05/06/2026
690 680 960

Ona zatrzymała się na czerwonym, on nie zdążył. Volvo zderzyło się z dacią (zdjęcia)

Po południu, na wyjeździe z Lublina w kierunku Lubartowa, zderzyły się dwa auta. Kierujący volvo mężczyzna wjechał w tył dacii. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 16 na al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie. Przed skrzyżowaniem z ul. Do Dysa zderzyły się dwa samochody osobowe: volvo i dacia. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, w stronę Elizówki. Kierująca dacią kobieta jadąc lewym pasem jezdni zatrzymała się przed sygnalizacją świetlną, gdzie zaświeciło się czerwone światło. Z kolei kierowca volvo nie zdołał wyhamować i wjechał w tył dacii.

Podróżujące autami osoby nie doznały obrażeń ciała. Policjanci prowadzą teraz czynności wyjaśniające. Występowały niewielkie utrudnienia w ruchu.

8 komentarzy

  1. Ocena: 8

    Jak się jedzie na zderzaku i ponad limity prędkoścu to się nie zdążą. Jak się jedzie normalnie to nic takiego nie ma miejsca. Proste

  2. Ocena: 3

    Tak się tylko wydaje, że nic się nie stało. Skutki takiego uderzenia będzie kobieta odczuwała przez kilka miesięcy.

    • Ocena: 3

      Dokładnie, też się z tym zgadzam :/ nikt nie ucierpiał, dobre. Konsekwencje mogą być doktkliwe dla poszkodowanego i odczuwalne przez bardzo długi czas.

  3. A i za parę lat też się objawy przypomną . Kręgi szyjne i odcinek lędźwiowy kręgosłupa będą boleć .

  4. Ocena: 2

    Kolejny amator jazdy na wczesnym czerwonym?

  5. Za najechanie winno być odbierane prawo jazdy. Kierowca winien być skierowany na komisję lekarską – badanie wzroku i na powtórny egzamin na prawo jazdy – zachowanie odległości od poprzedzającego pojazdu.

  6. Odi Profanum Vulgus
    Ocena: 1

    Winnym kierujący volvo, bo nie trzymał odstępu? A to ciekawe. Bo jak do indentycznego najachenia z tej samej przyczyny dochodzi przed przejściem dla pieszych, to czytam w komentarzach, że wina pieszego, co przechodził po pasach.

    Analogicznie tutaj winnym tego, że kierowcy jeżdżą na zderzaku powinno zostać uznane czerwone światło i sygnalizacjs świetlna w ogóle.

  7. Za najechania winno być obligatoryjnie zatrzymywane prawo jazdy i kierowca na badania lekarskie i ponowny egzamin na prawo jazdy. Może to nauczyłoby, że należy zachować odstęp i wyeliminowałoby osoby niedowidzące.