japy drą dalej .

    • Ocena: 0

      oczywiście, przecież są bezkarni a w razie czego to kaskę jeszcze wyrwać można…