05/06/2026
690 680 960

Oskarżeni o napad na jubilera i kradzież 3 mln zł nie przyznają się do winy. „Prokuratorka się na mnie uwzięła”

„Pampion” wyjaśniał, że w dniu, kiedy doszło do napadu, nie było go w Polsce, „Maniek” zapewnia, iż tego wieczoru prowadził trening na siłowni, a „Niuniek” nie chciał nic mówić. Oskarżeni o napad na pracownię Jubilerską w Lublinie podtrzymali w sądzie, że nie przyznają się do zarzucanego im czynu.

W poniedziałek, przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się proces 9 osób oskarżonych o dokonanie napadu na jubilera oraz pomocnictwo w tym przestępstwie i paserstwo Chodzi o głośnie zdarzenie, jakie miało miejsce 23 marca 2022 roku przy ul. Turkusowej. Wtedy to do zlokalizowanego w środku osiedla lokalu weszło trzech zamaskowanych mężczyzn z bronią w ręku. Po skrępowaniu właściciela ukradli szereg wyrobów jubilerskich m.in. pierścionki, łańcuszki i kolczyki a także kamienie szlachetne i sztabki złota. Zabrali również gotówkę. Łącznie straty wyniosły ok. 3 mln złotych.

Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie wspólnie z funkcjonariuszami z wydziału kontrterrorystycznego zatrzymali pochodzących z Łęcznej 28-letniego Mariusza N. i 43-letniego Marcina L., a także Lublinianina 49-letniego Tomasza B. Jak wyjaśniali policjanci, podejrzani już wcześniej wchodzili w konflikty z prawem, odpowiadali m.in. za pobicie, włamanie, rozbój z niebezpiecznym narzędziem, wymuszenie, oszustwo, a nawet za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym.

Prokuratura wskazała, że mężczyźni posługując bronią palną i grożąc przebywającemu w pomieszczeniu właścicielowi jej użyciem poprzez celowanie tą bronią w kierunku jego głowy, zmusili go do ułożenia się w pozycji leżącej. Następnie używając przemocy w postaci przytrzymywania kolanem jego tułowia oraz skrępowania jego rąk i nóg opaskami zaciskowymi, doprowadzili go do stanu bezbronności. Na koniec zabrali dziesięć sztabek złota, złotą biżuterię oraz kamienie szlachetne: diamenty, rubiny i szmaragdy a także 170 tys. zł i 40 tys. euro w gotówce po czym uciekli.

Na ławie oskarżonych zasiedli także 34-letni Krzysztof W., któremu zarzucono pomocnictwo w rozboju, oraz Katarzyna A., Zdzisław S., Klaudia G., Patrycja K. i Diana P. Ci ostatni, jak wskazała prokuratura, kupiły skradzione precjoza, więc zarzucono im paserstwo.

Oskarżeni o dokonanie napadu podtrzymali, iż nie przyznają się do winy. Marcin L., ps. „Pampion” wyjaśniał, że w dniu, kiedy doszło do zdarzenia, nie było go nawet w Polsce. Zapewniał, że zaraz po świętach Bożego Narodzenia wyjechał do Wielkiej Brytanii. Sędzia zwrócił uwagę, iż w trakcie śledztwa mężczyzna tłumaczył, że nie pamięta, gdzie się wówczas znajdował. Ten odrzekł, że przed zatrzymaniem chorował i przebywał w szpitalu a po opuszczeniu placówki był w bardzo złym stanie fizycznym i psychicznym, dlatego nie mógł sobie wtedy przypomnieć, co robił.

Mężczyzna starał się również przekonać sędziego, że „prokuratorka się na niego uwzięła” i chce mu przypisać coś, czego nie zrobił. Wskazał, iż „od 15 lat oskarża go także w starej sprawie o gwałt„.

Z kolei Mariusz N. ps. „Maniek” zeznał, że w czasie, kiedy dokonano napadu, on prowadził dla kilku znajomych trening personalny w siłowni w Łęcznej, później zaś udał się do partnerki, u której spędził noc. O tym w zeznaniach także nie było ani słowa. Jednak 28-latek przekonywał, iż policja potrafi manipulować dowodami aby „naprawdę bardzo dobrego człowieka postawić w złym świetle„, dlatego też postanowił zachować te informacje dla sądu.

