05/06/2026
690 680 960

Oskarżeni o napad na jubilera i kradzież 3 mln zł nie przyznają się do winy. „Prokuratorka się na mnie uwzięła”

„Pampion” wyjaśniał, że w dniu, kiedy doszło do napadu, nie było go w Polsce, „Maniek” zapewnia, iż tego wieczoru prowadził trening na siłowni, a „Niuniek” nie chciał nic mówić. Oskarżeni o napad na pracownię Jubilerską w Lublinie podtrzymali w sądzie, że nie przyznają się do zarzucanego im czynu.

23 komentarze

  1. Do lochu cały ten gang olsena

  2. pałkownik nie mylić z pułkownikiem
    Ocena: 0

    jedno jest wiadomo, jeśli paserzy odpowiadają z wolnej stopy, to na pewno proces szybko się nie zakończy, zawsze ktoś zachoruję, a to więźnia nie dowiozą, a to prokurator na urlopie itd. już proces trwa 2 lata i potrwa może jeszcze z pięć lat.

  3. kaska kobieta mafii z pod lubelskiej wsi warszawka ci juz nie pomoże wszedzie smród sie za toba bedzie ciągnął

  4. Na powróz z bandziorami, a nie słuchać tych bajań.

  5. Z tytułu dorobku życiowego pracowali prokuratorowi. Ale co poza tym tosie okaże.

  6. Ocena: 0

    do Kara, zobaczysz jak Kaśka będzie sławna, jak sławna Dagmara, Królowa Życia, Tańce z gwiazdami itp. itd.

  7. Ocena: 0

    Joker i banda nic nie pamietają . Może tam był Batman. Na Syberję z nimi.