Ona zatrzymała się na czerwonym, on nie zdążył. Volvo zderzyło się z dacią (zdjęcia)
20:39 28-03-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 16 na al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie. Przed skrzyżowaniem z ul. Do Dysa zderzyły się dwa samochody osobowe: volvo i dacia. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, w stronę Elizówki. Kierująca dacią kobieta jadąc lewym pasem jezdni zatrzymała się przed sygnalizacją świetlną, gdzie zaświeciło się czerwone światło. Z kolei kierowca volvo nie zdołał wyhamować i wjechał w tył dacii.
Podróżujące autami osoby nie doznały obrażeń ciała. Policjanci prowadzą teraz czynności wyjaśniające. Występowały niewielkie utrudnienia w ruchu.
Galeria zdjęć
Jak się jedzie na zderzaku i ponad limity prędkoścu to się nie zdążą. Jak się jedzie normalnie to nic takiego nie ma miejsca. Proste
Tak się tylko wydaje, że nic się nie stało. Skutki takiego uderzenia będzie kobieta odczuwała przez kilka miesięcy.
Dokładnie, też się z tym zgadzam :/ nikt nie ucierpiał, dobre. Konsekwencje mogą być doktkliwe dla poszkodowanego i odczuwalne przez bardzo długi czas.
A i za parę lat też się objawy przypomną . Kręgi szyjne i odcinek lędźwiowy kręgosłupa będą boleć .
Kolejny amator jazdy na wczesnym czerwonym?
Za najechanie winno być odbierane prawo jazdy. Kierowca winien być skierowany na komisję lekarską – badanie wzroku i na powtórny egzamin na prawo jazdy – zachowanie odległości od poprzedzającego pojazdu.
Winnym kierujący volvo, bo nie trzymał odstępu? A to ciekawe. Bo jak do indentycznego najachenia z tej samej przyczyny dochodzi przed przejściem dla pieszych, to czytam w komentarzach, że wina pieszego, co przechodził po pasach.
Analogicznie tutaj winnym tego, że kierowcy jeżdżą na zderzaku powinno zostać uznane czerwone światło i sygnalizacjs świetlna w ogóle.
Za najechania winno być obligatoryjnie zatrzymywane prawo jazdy i kierowca na badania lekarskie i ponowny egzamin na prawo jazdy. Może to nauczyłoby, że należy zachować odstęp i wyeliminowałoby osoby niedowidzące.