05/06/2026
690 680 960

Ogromne zainteresowanie Lubelską Giełdą Staroci. Sprzedawców i klientów nie brakowało (zdjęcia)

Tradycyjnie już, jak zawsze w każdą, ostatnią niedzielę miesiąca, plac Zamkowy w Lublinie zapełnił się licznymi stoiskami oraz tysiącami osób poszukujących perełek z epoki. Wiele z nich przyjechało specjalnie z tej okazji z różnych stron regionu.

Dzisiejsza Lubelska Giełda Staroci przyciągnęła prawdziwe tłumy. Między ustawionymi na placu Zamkowym stoiskami przechadzali się zarówno miłośnicy antyków, kolekcjonerzy, hobbiści, jak też zwykli spacerowicze, których urzekł klimat wydarzenia. Wszyscy bacznie oglądali poszczególne przedmioty, gdyż każdy krok mógł prowadzić do nieoczekiwanego znaleziska – od porcelanowych lalek i zegarów z PRL-u, po rzadkie monety, medale, a nawet meble z epoki międzywojennej.

– To już nie tylko giełda – to tradycja. Przyjeżdżam tu od lat i zawsze znajdę coś ciekawego – mówi pan Michał.

Zainteresowanie wydarzeniem zaskoczyło nawet sprzedawców. Tłumy były tak duże, że momentami trudno było przejść między stoiskami. Wielu gości przyjechało nie tylko z Lublina, ale i z całego regionu. Giełda od dawna bowiem ma opinię jednej z największych i najciekawszych w Polsce wschodniej.

Po sąsiedzku, czyli na parkingu Targu pod Zamkiem odbywała się zaś Wyprzedaż Garażowa. Tu także można było znaleźć szereg staroci, lecz również domowych przedmiotów i urządzeń, części rowerowe czy motocyklowe i wiele, wiele innych.

14 komentarzy

  1. Grażyna ,wyprzedaż garażowa nie podlega ewidencji gospodarczej i zarazem wystawianiu paragonów, ale jak ktoś ma zabity pisowski łeb deskami sosnowymi to nie jest w stanie pojąć najprostszych spraw,nie pozdrawiam

    • Ocena: -5

      Handlują te same osoby od wielu lat. W takim razie to nie jest wyprzedaż garażowa tylko hangarowa. To jest czarna strefa i należy ich opodatkować.

    • odezwał się prostak

  2. Od ok 3 miesiecy nie ma za bardzo nowych rzeczy. Przyjezdzają ci sami handlujacy z badzro drogimi rzeczami lub doslownie ze śmieciami.

  3. Ceny z d.. Kolekcjonuję z synem stare konsole. Wczoraj na „wyprzedaży” była konsola Sony PS1, cena 500 zł. Na zagranicznym portalu aukcyjnym bez problemu można kupić z przesyłką poniżej 300 zł. Jak to skomentował mój nastoletni syn – szukają jelenia.

  4. Ktoś się może orientuje czy można tam przyjść i rozłożyć się ze swoimi rzeczami ot tak czy komuś trzeba za coś zapłacić lub się gdzieś zapisać?

  5. Ciekawe czy były znaczki pocztowe jak coś to interesują mnie najlepiej całe kolekcje

  6. Takie mamy czasy, że ogromne zainteresowanie i tłumy będą wszędzie, gdzie się ustawi kilka namiotów, straganów, dmuchaniec dla dzieciaków i puści jakąś muzyczkę. „Dni (tu wstaw nazwę dowolnej miejscowości, produktu albo potrawy)” i już walą tłumy, parkują po rowach albo na prywatnych wjazdach, posesjach, łażą nie wiadomo za czym, jak ktoś ma w ogródku dowolne owoce to nie omieszkają się poczęstować bez pytania.
    Ludzie mają za dużo czasu i pieniędzy, a za mało kultury w stosunku do tego.

  7. chłopy to nawet swoje baby wypchane trocinami sprzedawali.

  8. Ocena: -30

    Komentarz ukryty, pokaż

    Ciekawe co na to urząd skarbowy? Może powinien się zająć tym POwskim bezprawiem? Ile zostało wystawione paragonów? Zero? Kompromitacja rządu rudej wrony

Dodaj komentarz