Natomiast Tomasz B. ps. „Niuniek” przyznał się tylko do posiadania broni dodając, że wyjaśnienia złoży innym razem. Jego adwokatka dodała, iż jego klient miał przygotowane notatki w tej sprawie, jednak mieli mu je zabrać strażnicy więzienni. Dlatego też nie jest przygotowany do składania zeznań a tym samym skutecznej obrony swojej osoby.

Krzysztof W., który choć nie brał czynnego udziału w napadzie to zdaniem oskarżyciela miał zdradzić wszystkie szczegóły związane z funkcjonowaniem firmy, a nawet zwyczaje jubilera i jego klientów przyznał się do zarzuconych mu czynów. Jednak również nie chciał składać wyjaśnień, więc odczytano te, ze śledztwa. Wynika z nich, że miał za to otrzymać ok. 100-200 tys. zł, jednak nie dostał ani grosza, co więcej trzech oskarżonych jeszcze mu groziło. Ci w odpowiedzi zapewniali, iż 34-latek kłamie, gdyż był im winien pieniądze i nie chciał ich oddać. Ma to być sposób na pozbycie się kłopotu z długiem.

W przypadku osób, oskarżonych o paserstwo, Katarzyna A., która podczas śledztwa przyznała się do winy, przed sądem odmówiła składania wyjaśnień. Dlatego przytoczono jej zeznania. A z nich wynika, że Tomasz B. przekazał jej złoto i kamienie szlachetne. To pierwsze sama przetopiła a następnie sprzedała przekazując pieniądze Tomaszowi B. Brylanty także zostały sprzedane, a za uzyskaną w ten sposób gotówkę zakupiła inne kamienie szlachetne. Pozostali nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Troje oskarżonych nie stawiło się na rozprawie. Proces będzie kontynuowany we wrześniu.

23 komentarze

  1. Myślę, że US powinien sprawdzić, czy takie środki w gotówce i w towarze są zgodne z deklaracjami podatkowymi właściciela lokalu ; ))) Pozdrawiam.

    • Ocena: 0

      A ty kto, były ormowiec, czy aktywista podwórkowego Kółka Różańcowego ?

  2. Ocena: 0

    Niuńkowi daję wiarę:)

  3. piniędzy nima w Zakopanem
    Ocena: 0

    Wolne sądy uwolnią ich i wyjdą po roku..!!

  4. Gondol Jerzy z Nadwisły ( via komp Dziadka J.)
    Ocena: 0

    Zdarzenie, jakie miało miejsce 23 marca 2022 roku, jest połowa 2024 roku, a nie wiem jakiego wzrostu polski sąd nie potrafi się z tym uporać, ab oskarżeni nie stawiają się na rozprawie, albo twierdzą, że koś tam się na ich uparł i zawziął.
    U nas wiosną tego roku, podczas napadu na bank, zabito dwóch bandziorów, a trzeciego raniono…
    Dwaj piersi są już dawno skremowani, a ten trzeci do końca życia będzie prosił, żeby mu siusiaka wyjęto do „czynności” bo ma obie przednie amputowano.
    Tak się tu karze tych co nie uszanowali ostrzeżenia z tablic rejestracyjnych: „Ostatnia granica”.

  5. Dudu ułaskawi i przechowa w pałacu…

  6. Nie przyznają się ? Dajcie mi glejt na niekaralność i dajcie mi tych chwastów na godzinę a gwarantuję że się przyznają. Akumulator mam na full naładowany.

  7. Dusia blefuje a January mówi prawdę.

  8. Ocena: 0

    proponuję po 25 lat za fałszywe zeznania jeszcze po 3 a niuni co chciała się dorobić na cudzym nieszczęściu zamiast zgłosić do odpowiednich organów 10 lat . Amen.

  9. Nie ma powodu żeby wierzyć podejrzanym ani prokuraturze.

  10. Ocena: 0

    Niech się nie przyznają jak złodzieje speło tylko że oni mają immunitet.