Opel wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Nie żyje 49-latka (zdjęcia)
12:10 11-10-2025 | Autor: redakcja
Do tragicznego zdarzenia doszło wczoraj po południu na jednej z dróg w miejscowości Kościeniewicze w powiecie bialskim. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy bialskiej Policji, 49-letnia kobieta kierująca pojazdem marki Opel straciła panowanie nad samochodem, po czym zjechała na przeciwległy pas ruchu, a następnie na pobocze. Auto uderzyło z dużą siłą w przydrożne drzewo.
Do wypadku doszło w czasie opadów deszczu, co mogło przyczynić się do utraty przyczepności i kontroli nad pojazdem. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Kierująca w ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala, jednak pomimo wysiłków lekarzy, jej życia nie udało się uratować.
Na miejscu czynności prowadzili policjanci z udziałem prokuratora, którzy zabezpieczyli ciało kobiety do dalszych badań sekcyjnych. Biegli ustalą m.in., czy na zdarzenie mogły mieć wpływ inne czynniki, takie jak stan techniczny pojazdu, prędkość czy warunki drogowe.
Funkcjonariusze podkreślają, że wstępne ustalenia wskazują na utratę panowania nad pojazdem, jednak pełne okoliczności tragedii zostaną ustalone po zakończeniu postępowania. Policja apeluje do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozwagę, dostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych oraz zachowanie szczególnej ostrożności na mokrej nawierzchni. Każdy, nawet pozornie niewielki błąd, może mieć tragiczne konsekwencje.

fot. Policja Biała Podlaska

fot. Policja Biała Podlaska

fot. Policja Biała Podlaska
Przywaliła tyłem masz rację i ułamało kręgosłup szyjny i śmierć,bo było bardzo silne jak widać uderzenie
No ale jak to możliwe? Przywaliła tyłem i tak całkiem na miejscu? Pecha miała kobita…
dostala w tyl i nie zyje
Drzewo na zderzaku jechało i są skutki.
Masakra
Ewidentnie widać po zdjęciach co się wydarzyło. Kobieta wychodziła z zakrętu (zdjęcie nr 2), na łuku wpadła w poślizg i zaczął ją wyprzedzać tył własnego samochodu, nie opanowała poślizgu (być może wciśnięte sprzęgło przez strach) stąd wyrzuciło na przeciwległy pas i tyłem uderzyła w drzewo. Nie jest to wielka filozofia, kto jeździ, nie od wczoraj, dobrze wie co dzieje się na mokrej nawierzchni na łuku drogi, gry wchodzi się zbyt szybko.
Jakby tak przymierzyła z metr w lewo to ona by żyła i drzewo byłoby całe…
Jedno w tym zdarzeniu widzę na pozytyw, Przód tego opla zasadniczo jeszcze możliwy wyklepania.